RSS

Monthly Archives: Październik 2018

W USA trwa poważna batalia o zakaz używania aromatów w liquidach

Jak być może niektórzy z Was wiedzą, już jakiś czas temu w USA zaczęła się dziwna batalia o to, aby zakazać stosowania aromatów smakowych w liquidach do e-papierosów. Jeszcze niedawno były to tylko pojedyncze głosy, zwykle przeciwników chmurzenia jako takiego, ale zaraza pomału się rozpełzła i dotarła do miejsca decyzyjnego, czyli FDA. No i w marcu 2018 agencja rozpoczęła już konkretne działania w tej sprawie. Powstał dokument (Proposed Rule), który, mówiąc skrótowo, ma za zadanie eliminację jeśli nie wszystkich, to większości dodatków smakowych do liquidów. Zapewne wielu chmurzących spyta: ale jakie niby miałoby być uzasadnienie dla takiego działania? Odpowiem krótko – klasyczne. Dobro dzieci. Bo takie smaki i zapachy pasują dzieciakom i wciągają je w nałóg. Bo dzieciaki kochają wiśnie, truskawki, colę czy też czekoladę. Powiecie: hola, hola, ja też je lubię, a ponadto chcę mieć coś innego w smaku poza typowym tytoniem. HA! Trudno, będziesz musiał(a) przeżyć bez tego. My wiemy lepiej co dla was dobre. Dociekliwy użytkownik e-papierosów być może będzie drążył: pokażcie jakieś konkretne badania, które dowodzą, że dorośli i tak nie lubią innych smaków niż tytoniowe. I tu zwykle pada odpowiedź: czyż to nie jest dla wszystkich oczywiste? Po co badania, skoro tak przecież jest.
I zwykle tak się tego typu dyskusje kończą.
Dlatego z tym większą radością informuję, że pojawił się cenny argument, który można wykorzystać w tej dyskusji, a mianowicie wyniki olbrzymiej ankiety dotyczącej właśnie aromatów używanych przez amerykańskich chmurzących. Zespół niestrudzonego dr. Konstantinosa Farsalinosa przeprowadził badanie wśród niemal 70 tysięcy(!) osób mieszkających w USA i będących użytkownikami EIN. 95% z nich to byli palacze, a ponad 80% rzuciło całkowicie palenie, przy czym zdecydowana większość zrobiła to ponad rok przed badaniem. Niemal 90% zadeklarowało, że przeszli na e-papierosa po to, aby rzucić palenie. Tylko 7,5% stwierdziło, że przekonały ich reklamy. No i teraz ta najważniejsza część – aromaty. Jakie są ulubione smaki (przypomnijmy – badanie dotyczyło osób pełnoletnich)? Owocowe – dla ponad 80%! Niemal 70% lubi też smaki rozmaitych deserów czy ciast. Nieco ponad 50% lubi też smak cukierków, czekolady i ogólnie słodyczy. I tylko 20% respondentów wskazuje aromaty tytoniowe. W ankiecie pada też pytanie o smak, który badani wybrali jako pierwszy – gdy zaczynali chmurzyć. I tutaj też zwyciężają aromaty owocowe (48,5%) i deserowe (25,8%), reszta ma mniej niż 10%. I tylko niecałe 8% na start wybrało tytoń. Znamienne dane, prawda? Warto dodać, że większość ankietowanych używa różnych smaków w ciągu dnia lub zmienia je co 2-3 dni. Myślę, że te wyniki nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że jednak kwestia smaku jest istotna dla chmurzących – zarówno na samym starcie, jak i później. Tutaj muszę się przyznać do czegoś. Dawno, dawno temu sam byłem zwolennikiem ograniczenia liczby dostępnych smaków do zaledwie kilku. Myliłem się, to było faktycznie bez sensu. Wtedy jednak postrzegałem e-papierosy jako coś, co ma nie tylko wspomóc rzucenie palenia tytoniu, ale w ogóle pozbycie się nałogu wdychania czegokolwiek. Dziś jestem zwolennikiem rekreacyjnego używania nikotyny, pamiętając oczywiście, że nie jest to zupełnie obojętne dla zdrowia. Ale z drugiej strony – co tak naprawdę jest zupełnie nieszkodliwe?

 
Leave a comment

Posted by on 4 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,

WAŻNE! Ukazał się raport Shapiro – o stanie redukcji szkód spowodowanych paleniem tytoniu

