RSS

Nadchodzi GFN ’19

Już za nieco ponad 3 tygodnie w warszawskim hotelu Marriott rozpocznie się kolejna międzynarodowa konferencja Global Forum on Nicotine. Organizatorzy spodziewają się w tym roku około 500 uczestników z całego świata – od Dalekiego Wschodu przez Australię i Nową Zelandię, Amerykę, Afrykę, aż do Europy. Już od jakiegoś czasu dostępny jest szczegółowy program konferencji – można się z nim zapoznać tutaj.
Równolegle do tej konferencji odbędzie się inna impreza, International Symposium on Nicotine Technology (ISoNTech). Tutaj będzie się można zapoznać z najnowszymi osiągnięciami technologicznymi związanymi z dostarczaniem nikotyny – nowymi modelami e-papierosów oraz wszelakimi nowatorskimi produktami tytoniowymi, takimi jak podgrzewacze. Ta impreza jest otwarta dla wszystkich. Uwaga – aby tam się znaleźć trzeba koniecznie się zarejestrować na stronie wydarzenia. Warto to zrobić jak najszybciej, ponieważ ze względu na ograniczoną przestrzeń będzie tylko określona liczba rezerwacji. Od razu uprzedzam, że to nie jest impreza, na której będzie można cokolwiek kupić – z założenia jest to sympozjum, a nie punkt sprzedaży. ISoNTech odbędzie się w czwartek, 13 czerwca, w godzinach 9-16.40. W ramach sympozjum przewiduje się prezentacje firm zajmujących się rozwojem nowych technologii. Będzie oczywiście też mały lunch oraz przekąski. Ponieważ powszechnie wiadomo, że nie ma czegoś takiego jak darmowy lunch, wspomnę, że firmy, które tu się prezentują muszą za to nieco zapłacić (o ile wiem, cena sięga kilku tysięcy funtów brytyjskich – w zależności od wielkości rezerwowanego miejsca).
Wiem, że w tym roku będzie m.in. prezentacja tego, czego w Polsce jeszcze nie ma, a jest bardzo popularne w USA, a mianowicie sprzętu Juul. Jest to odmiana e-papierosów, w której używa się kapsułek z liquidem, znanych pod nazwą pod. Liquid zawiera sole nikotyny, podczas gdy w zwykłych e-papierosach nikotyna występuje w formie wolnej zasady. Od razu zastrzegam, że prawda jest nieco bardziej skomplikowana, ale nie będę rozwijał, aby nie zaciemniać.
Tak czy inaczej – zapraszam serdecznie na GFN oraz na ISoNTech – ja też tam oczywiście będę, jeśli nie zdarzy się jakiś kataklizm.

 

 
Leave a comment

Posted by on 20 maja 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

WAŻNE! Poprzyjmy Europejską Inicjatywę Obywatelską w sprawie chmurzenia

Bez większego rozpisywania się – jakiś czas temu grupa ludzi doszła do wniosku, że niesławna Dyrektywa Tytoniowa, do której kompletnie bez sensu wtłoczono e-papierosy, wymaga pilnych zmian. To prawda – ten dziwny ruch Unii spowodował, że e-fajki są postrzegane za równie szkodliwe jak zwykłe papierosy. Najwyższa pora to zmienić. Od jakiegoś czasu istnieje mechanizm pozwalający samym obywatelom działać w sprawach związanych z prawem unijnym. Jednym z takich sposobów jest właśnie Europejska Inicjatywa Obywatelska. Jeśli ktoś jest zainteresowany, jak wygląda cała procedura krok po kroku, warto zajrzeć tutaj. Jak widać, cała procedura trwa kilkanaście miesięcy, więc tak naprawdę realne działania legislacyjne mogą się zacząć dopiero w 2021 roku.
Jaki jest pomysł twórców Inicjatywy? Ano, bardzo prosty – wyjąć e-papierosy (czyli po prostu usunąć art. 20) z Dyrektywy Tytoniowej i stworzyć dla nich osobne prawo. Przepisy powinny zapewnić przede wszystkim bezpieczeństwo użytkownikom, spowodować, że sprzęt i liquidy będą musiały realnie spełniać określone normy. Dziś teoretycznie też jest takie prawo, ale tak naprawdę jest ono martwe.
Teraz parę słów o wymaganiach. Każda tego typu inicjatywa musi wykazać się podpisami. Trzeba zebrać w minimum siedmiu krajach UE łącznie  milion podpisów, przy czym każdy kraj ma swój limit minimum. Co prawda na zebranie podpisów mamy rok, ale trzeba ich zebrać dużo, bardzo dużo. Przepisy stanowią jednoznacznie, że w przypadku Polski jest to 38250 podpisów. Musimy się więc zmobilizować. Nie tylko użytkowników e-papierosów, ale też rodziny, znajomych itp. Myślę, że powinni się w to włączyć też sprzedawcy i dystrybutorzy – wyjaśniać swoim klientom, że dzięki tej inicjatywie jest szansa na lepszy dostęp do kolejnych nowych modeli e-papierosów (przypomnę, że teraz po zarejestrowaniu wyrobu jest sześciomiesięczny okres karencji). Dla porządku przypominam tylko, że prawo podpisu pod inicjatywą przysługuje osobom dorosłym (w Polsce – min. 18 lat).
Aby ułatwić wam to działanie przedstawiam to, co trzeba zrobić – krok po kroku.

