RSS

Category Archives: Uncategorized

Minął rok

Dziś taki wpis podsumowujący rok, który minął od startu projektu edukacyjnego, którego podstawową częścią jest ta witryna. Minął już więc okres noworodkowy i niemowlęcy, idziemy w dojrzałość 😉 Przypomnę tylko, że był on realizowany w ramach grantu, który udało mi się wygrać w konkursie organizowanym przez Knowledge*Action*Change – brytyjską organizację zajmującą się szeroko pojętymi zagadnieniami redukcji szkód spowodowanych przez alkohol, substancje niedozwolone oraz tytoń.
Rok temu startowałem z pewną taką nieśmiałością, ponieważ cały czas istniał mój podstawowy blog, Stary Chemik bloguje. Na początku zainteresowanie nowym projektem było średnie, ale już po wakacjach zauważyłem, że coraz chętniej odwiedzacie to miejsce. Statystyki pokazują, że w ciągu roku odwiedziło witrynę ponad 17 tysięcy użytkowników, a liczba odsłon wyniosła niemal 35 tys. Odpowiedziałem też na niemal 100 mniej lub bardziej złożonych pytań drogą mailową. Jestem całkiem zadowolony z tego wyniku.
Co dalej? Co prawda grant się zakończył, ale postanowiłem, że witryna pozostanie. Z rozmaitych względów będę tutaj publikował nowe wpisy nieco rzadziej. Chciałbym nieco nadrobić działania na blogu Starego Chemika, który był przez ten rok nieco opuszczony, a poza tym mam jeszcze kilka innych projektów, którym chcę poświęcić też nieco czasu. Będę oczywiście monitorował ruch na witrynie, bo oczywiście nie ma co ciągnąć projektów, które nie są nikomu potrzebne.
I jak zawsze – ważna jest dla mnie interakcja z czytelnikami. Jeśli ktoś ma jakieś pomysły na tematy, które mogą zainteresować początkujących użytkowników, proszę o kontakt przez formularz albo na grupie na FB.
Dziękuję za zainteresowanie moim projektem.

 
Leave a comment

Posted by on 1 lipca 2019 in Uncategorized

 

Tags:

Mam dość hipokrytów! Mój osobisty manifest

Już od jakiegoś czasu w wielu krajach trwa walka o to, aby zablokować prawnie możliwość sprzedaży liquidów smakowych. Jak zawsze naczelnym hasłem jest: musimy myśleć o dzieciach! Tak, dzieci to zawsze bardzo chwytliwy argument. Wszyscy troszczymy się o dzieci i nikt nie przyzna, że nie dba o ich dobro. Ten sam argument stał za decyzjami ograniczenia albo całkowitego zakazu produkcji i sprzedaży konwencjonalnych papierosów o innych smakach niż tytoniowy. Z półek zniknęły te z aromatem waniliowym czy też takie, które smakowały goździkami. Mentol też zaczyna być na celowniku. Działania amerykańskiej agencji FDA wspiera np. American Cancer Society.
Szef FDA, Gottlieb, napisał: “Based on our evidence, we believe the presence of flavors is one component making these products especially attractive to kids. The mandate to reverse this trend in youth addiction to nicotine is one of my highest priorities.” (czyli plus-minus: W oparciu o dowody [ha, ha – ciekawe jakie?] wierzymy, że obecność aromatów jest jednym z czynników, które powodują, że te produkty są atrakcyjne dla dzieci. Chcę odwrócić trend uzależnienia młodych od nikotyny).
A dziś się we mnie zagotowało. Zobaczyłem bowiem produkt w spreyu, pod marką zaczynającą się od litery „N” (nazwy reklamować nie zamierzam), już nawet nie mentolowy, ale o smaku Cool Berry (bardzo szybko można wyguglać). Jagodowy. No i cool, czyli super, świetny, rewelacja. I co? To nie jest atrakcyjne dla dzieci? Jagód nie lubią? Oczywiście wiadomo, w czym rzecz. To jest produkt dobrych koncernów Big Pharma, a nie znienawidzonych producentów liquidów. Tu nie trzeba myśleć o dzieciach.
Co tam mamy w tym Cool Berry? Ano ten sam glikol propylenowy, który jest w liquidzie, nikotynę (też bywa w liquidzie), jakiś aromat jagodowy, etanol(!) i pewnie kilka innych składników. I można to kupić w dowolnej aptece, bez żadnej recepty.

