RSS

Monthly Archives: Lipiec 2018

Gdzie warto szukać informacji?

Najprostsza odpowiedź – dokładnie tutaj. Postaram się, aby ta strona zawierała wszystkie najważniejsze informacje przydatne dla każdego wapera. Podejrzewam jednak, że wiele osób dość szybko może poczuć niedosyt i będzie chciało poszukać też innych źródeł informacji. Są one oczywiście dostępne w sieci, ale ich jakość bywa naprawdę bardzo różna. Dlatego też po prawej stronie tej witryny znajdziecie wybrane przeze mnie linki, które poprowadzą was w miejsca warte zainteresowania i zawierające rzetelne informacje. Dzięki nim traficie m.in. na duże polskie forum dla miłośników EIN, gdzie można (po zarejestrowaniu) znaleźć odpowiedzi na wiele nurtujących pytań. Jeśli ktoś zna angielski, oczywiście polecam chyba największe na świecie forum, na którym są ludzie ze wszystkich zakątków globu. Uprzedzam jednak, że są tam miliony postów i dziesiątki tysięcy wątków – trzeba nieco poprzeglądać, aby się w tym wszystkim połapać. Egoistycznie polecam też mój blog prywatny (Blog Starego Chemika), który jest w sieci od 2010 r. Znajdziecie tam informacje o bezpieczeństwie, liquidach, sprzęcie, ale też sporo wpisów na temat badań naukowych oraz polityki związanej z e-papierosami. Początkujący mogą uznać go za zbyt zaawansowany, ale spokojnie – niebawem też będziecie doświadczeni.
Uprzedzam – nie ma i nie będzie linków do żadnych sklepów oferujących sprzęt i liquidy – ani polskich ani zagranicznych. Takie jest założenie tej strony, aby nie była łącznikiem do stron komercyjnych. Poza tym – aby wybrać konkretne sklepy czy płyny, musiałbym mieć w ręku solidne dowody na to, że akurat te są dobre i bezpieczne – a takich dowodów nie mam. Jest tam także link do dorocznej konferencji Global Forum on Nicotine – znajdziecie tam m.in. wykłady wiodących uczonych zajmujących się tą tematyką, a także wiele prezentacji w formacie PDF. Tę stronę polecam szczególnie tym, którzy chcą się dowiedzieć czegoś więcej od strony naukowej. Znającym angielski polecam zaglądanie na bardzo interesujący blog Clive’a Batesa, który z niezwykła starannością analizuje wszelkie kwestie związane z polityką związaną z EIN. Innym autorem wartym poczytania jest Dick Puddlecote. Z kolei tematy ściśle naukowe, głównie medyczne to domena Greka, doktora Konstantinosa Farsalinosa – warto czytać jego teksty.

Jednocześnie chciałbym przestrzec przed uznawaniem za solidne źródła informacji podawanych w popularnych mediach. Niestety, rzetelność dziennikarska stoi w nich pod wielkim znakiem zapytania. Najczęściej mamy tam do czynienia z chęcią zwiększenia liczby odwiedzin, a w takiej sytuacji stosuje się chwytliwe tytuły i treści, jako tzw. clickbait, czyli przynętę. Dlatego też najczęściej przeczytacie o wybuchających akumulatorach czy też znalezieniu w liquidzie czegoś straszliwego, np. formaldehydu. Większość dziennikarzy nie ma wykształcenia ścisłego, a więc niespecjalnie potrafią interpretować wyniki badań naukowych. Zdarzają się też niestety dość często przypadki celowego wyolbrzymienia i przeinaczeń. Będę tutaj na blogu pokazywał i interpretował przykłady takich działań.

Aha, jeszcze jedna informacja na koniec – Poradnik został uzupełniony o kilka zdjęć, pokazujących podstawowy sprzęt waperski, aby było jasne, jak wygląda zasilanie, jak atomizer, a jak grzałka. Co jakiś czas będę umieszczał tam zdjęcia, aby wszystko było bardziej klarowne.

 
Leave a comment

Posted by on 30 lipca 2018 in Uncategorized

 

Dodałem wpis w poradniku

Zgodnie z planem uzupełniam stronę Poradnik. Dziś dodałem tam kolejny punkt (#5), tym razem dotyczący sytuacji awaryjnych. Oczywiście byłoby trudno opisać wszystkie możliwe sytuacje, w których nasze urządzenie przestało nagle działać. Dlatego też początkujący znajdą tam tylko generalny schemat postępowania w przypadku, gdy e-papieros odmawia posłuszeństwa.
W kolejnych odcinkach będzie nieco o kwestiach zdrowotnych, o sytuacji prawnej EIN, bezpieczeństwie, higienie itp.
Przypominam, że wszelkie dyskusje dotyczące opisywanych tematów toczą się na specjalnej grupie na Facebooku. Zapraszam do rozmowy. Tam też będę odpowiadał na rozmaite pytania. Również tam możecie sugerować, jakie tematy mogą być kluczowe dla bardzo początkujących użytkowników. Kolejny punkt w poradniku, który opublikuję chyba na początku przyszłego tygodnia będzie dotyczył sytuacji prawnej e-papierosów.