  • wejść na stronę rejestru inicjatyw obywatelskich
  • odnaleźć inicjatywę „Let’s demand smarter vaping regulation!”
  • kliknąć po prawej przycisk „Poprzyj”
  • zostaniecie przeniesieni na stronę „Vaping is not tobacco”
  • teraz trzeba znaleźć przycisk „Act NOW” i kliknąć
  • dalej już jest po polsku – wystarczy wypełnić i zatwierdzić.

Prośba do wszystkich – rozpowszechnijcie ten wpis jak najszerzej. Z doświadczenia wiem, że trzeba działać szybko.

 
Leave a comment

Posted by on 29 kwietnia 2019 in Uncategorized

 

Tags: , ,

Opublikowałem artykuł o e-papierosach w „Medycynie Rodzinnej”

Latem zeszłego roku zaproszono mnie do napisania artykułu w kwartalniku „Medycyna Rodzinna”. Wybrałem temat bliski moim zainteresowaniom, a konkretnie redukcję szkód spowodowanych paleniem tytoniu. Wersja drukowana ukazała się na początku kwietnia, a dziś całość jest też dostępna online (PDF pl/en). Nie będę go tu szeroko streszczał, każdy kto chce się z nim zapoznać, może zajrzeć na stronę internetową czasopisma. Tekst jest dwujęzyczny, a więc można go też podrzucić osobom znającym angielski i zainteresowanym tematem.
Wszyscy znamy podejście naszych decydentów medycznych do tematów związanych z e-papierosami. Piszę zresztą o tym w artykule (z nadzieją, że może ktoś z nich przeczyta), pokazując jako pozytywny przykład Wielką Brytanię, w której rząd zdecydowanie zmienił swoje podejście do chmurzenia i dziś w zasadzie kraj ten stanowi eldorado dla użytkowników (pominąwszy ograniczenia wynikające wprost z niesławnej dyrektywy tytoniowej). Głównym celem tekstu było wyposażenie wszystkich pracowników ochrony zdrowia w minimum rzetelnej wiedzy o tym, czym jest e-papieros, z czego składają się liquidy, jakie są możliwe działania niepożądane itp. Napisałem też trochę na temat e-papierosy a dzieci i młodzież.
Mam cichą nadzieję, że tekst ten rzeczywiście dotrze do adresatów – lekarzy, pielęgniarek, pracowników oświaty zdrowotnej, a może też do nauczycieli. Mam też cichą nadzieję, że za jakiś czas będę mógł napisać jakiś kolejny tekst do tego albo innego czasopisma adresowanego do profesjonalistów.
Przy okazji – jeśli ktoś chciałby się podzielić swoją opinią na temat tego tekstu – zapraszam. Przyjmę z wdzięcznością wszelkie uwagi.