Jestem świeżo po lekturze pierwszego pełnego raportu o stanie redukcji szkód wywołanych paleniem tytoniu. Raport przygotowany jest przez Harry’ego Shapiro – doświadczonego dziennikarza, od wielu lat zajmującego się tematem redukcji szkód spowodowanych narkotykami (a przy okazji piszącego świetne książki o wykonawcach rockowych). Oczywiście nie był w stanie stworzyć tego raportu jednoosobowo – współpracowało z nim kilkunastu ludzi z całego świata: naukowców, lekarzy, specjalistów zdrowia publicznego. Efekt jest, moim zdaniem, imponujący. A dane, które są w tekście porażają. Na świecie co 6 sekund ktoś umiera z powodu chorób odtytoniowych. Pierwsze czytanie raportu zajęło mi ok. 10 godzin – w tym czasie umarło 6 tysięcy ludzi. Małe miasteczko zniknęło.
Wiadomo, że nie uda się zlikwidować palenia tytoniu ot tak. Ta walka jest bardzo trudna. Dlatego też powinniśmy cieszyć się z każdej szansy na to, aby wspomóc palaczy tytoniu w rzucaniu. Raport Shapiro opisuje rozmaite metody – te znane od lat, jak nikotynowa terapia zastępcza, jak też te, które można nazwać łącznie bezpieczniejszymi produktami nikotynowymi (BPN). Nie będę streszczał raportu – takie streszczenie (Executive Summary) powstało już i zostało przełożone na 10 języków, w tym oczywiście polski. Wszystko znajdziecie na działającej od dziś  stronie Global State of Tobacco Harm Reduction. Jest tam oczywiście sam raport, polskie tłumaczenie streszczenia (od tego radziłbym zacząć), a strona będzie uzupełniana o kolejne istotne dane.
Bardzo istotną sprawą jest to, że dotychczas filozofia streszczała się w haśle „quit or die” (rzuć albo umrzyj). Tymczasem od jakiegoś czasu każdy palacz tytoniu powinien mieć wybór. Można oczywiście rzucić ot tak, bez wspomagania, choć to zwykle jest dość trudne. Można też używać gum, plastrów czy też spreju nikotynowego. Ale dziś mamy też e-papierosy, znane od ponad 10 lat, jak też nowatorskie produkty tytoniowe, czyli choćby tzw. podgrzewacze, ostatnio dość silnie promowane. I ludzie powinni mieć prawo wyboru. Filozofia powinna streszczać się w haśle „quit or try” (rzuć albo spróbuj). W najbliższych dniach napiszę jeszcze o moich refleksjach po lekturze raportu.

Miejmy nadzieję, że te wszystkie informacje dotrą do jak największej liczby ludzi, szczególnie do tych, które są odpowiedzialne za zdrowie publiczne. Mam też do Was prośbę – rozpowszechnijcie ten wpis wśród swoich znajomych, a jeśli macie znajomych wśród pracowników służby zdrowia – wskażcie im źródła. Chodzi głównie o to, aby nikt nie mógł powiedzieć, że o niczym nie wiedział.

 
Leave a comment

Posted by on 2 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: , , ,

To będzie ważny tydzień

Najpierw o wydarzeniach spodziewanych i regularnych. Jak w każdy poniedziałek, dodałem kolejny kawałek tekstu do Poradnika. Tym razem o substancjach, których nie powinno być w liquidach. Zwracajcie uwagę na skład, szczególnie gdy kupiony płyn powstał gdzieś poza Unią. I pamiętajcie, że sam e-papieros może być ładniejszy lub brzydszy oraz mniej czy bardziej wypasiony – ale to nie będzie miało wpływu na wasze zdrowie. Inhalując jakiś nieciekawy liquid wpływacie negatywnie na swoje zdrowie.
Ale to jeden temat tego tygodnia. Istotne są dwa wydarzenia, które nastąpią w najbliższych dniach. Wspominałem już jakiś czas temu, że właśnie na początku października zostanie opublikowany ważny duży raport o wszystkim, co wiąże się z redukcją szkód, a więc też z e-papierosami (ale nie tylko, bo będą omówione też inne kwestie). Myślę, że będzie warto go omówić tutaj, ale zachęcam wszystkich znających angielski do dokładniejszej analizy. Dane tam umieszczone pozwolą wam pozyskać oręż do dyskusji z przeciwnikami e-fajek. Mogę ujawnić, że od wczoraj mam ten raport, ale nie mogę go komentować, ponieważ obowiązuje embargo na te informacje aż do jutra. Musicie się więc wykazać cierpliwością. Jedyne, co mogę napisać: olbrzymia praca została włożona a ilość danych, które tam się znajdują jest wprost fantastyczna.
I jeszcze jedno ważne wydarzenie, które zaczyna się właśnie dziś, 1.10 i potrwa sześć dni – jest to genewskie spotkanie znane pod skrótem COP8. Jest to odbywająca się co dwa lata konferencja państw-sygnatariuszy FCTC (WHO Framework Convention on Tobacco Control – Konwencja ramowa dla ograniczenia zdrowotnych następstw palenia tytoniu). Zwykle zapadają na niej istotne decyzje, w tym takie, które bezpośrednio dotyczą także e-papierosów. Najsmutniejsze w tym jest to, że w ogóle e-papierosy zostały wciśnięte w tę konwencję, a do tego decydenci obecni na tych konferencjach tak naprawdę niewiele wiedzą na ten temat. Właśnie dlatego delegaci dostaną raport, o którym wspomniałem wcześniej. Od miesięcy trwała walka o to, aby ten raport znalazł się w zestawie oficjalnych dokumentów COP8. Niestety, osoby decydujące o tym wszystkim kompletnie ignorują takie propozycje. Twórcy raportu postarają się jednak o to, aby raport (albo przynajmniej wiedza o jego istnieniu w internecie) dotarł do delegatów. Jaki będzie odzew i czy będzie to miało wpływ na wyniki COP8 – trudno przewidzieć. Ale ważna jest jedna sprawa: nie będą mogli zasłaniać się niewiedzą, a tak było podczas poprzednich konferencji – w Indiach czy też Rosji.

 
Leave a comment

Posted by on 1 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,