RSS

Czy da się „naprawić” zepsuty liquid?

To już przedostatni odcinek poradnika, a dokładniej mówiąc, części przeznaczonej dla mieszających własne liquidy. Tym razem napisałem trochę o tym, co można zrobić, gdy coś się nie uda. Czasem bowiem możemy naprawić to, co się zepsuło. Tu znowu jest trochę tak, jak w kuchni. Jeśli zupa jest za mało słona, można dosypać soli, jeśli z kolei przesolona, to można rozcieńczyć. Sami zresztą sobie przeczytajcie.
Ponieważ zarówno cała witryna, jak też znajdujący się tu poradnik są przeznaczone dla zupełnie początkujących, nie będę tu opisywał systemów bardziej złożonych, przygotowywania własnych grzałek itp. Jeśli ktoś uzna, że warto wejść głębiej w tę tematykę, znajdzie na pewno w sieci fora czy grupy, w których są eksperci w tej tematyce. Przyznam po cichu, że nawet bym nie próbował opisywać metod kręcenia grzałek, ponieważ sam nigdy tego nie robiłem. Wiem, jestem bardzo leniwy, ale taka jest moja filozofia życiowa, jeśli chodzi o chmurzenie. Lubię mieć jak najprostszy sprzęt, dostępne grzałki, które spokojnie można wymienić w kilkanaście sekund. Co do liquidów: od dłuższego czasu nie bawię się w zbyt skomplikowane mieszanie – aktualnie najczęściej rozcieńczam sobie bazę nikotynową, czasami dodaję śladowe ilości aromatów tytoniowych oraz mentolu w różnych wariacjach. Mieszam, odstawiam na minimum tydzień i gotowe. Oczywiście w moim przypadku to wszystko było o tyle prostsze, że mam niemal pół wieku doświadczenia laboratoryjnego. Co ciekawe – wielu ludzi, którzy zaczynali chmurzyć razem ze mną niemal 10 lat temu bardzo szybko nabrało wprawy i byłem zaskoczony ich profesjonalizmem. Jest to o tyle ciekawe, że praktycznie nikt z nich wcześniej nawet nie rozróżniał pipety od zlewki. Jak widać – nie święci garnki lepią. Dlatego też naprawdę zachęcam Was do eksperymentowania.

 
Leave a comment

Posted by on 12 listopada 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,

Poradnik/Manual – wersja angielska/English version

Jak pisałem w pierwszym wpisie na tym blogu – jego źródłem jest grant, który udało mi się wygrać wiosną tego roku. W ramach prowadzonego projektu zobowiązałem się do stworzenia angielskiej wersji krótkiego poradnika dla palaczy, którzy chcą przejść na e-papierosy. Dziś właśnie wystartował – jest dostępny jako zakładka tutaj.
Treści, które w nim prezentuję są w sporej części takie same, jak te w wersji polskiej. Istotą jest to, aby ktoś, kto nie czyta po polsku nie musiał posiłkować się programami tłumaczącymi. Teksty, które będą tam zamieszczane, są weryfikowane przez native speakera, pana Kevina Molloya, któremu niniejszym składam podziękowanie za trud korekty, jak też cenne uwagi merytoryczne.
I tutaj przy okazji prośba do Was, drodzy Czytelnicy. Jeśli bywacie na forach czy grupach anglojęzycznych, pomóżcie mi rozpropagować ten poradnik. Nie chodzi tutaj o grupy specjalistyczne związane z e-papierosami, bo ci ludzie mają już tę wiedzę w małym palcu. Myślę raczej o jakichś ogólnych forach czy grupach, na których mogą pojawiać się ludzie zastanawiający się nad przejściem na jaśniejszą stronę mocy. Z góry dziękuję za pomoc.
Manual, podobnie jak jego polska wersja, jest w tej chwili w stadium tworzenia – kolejne wpisy pojawią się w nim w ciągu najbliższych kilku tygodni.