 
Leave a comment

Posted by on 26 lipca 2018 in Uncategorized

 

Do przemyślenia przed zakupem

W sąsiedniej zakładce – Poradnik – umieściłem informacje podstawowe dotyczące tego, jaka jest różnica pomiędzy paleniem a chmurzeniem, jak też garść wiadomości dotyczących tego, z czego jest zbudowane to urządzenie i jak działa.

Tutaj chciałbym poruszyć istotną dla początkujących kwestię, a mianowicie to, jak się przygotować do zakupu.

1. Przede wszystkim musisz się zastanowić, jakim typem palacza jesteś. Jeśli palisz od wielu lat, zapewne będziesz potrzebować na początek sporej dawki nikotyny. Podobnie jest w sytuacji, gdy palisz duże ilości papierosów (czyli nie mniej niż paczkę dziennie). W takiej sytuacji niezbędny będzie dla Ciebie e-papieros z baterią o dużej pojemności, aby nie zabrakło ci nigdy mocy. Uwaga: to samo dotyczy liquidów – zatwardziały palacz powinien mieć do dyspozycji jak największą moc płynu, a więc w polskich warunkach – 18 mg/ml. Oczywiście może się okazać, że wystarczy Ci mniejsza moc – tu nie ma jednoznacznych reguł.

2. Zastanów się nad charakterem swojej pracy. Jeśli pracujesz w domu, w biurze czy innym miejscu, w którym masz bezproblemowy dostęp do zasilania, nie musisz specjalnie się martwić o pojemność baterii. Bez problemu możesz wybrać e-papierosa o niższej pojemności, bo w każdej chwili będziesz w stanie go podładować – czy to z gniazdka przy pomocy ładowarki, czy też z gniazda USB w komputerze. Jeśli jednak pracujesz lub musisz przebywać dłuższy czas poza domem, z daleka od źródeł prądu, powinieneś rozważyć urządzenie z wbudowanym akumulatorem od dużej pojemności, albo też zestaw z wymiennymi akumulatorami, ale w tym drugim przypadku warto jednak mieć minimum jeden komplet zapasowych baterii, aby móc w terenie je bezproblemowo wymienić

3. Zanim pójdziesz do sklepu, aby kupić wymarzony sprzęt, zastanów się nad budżetem. I tutaj trzeba się kierować rozsądkiem. Przede wszystkim nie należy kupować pod wpływem impulsu. Warto się przejść do sklepów na luzie, obejrzeć kilka modeli, porozmawiać ze sprzedawcą, zastanowić się. Najtańsze e-papierosy nie są dobrym wyborem, bo zwykle bywają z nimi kłopoty. Polecałbym raczej celowanie na początku w średnią półkę. Gdy już nabierzesz wprawy, a portfel pozwoli na kupno kolejnych urządzeń, można się rozejrzeć za czymś lepszym.
Miej na uwadze to, że sam e-papieros (plus ewentualne baterie) to wydatek jednorazowy. Potem eksploatacja jest znacznie tańsza – dokupujemy regularnie tylko liquid oraz grzałki. Jeśli ktoś nie wpadnie w nałóg kolekcjonerstwa (a znam takich, oj znam), już po kilku miesiącach odczuje ulgę finansową. Chmurzenie jest zdecydowanie tańszym hobby niż palenie papierosów.

4. Kupując zadbaj o to, abyś wyszedł ze sklepu ze wszystkim, czego będziesz potrzebować na start. Zasilanie, parownik, liquid (najlepiej 2-3 różne smaki do wypróbowania), zapasowe grzałki (na początek też przynajmniej 2-3), a jeśli zasilanie ma wymienne akumulatory, niezbędny będzie ich zapasowy komplet oraz ładowarka. I niech Cię nie przeraża, że łącznie to będzie trochę kosztować. Później będzie znacznie taniej.
Oczywiście możesz rozważyć kupno jakiegoś etui do e-papierosa, jeśli jest dostępne, ale to nie jest wyposażenie obowiązkowe.

5. Zanim zaczniesz używać swój sprzęt przeczytaj instrukcję, aby rozumieć wszelkie komunikaty, które będą się pojawiać na wyświetlaczu (wiem, wiem, ja też nie cierpię czytać instrukcji). Zanim jednak zaczniesz czyta,ć napełnij parownik odpowiednią ilością liquidu i zostaw na jakiś czas (sugerowałbym co najmniej kwadrans). Tak, jak to napisałem w poradniku – liquid musi mieć czas, aby powoli dotrzeć do grzałki i ją odpowiednio nawilżyć.