 
Leave a comment

Posted by on 18 kwietnia 2019 in Uncategorized

 

Tags:

Jest już program Global Forum on Nicotine (GFN) oraz szansa na udział w konferencji

Już za dwa miesiące w warszawskim hotelu Marriott odbędzie się kolejna, już szósta edycja dużej międzynarodowej konferencji – Global Forum on Nicotine, znanej pod skrótem GFN. Gdy organizowaliśmy pierwszą, w 2014 roku, nie byliśmy pewni czy przypadkiem na tej jednej się nie zakończy. W tamtym czasie zainteresowanie takim spotkaniem nie było zbyt imponujące, choć gościliśmy około 200 uczestników z 26 krajów. Okazało się jednak, że informacje o GFN szybko się rozeszły po całym świecie naukowym. W kolejnych latach liczba uczestników rosła znacząco – na tyle, że musieliśmy dokładać kolejne sale do spotkań. W 2016 było nas już ponad 300 – z 51 krajów, a w 2018 około 450 z ponad 60 krajów. Spodziewamy się, że w tym roku liczba ta przekroczy 500, a wiec będzie jedną z bardzo dużych konferencji naukowych organizowanych w Polsce.
Tegoroczne hasło GFN brzmi – It’s time to talk about nicotine (Już czas porozmawiać o nikotynie). Wiem, może to wyglądać dość dziwnie, skoro to właśnie konferencja poświęcona temu związkowi. Wyjaśnię krótko: w tym roku będzie szerokie spektrum wykładowców zajmujących się nie tylko kwestią redukcji szkód spowodowanych paleniem, ale też będą prezentowane prace dotyczące korzystnego oddziaływania nikotyny na organizm człowieka (tak, tak, naprawdę!). Jak co roku pojawią się w Warszawie kluczowi badacze zajmujący się tymi sprawami. Będą obecni lekarze, chemicy, specjaliści ochrony zdrowia, ale też psychologowie i prawnicy. Zapowiadają się ciekawe prezentacje np. o regulacji e-papierosów w USA (każdy stan sam sobie reguluje), jak też o podobnej kwestii w krajach Ameryki Łacińskiej (ciekawostka: tę prezentację poprowadzi fizyk-kosmolog – prof. Roberto Sussman z Meksyku). Ciekawie zapowiadają się też dwa wykłady poświęcone używaniu e-papierosów przed kobiety w ciąży. Z programem można się zapoznać na oficjalnej stronie GFN.
Równolegle do części naukowej konferencji odbędzie się druga edycja International Symposium on Nicotine Technology (ISoNTech). Będzie tam można obejrzeć najnowsze sprzęty do dostarczania nikotyny (w tym e-papierosy oraz tzw. nowatorskie wyroby tytoniowe), ale też uzyskać cenne informacje o badaniach mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa ich użytkowania oraz kontroli jakości.
Wstęp na konferencję jest płatny (dla Polaków opłata konferencyjna wynosi 129£), ale jest całkiem prawdopodobne, że będę mógł zaoferować kilka (2-3) bezpłatnych wejściówek uprawniających do udziału w GFN. Przypominam tylko, że całość odbywa się w języku angielskim, tłumaczenie nie jest przewidziane. Osoby zainteresowane proszę o wstępne zgłoszenie.

 
Leave a comment

Posted by on 15 kwietnia 2019 in Uncategorized

 

Tags: , ,

E-papierosy i drgawki?