 
Leave a comment

Posted by on 9 listopada 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,

Ze świata nauki – przegląd I

Obiecałem co jakiś czas zwrócić Waszą uwagę na nowe doniesienia naukowe związane z e-papierosami. Staram się śledzić te informacje na bieżąco, korzystając bezpośrednio ze źródeł. Jeśli to możliwe, docieram wprost do tekstów artykułów, choć czasem muszę bazować na streszczeniach. Nigdy nie uznaję za źródło artykułów prasowych czy też z popularnych portali internetowych. Niestety, źródła popularne najczęściej przekłamują informacje – czasami dlatego, że są po prostu żądne sensacji, ale często też dlatego, że osoby, które piszą te teksty zwyczajnie nie potrafią porządnie interpretować tekstów źródłowych.
No ale do rzeczy. Co takiego ciekawego ostatnio się pojawiło? Dosłownie w ostatnich dniach zespół z Brazylii poinformował, że szkliwo zębów poddawanych działaniu liquidów staje się mniej żółte. Jak doskonale wiecie, palenie tytoniu powoduje efekt dokładnie odwrotny. Przyznam, że jestem ciekawy, jaki jest mechanizm tej zmiany barwy, ale na jakieś wyniki trzeba pewnie będzie poczekać.
Zupełnie innym tematem zajmowała się grupa z Nowej Zelandii. Analizowali oni, skąd użytkownicy e-papierosów biorą informacje o nich. Większość oczywiście korzystała z wyszukiwarek internetowych, takich jak Google. Co ważne – zauważali oni, że często wyszukiwanie takie dawało niejasne lub nawet sprzeczne rezultaty. Sporo ludzi uzyskuje informacje bezpośrednio od bardziej doświadczonych chmurzących, spotykanych przede wszystkim na rozmaitych forach oraz grupach. Bardzo niewielu próbuje samodzielnie szukać wprost źródeł opisujących badania naukowe.
Z kolei Amerykanie rozpoczęli badania nad tzw. biernym chmurzeniem, czyli sytuacją, w której wydychana chmurka trafia do płuc osób znajdujących się w otoczeniu chmurzącego. Ich wyniki są dość zastanawiające. Badanie dotyczyło ludzi młodych, w wieku 11-17 lat, chorujących na astmę. Stwierdzono, że obecność w pobliżu osoby chmurzącej powoduje częstsze występowanie ataków astmatycznych. Jest to o tyle dziwne, że badania prowadzone od kilku lat we Włoszech przez zespół prof. Riccardo Polosy wykazały, że tego typu wpływ jest minimalny. Co więcej, Polosa zaprezentował dane świadczące o zdecydowanej poprawie mierzonych parametrów płuc u astmatyków chmurzących. Wydychana chmurka miałaby być gorsza? Nieco dziwne, ale miejmy nadzieję, że kolejne wyniki rozwiążą tę zagadkę.
W USA poważnym problemem w ostatnim czasie stał się popularny, szczególnie wśród młodzieży, e-papieros marki JUUL. Z wyglądu przypomina on pendrive’a, więc jest zdecydowanie bardziej dyskretny niż klasyczne „duże” e-papierosy typu box. Zespół badaczy z Pittsburgha oraz Los Angeles analizował popularność tego urządzenia właśnie wśród nieletnich. Okazuje się, że wiele dzieciaków w tym wieku obserwuje konto twitterowe JUULa i dzieli się uzyskanymi stamtąd informacjami. Analiza retweetów wykazała, że najczęściej informacje są rozprzestrzeniane od młodych do młodych, ale w 11% przypadków dorośli (> 18 lat) także retweetowali informacje zamieszczane przez nieletnich.
Na koniec ciekawa praca, w której brali udział Polacy – prof. Andrzej Sobczak oraz dr Leon Kośmider. Badali oni metodami biochemicznymi metabolizm nikotyny w zależności od wieku kobiet. Okazuje się, że kobiety będące po menopauzie wolniej metabolizują nikotynę niż te, które są młodsze. Nie stwierdzono takiej zależności w grupie mężczyzn, która była poddawana identycznym badaniom. Jaki to ma związek z chmurzeniem? Tu sprawa jest dość jasna – Osoby, które szybciej metabolizują nikotynę będą wymagać większych jej dawek, przyjmowanych w postaci liquidu z e-papierosów czy też produktów z grupy nikotynowej terapii zastępczej.