No i to tyle rad początkowych. Teraz już możesz wystartować. Pamiętaj, że napięcie na grzałkę jest podawane tylko po naciśnięciu guzika. Zacznij się zaciągać małą chwilę przed naciśnięciem tego guzika i – ważne – nie używaj e-papierosa tak, jak zwykłego. Tutaj zaciągnięcia powinny trwać dłużej, podobnie jak przy paleniu klasycznej fajki.

Na koniec chciałbym poprosić o popularyzację tej strony. Umieśćcie linki do niej u siebie na Facebooku, Twitterze czy też na rozmaitych grupach i forach, które odwiedzacie. Może ktoś dzięki temu zainteresuje się tematem i przejdzie na jaśniejszą stronę mocy. Z góry dziękuję.

 
Leave a comment

Posted by on 23 lipca 2018 in Uncategorized

 

Tags:

Media, zdrowie, przekłamania

Oprócz regularnego uzupełniania poradnika, o którym będę oczywiście informował, tutaj na blogu będę od czasu do czasu komentował kwestie związane ze zdrowiem i mediami. W sumie te dwie kwestie bardzo silnie się zazębiają. Ludzie, którzy śledzą te tematy już dawno zauważyli, że bardzo często informacje ściśle naukowe dość szybko są podchwytywane przez media i rozdmuchiwane do niebotycznych rozmiarów. Oczywiście dotyczy to przede wszystkim, jeśli nie wyłącznie, wiadomości negatywnych. Dlatego też chciałbym Czytelników przestrzec przed bezkrytycznym przyjmowaniem takich informacji.

Klasycznym przykładem była tutaj „afera formaldehydowa”, która miała miejsce kilka lat temu. Jej źródłem była nie tyle publikacja naukowa, lecz wypowiedź dla mediów japońskich jednego z ludzi, którzy byli zaangażowani w ten projekt. Pytany o wnioski z przeprowadzonych badań stwierdził, że w badanym aerozolu znaleziono duże ilości formaldehydu, który faktycznie jest związkiem toksycznym i podejrzanym o właściwości rakotwórcze. Te informacje zostały bardzo szybko podchwycone przez żadne sensacji media na całym świecie. Tytuły typu „E-papierosy są rakotwórcze”, „Śmiertelne zagrożenie elektronicznymi papierosami” pojawiły się w gazetach i na portalach internetowych. Mało kto sięgnął po oryginalną publikację, aby sprawdzić to wszystko. Jaka była prawda? Owszem, naukowcy badali emisję formaldehydu. To prawda, że w publikacji pojawia się jeden wynik zdecydowanie odbiegający od reszty. Ale zaraz dalej jest napisane, że wynik ten jest dziwny i prawdopodobnie wynika z błędu aparaturowego albo też z tzw. suchego ogrzewania, czyli podawania napięcia na suchą grzałkę. Tak naprawdę ten wynik w ogóle nie powinien się znaleźć w pracy, a już na pewno odpowiedzialny naukowiec nie powinien rozdmuchiwać go w mediach. Niestety, mamy takie czasy, że media kochają sensację. I zapewne tak będzie dalej.

Kolejnym ukochanym tematem mediów jest szermowanie wieloma złożonymi nazwami związków chemicznych i opowieści o tym, jakie one są trujące i rakotwórcze. Warto zapamiętać stare powiedzenie Paracelsusa: wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka stanowi o truciźnie. Czytając o tym, co znaleziono w liquidach albo aerozolu musimy o tym pamiętać. Trzeba też pamiętać o jeszcze jednej sprawie: skład aerozolu nie powinien być porównywany z czystym górskim powietrzem, ale z dymem tytoniowym. Tylko takie porównania mają sens, bo wtedy widzimy wszystko w odpowiedniej perspektywie.

Co jakiś czas będę tutaj komentował tego typu przekłamania – po to, aby pewne kwestie wyjaśnić, ale także po to, aby pokazać mechanizmy tym rządzące.

Korzystając z okazji zapraszam też do dyskusji w grupie utworzonej na Facebooku.

Na koniec chciałbym poprosić o popularyzację tej strony. Umieśćcie linki do niej u siebie na Facebooku, Twitterze czy też na rozmaitych grupach i forach, które odwiedzacie. Może ktoś dzięki temu zainteresuje się tematem i przejdzie na jaśniejszą stronę mocy. Z góry dziękuję.

 
Leave a comment

Posted by on 19 lipca 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,