Muszę przyznać, że z dużym zdziwieniem przeczytałem pilny komunikat amerykańskiej agencji FDA dotyczący zarejestrowanych przypadków drgawek (ang. seizures) występujących w związku z używaniem e-papierosów. No właśnie – „w związku”? Owszem, zatrucie nikotyną może spowodować drgawki, ale zgodnie z aktualną wiedzą medyczną takie działanie niepożądane występuje po przyjęciu naprawdę dużej dawki tego alkaloidu. Zanim wystąpią drgawki, osoba zatruta nikotyną odczuwa tachykardię (przyspieszone bicie serca), mdłości (czasami prowadzące do wymiotów – w ten naturalny sposób organizm próbuje pozbyć się trucizny), światłowstręt. Drgawki są w zasadzie przedostatnim etapem, po którym następuje już zgon. Opisano w literaturze przypadki drgawek występujących w wyniku zatrucia nikotyną, ale praktycznie wszystkie tego typu przypadki były związane z połknięciem dużej ilości stężonego roztworu (np. przy próbie samobójczej) albo też zjedzeniem przez dziecko tytoniu z papierosów. Jak wiecie, regularnie czytuję literaturę medyczną – gdyby pojawiła się taka informacja odnosząca się do chmurzenia, na pewno bym jej nie przeoczył.
Jeśli przeanalizujemy cały komunikat FDA, sygnowany przez jej szefa, Gottlieba, zauważymy kilka interesujących szczegółów. Po pierwsze – od razu na początku wspominane są osoby w młodym wieku. Dziwnie to się wiąże z trwającą od kilku miesięcy nagonką na domniemaną epidemię używania e-papierosów przez młodych ludzi. Nie ma oczywiście żadnych szczegółów, ale generalnie pisze się tam o 35 przypadkach wystąpienia drgawek – na przestrzeni niemal 10 lat (2010-początek 2019). Może warto te dane porównać z innymi. Dzieci często się dławią, o tym wiemy wszyscy. W podobnym czasie w USA trafiło na SOR ponad 20 tys. dzieci, z których kilkanaście zmarło. Uwaga – dotyczy to tylko przypadków zadławienia się lub połknięcia niewielkich baterii. No to teraz możecie porównać te dane.
Co więcej, nie ma absolutnie żadnych danych, które by mogły potwierdzić związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy chmurzeniem i drgawkami. Pisze o tym zresztą FDA, choć przekaz ten jest nieco ukryty. Sytuacja jest „under investigation”, czyli będzie badana. OK, jestem jak najbardziej za tym, aby to wszystko badać. Obawiam się jednak, że zanim jakiekolwiek wyniki zostaną opublikowane przez FDA, minie kilka lat.
Drgawki to bardzo poważna sprawa. Warto jednak wiedzieć, że występują one w wyniku rozmaitych schorzeń, nie tylko jako skutek zatrucia czymkolwiek, w tym nikotyną. Bardzo często drgawki są związane z padaczką – czy te 35 przypadków analizowano pod tym kątem? A co z używaniem całkiem popularnej w USA kokainy? Też powoduje drgawki. To samo dotyczy wielu całkiem popularnych leków. Wiele pytań, żadnych odpowiedzi.
Niestety, obawiam się, że nasze media szybko podchwycą ten temat. FDA swój komunikat opublikowała zaledwie wczoraj, a już dziś szybka analiza wiadomości w sieci pokazała dziesiątki tekstów na ten temat. Rozprzestrzenia się to jak pożar lasu. Dlatego też postanowiłem o tym napisać, zanim się zacznie kolejna histeria medialna.

 
Leave a comment

Posted by on 5 kwietnia 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

Kilka refleksji po 1 kwietnia

Opublikowany przedwczoraj wpis był oczywiście dowcipem primaaprilisowym. Chyba nikt się nie dał nabrać. Ale tak sobie pomyślałem, że pewnie gdybym coś takiego puścił w dowolnym innym dniu, też raczej mało kto by uwierzył. Od dawno postawa władz wydaje się być nieprzejednana – i to niezależnie od tego, jaka opcja polityczna właśnie rządzi. Już nawet nie mówię o opisanych 1 kwietnia dopłatach do liquidów i sprzętu – choć z punktu widzenia zdrowia publicznego to naprawdę miałoby sens. Mam raczej na myśli generalne podejście do chmurzenia jako takiego. Przyznam, że szczerze zazdroszczę Brytyjczykom normalnego podejścia ich władz do e-papierosów. Jeszcze kilka lat temu też były bardzo sceptyczne, ale w miarę napływania rzetelnych argumentów naukowych zrobiły istotny zwrot. Dość powiedzieć, że w wielu szpitalach, w których obowiązuje oczywiście zakaz palenia tytoniu, dozwolone jest chmurzenie. Co więcej – jeśli na terenie takiej jednostki jest stoisko oferujące gumy nikotynowe czy też spreje, z definicji musi też oferować e-papierosy i liquidy.
Dopłaty do sprzętu? Tu i ówdzie Brytyjczycy je mają! I to nie jest żart. Rzućcie okiem choćby na tę stronę. Osoba, która się do nich zgłosi, dostaje 25 funtów na zestaw startowy, a potem dwa razy po kolejnych dwóch tygodniach po 5 funtów. A wszystko odbywa się w ramach systemu ochrony zdrowia. Co więcej, taki ktoś trafia do specjalisty, który doradzi mu, jak rzucić palenie – właśnie z pomocą e-papierosów. Brzmi jak bajka? Ano właśnie – dla nas tak brzmi. Oni to już mają, my możemy sobie pomarzyć.
Co więcej – jak być może wiecie, Brytyjczycy publikują coroczny raport dotyczący chmurzenia – badań medycznych, chemicznych, psychologicznych, socjologicznych czy statystycznych. Stworzenie raportu powierzyli uznanym specjalistom w zakresie ochrony zdrowia, z których co najmniej kilku znamy z dorocznych konferencji w Warszawie. Dlaczego tak robią? Proste – bo patrzą w przyszłość i nie obawiają się zainwestować pewne sumy pieniędzy, aby społeczeństwo było zdrowsze. Nie za rok czy pięć, ale może za jedno pokolenie.
A nam pozostaje westchnąć i zazdrościć.