 
Leave a comment

Posted by on 7 listopada 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,

Czystość surowców do tworzenia liquidów

Jednym z najbardziej istotnych zagadnień związanych z produkcją własnych liquidów jest zapewnienie sobie surowców o odpowiedniej czystości. Kolejny raz uczulam was na kwestie związane z bezpieczeństwem. Na rynku można spotkać odczynniki rozmaitej jakości. Jeśli kupujemy je w specjalistycznym sklepie, zazwyczaj możemy być spokojni o to, że będzie tam odpowiedni towar. Czasem jednak ludzie zaopatrują się w niektóre surowce, takie jak gliceryna czy też glikol, w innych źródłach. Dlatego bardzo ważne jest, aby umieć czytać etykiety. O tym właśnie piszę w kolejnym odcinku Poradnika.
Planuję jeszcze dwa odcinki poświęcone bezpośrednio tworzeniu własnych liquidów, potem zaczną się inne tematy. Cały czas namawiam oczywiście do zadawania pytań oraz sugerowania tematów, które mogą się znaleźć w poradniku.

 
Leave a comment

Posted by on 5 listopada 2018 in Uncategorized

 

Tags: , ,

Przegląd prasy – październik 18

E-papierosy w polskim środowisku medycznym rzadko spotykają się z pozytywnym przyjęciem. Dlatego też byłem mile zaskoczony, gdy znalazłem tekst pod tytułem „Mniejsze zło, czyli trudne decyzje lekarza gdy pacjent nie chce rzucić palenia”, opublikowany na portalu politykazdrowotna.com. Jest to sprawozdanie z Ogólnopolskiej Konferencji Naukowej „Pulmonologiczno-kardiologiczne przypadki kliniczne”, która odbyła się w Olsztynie. Bardzo ciekawe są wypowiedzi, których udzielił prof. Bartosz Łoza, kierownik Kliniki Psychiatrii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Mówił on m.in. „Klinika Psychiatrii WUM w latach 2014-2015 wykorzystała lukę prawną, by regulaminem wewnętrznym dopuścić e-papierosy. Korzyści z dopuszczenia nowatorskich rozwiązań to przede wszystkim czystość i bezpieczeństwo”. Bardzo rozsądne podejście, zważywszy na to, że zdecydowana większość pacjentów psychiatrycznych jest silnie uzależniona od nikotyny. Właśnie od nikotyny, niekoniecznie od palenia tytoniu. Profesor przywołuje tutaj też kontrowersje, jakie wzbudziło wprowadzenie programu metadonowego w leczeniu narkomanów. Kiedyś krytykowane, dziś uznawane za standard. Inny z mówców, prof. Szymański, stwierdził też: „Jeżeli my nie poinformujemy pacjenta o tym co jest przebadane i mniej szkodliwe, to pójdzie po najprostszej linii. Kupi e-papierosy, ale zwykle nie wiemy co w nich jest. A są na rynku przebadane produkty o znanym składzie”. OK, wiem że to tylko dwóch ludzi i na jednej konferencji, ale cieszy to, że nareszcie osoby zajmujące konkretne stanowiska w instytucjach medycznych jednoznacznie uznają e-papierosy za jedno z możliwych rozwiązań.
Ale niestety nie wszystkie doniesienia medialne są pozytywne. Najczęściej panuje propaganda strachu. Typowym przykładem jest artykuł Faktu – „Tak e-papierosy działają na płuca. Zatrważające wyniki badań”. Wyrwane z kontekstu jedno badanie, prowadzone zresztą na myszach. Ale da się z tego stworzyć tekst, w którym czytamy m.in.: „Wyniki badań, opublikowane w American Journal of Physiology-Lung Cellular, pokazują, że długoterminowy wpływ e-papierosów na zdrowie jest nieznany”. Czy autor(ka) wstydzący się nazwiska i podpisujący się jako AZA naprawdę widzi to, co napisał? Wyniki pokazują, że długoterminowy wpływ jest nieznany? Przecież te badania nie dotyczyły żadnego długoterminowego wpływu czegokolwiek na cokolwiek. Co więcej, dość oczywiste jest to, że długoterminowy wpływ będzie nieznany przed upływem długiego terminu. Jak mawiał wybitny fizyk, Niels Bohr – przewidywanie jest trudne, szczególnie jeśli chodzi o przewidywanie przyszłości. Tymczasem jest sobie jedno czy nawet kilka badań, które wskazują, że płuca odpowiadają chemicznie na substancje, które im są dostarczane. Podobny efekt stresu oksydacyjnego obserwuje się w płucach ludzi, którzy wędrują przez miast w dzień ze smogiem. Owszem, najlepiej jest oddychać krystalicznym powietrzem na wyspach Pacyfiku, ale tu porównanie powinno być robione nie z poziomem zero, ale z dymem tytoniowym.
A tymczasem w jednej z bardzo popularnych brytyjskich gazet mamy tekst zaczynający się od hasła WAPUJ! Napisany przez znanego lekarza-komentatora kwestii zdrowotnych, wyważony i klarowny. Ech, żeby tak kiedyś u nas…
Kolejny przegląd prasy za kilka tygodni.

 
Leave a comment

Posted by on 31 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,

W Poradniku nowy wpis o mieszaniu i postępowaniu z odpadami

Dziś kolejny odcinek poradnika dla mieszających własne liquidy. Tym razem piszę właśnie o samym sposobie mieszania, praktycznych kwestiach związanych z uzyskiwaniem właściwych mieszanek, jak też o likwidacji resztek, które czasami pozostają po takiej pracy. W kolejnych wpisach będzie o czystości odczynników i o tym, jak można naprawić niektóre błędy, które możecie popełnić w trakcie pracy. Zachęcam do eksperymentów. Oczywiście na pewno zdarzy się, że coś tam pójdzie do ścieku, ale uwierzcie, że mieszanie liquidów jest naprawdę doskonałą zabawą. A może komuś się w końcu uda znaleźć liquidowego Graala, czyli płyn o smaku dawnego tytoniu fajkowego Amphora. Podkreślam, dawnego, bo ten obecny nie ma nawet 25% tamtej magii. Jakby komuś się udało, proszę o kontakt. Zostanę pierwszym kupującym.
W tym tygodniu napiszę trochę na temat tego, co się dzieje w świecie nauki związanym z e-papierosami, jak też o tym, co słychać w mediach.

 
Leave a comment

Posted by on 29 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: , ,

Dobre wieści – wprowadzenie akcyzy na liquidy odłożone!

Co prawda dziś był już jeden wpis, ale to jest wiadomość z ostatniej chwili, a do tego jest ona zaskakująco dobra. Okazuje się, że kwestia wprowadzenia akcyzy na liquidy zostanie odłożona w czasie. Pierwotnie miała wejść już od początku 2019 roku, potem przesunięto jej wprowadzenie o kilka miesięcy. Dziś natomiast na wykazie prac Rady Ministrów ukazał się dokument, w którym czytamy, że zerowa stawka akcyzy ma obowiązywać do 30 czerwca 2020, czyli jeszcze przez 20 miesięcy. Dodatkowo dystrybutorzy będą zwolnieni od oznaczania znakami akcyzy także do tego dnia.
Reasumując – jeśli ustawa przejdzie proces legislacyjny, wszystko na razie pozostanie po staremu. Nie wiem, co legło u podstaw takiej decyzji, ale w sumie powinniśmy się z tego cieszyć. Wszyscy, to znaczy zarówno my, konsumenci, jak też dystrybutorzy.
Mam nadzieję, że i was ucieszy ta informacja.