 
Leave a comment

Posted by on 3 kwietnia 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

NFZ będzie częściowo refundować liquidy i sprzęt!

Tak, moi drodzy. Kilkuletni cichy lobbing garstki bardzo upartych ludzi (w tym także mojej skromnej osoby) dał długo oczekiwany efekt. Ministerstwo się ugięło i uznało, że jednak e-papierosy są sposobem na rzucenie palenia. Co więcej – rozporządzenie, które ukaże się jeszcze dziś, idzie jeszcze dalej.
Nie znam wszystkich szczegółów, ale trochę mogę już przekazać. Otóż NFZ będzie częściowo refundować liquidy i sprzęt ludziom, którzy korzystają z e-fajek. Trzeba będzie się tylko zarejestrować w miejscowym oddziale NFZ i podpisać zobowiązanie do tego, że się nie będzie palić (sorry, hybrydowcy, nie łapiecie się). Każda osoba zarejestrowana będzie mogła być losowo wezwana na testy zawartości tlenku węgla (CO) w wydychanym powietrzu. Tych testów oszukać się raczej nie da. Każdej osobie zarejestrowanej w systemie NFZ będzie przysługiwać miesięczny ryczałt na równoważnik 100 ml liquidu (wiem, że to mało, ale dobre i to) do ceny 7 zł/10 ml. Oczywiście jeśli testy wykażą, że ktoś jednak nadal pali, będzie zobowiązana do zwrotu uzyskanego ryczałtu.
Jeśli taka osoba podpisze dodatkowe zobowiązanie do poddania się raz na kwartał badaniu krwi i moczu oraz wypełnieniu specjalnego kwestionariusza, dostanie także ryczałt w wysokości 250 zł rocznie na dowolnie wybrany sprzęt. Zobowiązanie trzeba podpisać na minimum 3 lata. Badania będą wykorzystane przez jednostki podległe ministerstwu zdrowia do oszacowania wpływu chmurzenia na ogólny stan zdrowia. Raport z tych wyników będzie corocznie podlegał zatwierdzeniu przez ministra zdrowia i będzie publikowany na stronach NFZ.
Aha, chyba nie muszę dodawać, że program refundacji obejmuje wyłącznie osoby pełnoletnie, będące do tej pory palaczami albo użytkownikami e-papierosów.
Jak tylko dostanę link do rozporządzenia, podam tutaj, żebyście się mogli zapoznać ze szczegółami.

 
Leave a comment

Posted by on 1 kwietnia 2019 in Uncategorized

 

UWAGA! Interesująca debata w Sosnowcu – 25 marca

Dowiedziałem się właśnie, że w następny poniedziałek, 25 marca, o godzinie 10.00 odbędzie się półtoragodzinna debata pt. „CZY ELEKTRONICZNE PAPIEROSY STWORZĄ NOWĄ GENERACJĘ OSÓB UZALEŻNIONYCH?