 
Leave a comment

Posted by on 26 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,

O teoriach spiskowych, efekcie furtki, złym Big Tobacco i cyklonie B

W ostatnim czasie słychać coraz więcej głosów komentatorów zatroskanych o sprawy związane z tym, kto i dlaczego produkuje e-papierosy. Zaczynają się pojawiać teorie spiskowe, mówiące o tym, że firmy produkujące zwykłe papierosy wdrażają pewien iście makiaweliczny plan. Na czym to niby ma polegać? Ano na tym, że zaczęli już jakiś czas temu przejmować mniejsze firmy, które produkowały e-papierosy czy też liquidy i teraz sami oferują te produkty. Zatroskani sobie to wyjaśniają tak: oni specjalnie tak robią, ponieważ spada im sprzedaż papierosów, więc chcą, aby młodzież kupowała e-papierosy, bo potem bez problemu zaczną kupować klasyczne wyroby tytoniowe i palić. I sprzedaż konwencjonalnych papierosów się odbuduje, a do skarbca zaczną napływać kolejne miliardy dolarów.
Teoretycznie nawet tak mogłoby być, ale tutaj jest jeden podstawowy błąd w rozumowaniu. Milcząco przyjmuje się, że istnieje tzw. efekt furtki (gateway effect), który polega mniej więcej na tym, że osoba zaczynająca od chmurzenia prędzej czy później sięgnie po zwykłe papierosy. Owszem, kilka lat temu pojawiały się głosy, które tak twierdziły. Z definicji nie można było zweryfikować tego przypuszczenia. Dziś jednak mamy coraz więcej danych statystycznych, szczególnie z Wielkiej Brytanii, gdzie tego typu badania prowadzi się w sposób ciągły od lat. Wynika z nich dość jednoznacznie, że co prawda zdarza się, że ktoś, kto zaczął od chmurzenia, przechodzi do palenia tytoniu, ale odsetek takich osób jest niewielki, sięga 2-3%. Prawdopodobnie w innych krajach sytuacja jest dość podobna. Oczywiście można powiedzieć, że wymaga to jednak dalszej obserwacji, ale na tym etapie jest po prostu jak jest.
Moje prywatne zdanie jest takie: firmy Big Tobacco widząc eksplozję zainteresowania e-papierosami, jak też odczuwając spadek dochodów ze sprzedaży produktów tytoniowych, postanowiły po prostu zostać także graczami na tym rynku. I nie ma tutaj żadnego drugiego dna. To trochę tak, jak było z firmą IBM. Starsi czytelnicy zapewne pamiętają, że IBM produkował duże komputery i w latach 80. XX w. nie wykazywał najmniejszego zainteresowania rynkiem produktów dla zwykłych ludzi. Tymczasem pojawiły się małe firmy, które zaoferowały taki produkt – jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę. W końcu IBM też wszedł w temat komputerów osobistych. Wydaje mi się, że tu jest podobnie. Na początku koncerny lekceważyły temat, ale gdy się zorientowały, że warto w to zainwestować, zrobiły to. I tyle.
Czy dobrze, że wielkie koncerny firmują chmurzenie? Uważam, że tak. Stać ich na stworzenie porządnych linii technologicznych, jak też zapewnienie dobrej jakości liquidów. To bardzo ważne. Z relacji ludzi, którzy jeszcze kilka lat temu bywali w Chinach, wynika, że bywało tam strasznie, jeśli chodzi o kwestie jakości produkcji. Nierzadko płyny były mieszane w wiadrach czy betoniarkach, a produkcją zajmowali się ludzie, którzy nie mieli żadnego doświadczenia.
A komentatorom, którzy drżą na samo wspomnienie o Big Tobacco dedykuję też wspomnienie historyczne. Zapewne wielu z was używało czy używa aspiryny firmy Bayer, inni z kolei biorą Aleve czy Biovital. A przecież to firma Bayer wspólnie z IG Farben produkowała używany w Auschwitz cyklon B oraz iperyt siarkowy (gaz musztardowy). Na szczęście to już historia, teraz Bayer poszedł inną drogą. Tego też życzę całej branży Big Tobacco.

 
Leave a comment

Posted by on 26 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,

O laboratorium liquidów i najnowszych kontrowersyjnych badaniach

Dziś w nowym odcinku Poradnika znajdziecie informacje o tym, jak stworzyć swoje laboratorium liquidowe. Oczywiście nie będzie to żadne profesjonalne laboratorium, lecz raczej tanie domowe stanowisko do komponowania mieszanek. Od razu zastrzegam, że u Was niekoniecznie to wszystko musi wyglądać tak, jak u mnie. Chciałem raczej przekazać ogólną ideę tworzenia takiego miejsca.
Najważniejszą sprawą jest bezpieczeństwo – o tym musicie zawsze pamiętać, robiąc cokolwiek. Zanim cokolwiek zrobicie, zastanówcie się, czy nie stanie się wam (albo komuś w pobliżu) krzywda. Na szczęście nie musicie się martwić o sprawy przeciwpożarowe. Roztwory, którymi posługujemy się przy produkcji liquidów nie są specjalnie palne. Jedynym wyjątkiem jest spirytus (alkohol etylowy), który czasami stosowany jest do rozrzedzenia mieszanek o zbyt dużej lepkości. On jest oczywiście palny, ale to chyba każdy dorosły powinien wiedzieć. Reszta w poradniku, a kolejne części są już przygotowywane.

Z innej beczki – w ostatnich dniach szerokim echem odbiła się na świecie publikacja zespołu naukowców z USA, w której autorzy informują o tym, że niektóre aromaty, a dokładniej rzecz biorąc związki, które tam się znajdują, mogą wchodzić w reakcje z glikolem propylenowym, tworząc nowe produkty o niezbyt dobrym działaniu na płuca. Nie są to dobre informacje, ale osobiście proponuję poczekać na pełne informacje. Dostałem właśnie kopię tej pracy, ale muszę ją na spokojnie przeanalizować. Dopiero wtedy będę mógł cokolwiek na ten temat powiedzieć.
Sygnalizuję tylko ten temat, abyście nie wpadali w panikę, gdy media podejmą temat i zaczną go po swojemu obrabiać, strasząc chmurzących. A przykładów na takie działanie mieliśmy przez ostatnich kilka lat sporo. Wystarczy wspomnieć niesławne doniesienia o formaldehydzie czy też o tzw. acetalach.

 
Leave a comment

Posted by on 22 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: , ,

UWAGA! Tego nie próbujcie. Nie działa, a może zaszkodzić

Już jakiś czas temu było wiadomo, że e-papieros jako urządzenie może być wykorzystany w celach niezbyt zgodnych z jego pierwotnym przeznaczeniem. Oczywiście nie należy winić za to samego urządzenia. To trochę tak jak ze szklanką – można do niej nalać soku, wody, mleka ale też roztworu cyjanku. Ostatnio zaczęły się znowu pojawiać informacje o tym, że ludzie zaczynają dziwne eksperymenty. Co gorsza, te diabelskie pomysły potrafią wcielać w życie także firmy handlujące liquidami, a to już jest nie tylko głupie, ale przede wszystkim niebezpieczne.
Kilka dni temu zostało wydane oficjalne ostrzeżenie amerykańskiej agencji FDA – z prostym przekazem: nie wapujcie Viagry! Okazuje się bowiem, że co najmniej jedna z japońskich firm sprzedających (zupełnie legalnie) liquidy do e-papierosów postanowiła wypuścić na rynek liquid z dodatkiem substancji do leczenia zaburzeń erekcji. Celowo nie podaję tutaj nazwy firmy, jeśli ktoś chce sobie wyszukać, zapewne znajdzie. Co więcej, jeszcze kilka dni temu na stronie wspomnianej firmy liquid ten był opatrzony informacją „FDA approved”, czyli – zatwierdzony przez FDA. Prawdopodobnie to właśnie przelało czarę goryczy dyrektora FDA, Scotta Gottlieba. Podejrzewam, że marketingowcy firmy poszli na skróty – Viagra (substancja czynna to sildenafil, znane są też podobne leki, jak Cialis – tadalafil) jest rzeczywiście dopuszczona do użytku na terenie USA, ale tylko jako tabletka doustna z określoną dawką substancji czynnej.
Od razu napiszę: nie, to nie jest tak, że ktoś sobie kupi liquid, zaciągnie się kilka razy i nagle konar mu zapłonie 😉 To tak nie działa. Nie istnieje ŻADEN lek, który zostałby dopuszczony do stosowania w e-papierosach. Dokładnie to samo dotyczy wszelkich suplementów, takich jak witaminy, minerały czy koenzym Q.
FDA wysłało także listy ostrzegawcze do 21 innych firm, które reklamują swoje liquidy jako zawierające zarówno sildenafil, jak też np. dostępne jedynie na receptę i to tylko w niektórych krajach (zakazany w USA i UE)środki odchudzające (Acomplia, czyli rimonabant).
Choć osobiście niespecjalnie lubię FDA, to akurat tutaj zgadzam się z agencją w 100%. Liquidy zawierające takie substancje nie działają w sposób pożądany przez użytkowników. Co więcej, składniki w nich obecne trafiając na grzałkę ulegają rozkładowi w dość nieprzewidywalny sposób. Użytkownik wdychający taki koktajl chemiczny raczej sobie zaszkodzi niż pomoże.
Proszę więc, abyście mieli moje ostrzeżenie na uwadze. Naprawdę nie warto ryzykować.

 
Leave a comment

Posted by on 18 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: , ,