W debacie udział wezmą:
Prof. Piotr Tutka, Wydział Medyczny Uniwersytetu Rzeszowskiego „Jak powstaje uzależnienie od tytoniu”
Dr Michał Koszowski, Uniwersytet Jagielloński „Specyfika nowatorskich wyrobów tytoniowych – specyfika regulacji prawnej”
Dr Grzegorz Król, Uniwersytet Warszawski oraz Fundacja Knowledge•Action•Change „Wojna z nikotyną – rachunek zysków i strat”.
•Panel dyskusyjny. Wprowadzenie i prowadzenie panelu – prof. Andrzej Sobczak, Śląski Uniwersytet Medyczny

25 marca 2019 (poniedziałek)
godz. 10.00 – 11.30
AULA Wydziału Farmaceutycznego z OML
ul Jedności 8, 41-200 Sosnowiec

Wstęp oczywiście jest wolny

Myślę, że warto wziąć udział w tym spotkaniu. Będą na nim obecni naprawdę dobrzy specjaliści. Prof. Sobczaka chyba nie trzeba przedstawiać, bo od lat jest znany w środowisku użytkowników e-papierosów. Prof. Tutka jest kierownikiem Zakładu Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej Wydziału Medycznego UR, ale znany jest przede wszystkim z badań nad cytyzyną – lekiem stosowanym w leczeniu uzależnienia od tytoniu. Dr Grzegorz Król jest psychologiem i od początku zajmuje się organizacją dorocznych konferencji nikotynowych w Warszawie.
Patronem medialnym jest Wydawnictwo Borgis, publikujące m.in. kwartalnik Medycyna Rodzinna. Wydało też książkę prof. Sobczaka „1500 razy mniej”, o której kiedyś pisałem na blogu.

 

 
Leave a comment

Posted by on 17 marca 2019 in Uncategorized

 

Tags: , , ,

Szkodliwość e-papierosów: amerykańscy uczeni donoszą… a Grek ich mocno punktuje

Doroczna konferencja American Stroke Association (zajmuje się kwestiami dotyczącymi udarów – w ramach American Heart Association – Amerykańskiego Stowarzyszenia Chorób Serca) odbyła się pod koniec stycznia tego roku w Honolulu na Hawajach. Jednym z omawianych tam tematów była też kwestia wpływu używania e-papierosów na rozwój takich chorób, jak udar, zawał serca czy też choroba wieńcowa. Dość szybko informacje o tej konferencji rozeszły się w mediach. Nic dziwnego – każde negatywne doniesienie o e-papierosach jest szybko podchwytywane przez żądnych sensacji dziennikarzy. I nie są to tylko media amerykańskie, bo artykuł o tej konferencji pojawił się na polskim portalu Focus (ale tu powinni jeszcze raz przeliczyć dane, bo 66 tys. z 400 tys to na pewno nie jest 66%, a też kłania się korekta, bo dość śmiesznie brzmi sformułowanie „4,2 e-palaczy uczestniczących w badaniu miało zawał (przy okazji – stroke to udar, a nie zawał, ale to już szczegół”). Co ciekawe, podobny tekst pojawił się na Portalu Spożywczym.
Teoretycznie dane prezentowane na konferencji są imponujące, albowiem analizowano dane dotyczące 400 tys. pacjentów, z czego ponad 66 tys. używało regularnie (tzn. jak często? Nie wiadomo) e-papierosów. Panowie badacze wyliczyli z tych danych, jak to te straszne e-papierosy niszczą zdrowie. Ryzyko udaru wzrasta o 71%, zawału o 59%, a choroby wieńcowej o 40%. Te liczby robią wrażenie, prawda? Pada też stwierdzenie, że 4,2% użytkowników e-papierosów miało udar. Oczywiście nie wykazują, że to właśnie e-papierosy były tego przyczyną, ale co tam – straszyć jest fajnie.
Jak wiecie, nie jestem lekarzem i nie zamierzam snuć swoich rozważań, bo nie czuję się kompetentny. Dlatego ucieszyłem się, że do tych wszystkich informacji odniósł się fachowiec – Konstantinos Farsalinos, który jest lekarzem-kardiologiem. Powiedzieć, że rozjechał to wszystko walcem to nic nie powiedzieć. To jest grecka masakra bez piły mechanicznej. Delikatnie, po lekarsku, ale wprost i uczciwie. Farsalinos całe te doniesienia nazywa po prostu błędem w sztuce lekarsko-naukowej. Sprawa jest prosta: aby wykazać, że czynnik X spowodował chorobę Y, musi być zachowana kolejność przyczyna-skutek. Tymczasem w prezentowanych danych nie ma po prostu takich informacji. Można się tylko domyślać, że w wielu przypadkach przebyty zawał albo udar spowodował, że pacjent się przestraszył i rzucił palenie na rzecz chmurzenia. Czego dowodzi taki przypadek? Ano – niczego.
Co więcej – zespół Farsalinosa użył tych samych danych i stwierdził, że osoby używające leków obniżających poziom cholesterolu miały ponad 100% większą szansę na zawał mięśnia sercowego. Czy to oznacza, że te powodem zawału są te leki? „Taki wniosek to absurd” – tak to kwituje Farsalinos. Z danych, z których korzystali badacze tak naprawdę nie da się wyciągnąć ŻADNYCH wniosków co do konkretnego wpływu używania e-papierosów na częstość występowania tych chorób.
Reasumując – nadmuchano kolejną bańkę. Na szczęście znalazł się ktoś, kto ją dość szybko przekłuł. Niestety, idę o zakład, że komentarz Farsalinosa nie zyska takiego poklasku jak doniesienia z konferencji. Dlatego też uznałem, że powinienem o tym napisać. Rozpowszechnijcie te wiadomości – bo żadne portale się nimi same nie zainteresują.

 
Leave a comment

Posted by on 13 marca 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

Czy liquidy smakowe zostaną zakazane w USA?

Wiadomości z USA przypominają w ostatnich dniach rollercoaster. Zaledwie wczoraj świat obiegła wiadomość o tym, że szef FDA, Scott Gottlieb ogłosił, że za miesiąc rezygnuje (przed terminem) ze swojego stanowiska. Wiadomość ta wywołała spore poruszenie także w środowisku waperskim, ponieważ to właśnie Gottlieb w ostatnim czasie prowadził wielką krucjatę przeciwko e-papierosom. Pod pozorem ochrony dzieci chciał nawet doprowadzić do tego, aby e-papierosy zostały objęte ograniczeniami takimi, jak leki. Na skutek takiego działania konieczna byłaby ich formalna rejestracja, co tak naprawdę doprowadziłoby do ich zniknięcia z rynku, przynajmniej na jakiś czas, a może nawet na zawsze. Jakie będą pomysły jego następcy w tej sprawie – nie wiadomo. Wiemy jedno – ceny akcji firm Big Tobacco, które są obecne na rynku, wzrosły nawet o prawie 2%.
Ale dziś pojawiła się inna wiadomość. Pani kongresmenka z Kolorado, Diana DeGette, wniosła do Izby Reprezentantów Kongresu USA projekt ustawy, który może spowodować całkowity ogólnokrajowy zakaz używania aromatów w liquidach do e-papierosów. I tu motywacja jest podobna, jak w przypadku Gottlieba – dzieci. Pani DeGette uważa bowiem, że nazwy typu „wata cukrowa” czy też „tutti frutti” są wprost skierowane do dzieci i motywują je do sięgnięcia po e-papierosa. Klasyczny argument, ale do mnie nigdy nie przemawiał. Znam dziesiątki ludzi dorosłych, którzy używają właśnie liquidów o smakach owocowych czy deserowych. Aby liquid mógł pozostać na rynku, jego dystrybutor musi być w stanie – UWAGA! – udowodnić, że nie powoduje on wzrostu liczby użytkowników wśród dzieci. Nie wiem, jak to jest u was, ale mój mózg się buntuje. Przecież to jak z klasycznego dowcipu – udowodnij, ze nie jesteś wielbłądem.
Czy taka ustawa ma szansę na uchwalenie? Trudno powiedzieć, zobaczymy. Czy ewentualne wejście w życie takiego zakazu może mieć wpływ na sytuację w Polsce? Zdecydowanie tak, bo jak wiecie, nasi legislatorzy kochają wskazywać zakazy obowiązujące w innych krajach i odpowiednio modyfikować nasze ustawy. Nic to, trzeba będzie się przyglądać rozwojowi sytuacji.

 
Leave a comment

Posted by on 6 marca 2019 in Uncategorized

 

Tags: , ,