Mam was dość, pieprzeni hipokryci! Jakim prawem chcecie zabronić dorosłym ludziom używania rekreacyjnego nikotyny w postaci, którą lubią? Osobiście wolę smaki tytoniowe, czasem lekko przełamane miętą, ale znam dziesiątki ludzi, którzy właśnie dzięki smakom owocowym, egzotycznym, ciasteczkowym, czekoladowym czy dowolnym innym rzucili palenie tytoniu, czyli coś, co ewidentnie jest szkodliwe. Jeśli ustawowo tego zakażecie, wielu ludzi pozostanie przy paleniu papierosów. A może właśnie o to wam chodzi?
Bo tak naprawdę wy tylko udajecie, że walczycie z paleniem tytoniu. Ogarnia was przerażenie, ponieważ właśnie dzięki e-fajkom spada liczba ludzi palących, a co za tym idzie gigantyczne dochody z podatków od sprzedaży wyrobów tytoniowych. Wam wcale nie chodzi o zdrowie, ale tylko i wyłącznie o kasę, wielką kasę. A jak ktoś chce rzucić, to oferujecie mu tylko to, co sprzedaje Big Pharma. Myślicie, że my tego nie widzimy?
Wiem, co jeszcze powoduje waszą frustrację. Od lat czekacie, aby zdarzyło się coś spektakularnego, a najlepiej jakiś trup po używaniu e-papierosa. Albo chociaż tuzin ludzi, u których rozwinął się rak czy też słynne „popcornowe płuco” (popcorn lung). I co? I nico, hipokryci! Od kilkunastu lat e-fajki są na rynku. I nico! Od kilkunastu lat prowadzone są badania nad e-fajkami. Już nie dziesiątki, ale tysiące publikacji można znaleźć w renomowanych czasopismach medycznych. I w żadnej z nich nie ma stwierdzenia, że chmurzenie szkodzi. Owszem, autorzy się gimnastykują, piszą „może być szkodliwe”, „jest prawdopodobieństwo”. A szkodliwe MOŻE być w zasadzie wszystko. Określenie „może uszkadzać komórki” to nie to samo, co „uszkadza komórki”. I to durne porównywanie aerozolu z czystym powietrzem. Nie, hipokryci cholerni – porównuje się z tym, do czego powinno się porównywać – ze śmierdzącym, toksycznym i ewidentnie rakotwórczym dymem tytoniowym. I z niczym innym. I badania in vitro czy też na myszach niekoniecznie przekładają się na działanie na ludzi.
Straszycie ludzi – tylko to potraficie. Dlaczego żaden z was, tak pięknie wypowiadających się dla mediów, nie miał dość odwagi, aby pojawić się tydzień temu na Global Forum on Nicotine w Warszawie? Ani nikt z Ministerstwa Zdrowia, ani żaden lekarz z tych wspaniałych stowarzyszeń lekarskich. Gdzie byliście, specjaliści z poradni tytoniowych? Z Polskiego Towarzystwa Programów Zdrowotnych?
Zachowujecie się jak małe dzieciaki. Zamykam oczy i wszystko przed nosem przestaje istnieć?  Dzieci można zrozumieć, ale ludzi po wyższych studiach, ba – z doktoratami czy habilitacjami jednak zdecydowanie nie. Ale zaraz pójdziecie udzielić wywiadów, że wy oczywiście walczycie dzielnie, że zdecydowanie, że z całych sił. HIPOKRYCI!
Nie macie monopolu na prawdę. I przyjdzie czas, że będziecie to musieli przyznać. Tego akurat jestem pewien.

Ten wpis umieszczam na obu moich blogach z nadzieją, że dotrze do jak największej liczby czytelników. Proszę o rozpowszechnianie.

 
Leave a comment

Posted by on 23 czerwca 2019 in Uncategorized

 

Tags: , , , ,

Global Forum on Nicotine 2019 – czas na krótkie podsumowanie

 

Wczoraj wróciłem z dorocznej konferencji GFN, która tym razem odbywała się pod hasłem „It’s time to talk about nicotine” – „Czas porozmawiać o nikotynie”. I w zasadzie nazwa tego alkaloidu przewijała się we wszystkich niemal wystąpieniach. Omawiano działanie nikotyny na organizm w aspekcie chemicznym i biologicznym, ale też rozważano rozmaite kwestie psychologiczne czy też socjologiczne związane z przyjmowaniem nikotyny do organizmu. Na konferencji pojawiło się niemal 650 osób z ponad 70 krajów, co jest kolejnym rekordem. Gdy zaczęliśmy organizować te spotkania uczestników było mniej niż 200. Uprzedzając możliwe pytania: tradycyjnie nie pojawili się na GFN ani przedstawiciele rządu ani też żadnych polskich organizacji zrzeszających lekarzy czy innych pracowników ochrony zdrowia. Smutne to jest, bo głoszą oni ex cathedra rozmaite dziwne rzeczy, a nie przyjmują zaproszenia do dyskusji. Inną smutną sprawą jest to, że wśród kilkudziesięciu przedstawicieli mediów była tylko jedna reprezentantka Polski. No cóż, pozostawię to bez komentarza. Oczywiście informacje o forum były już dawno rozesłane do redakcji i mieli oni sporo czasu, aby kogoś wydelegować. Tymczasem pojawili się np. dziennikarze z Filipin(!), którzy już u siebie zamieścili informacje o GFN. Zapewne w najbliższych dniach pojawią się sprawozdania z GFN w rozmaitych miejscach na świecie. I tylko wypada westchnąć, że ci, którzy mieli najbliżej, odpuścili. Może za rok…
W tym roku główne sesje plenarne były transmitowane jako stream, a więc każdy mógł niejako uczestniczyć w obradach. Nagrania zostały elegancko opracowane, mamy informacje o mówcach, a jeśli ktoś chce (i ma techniczną możliwość), może sobie je obejrzeć w standardzie HD. Dwa duże nagrania można znaleźć tutaj:

 

oraz tutaj:

 

Osobno znajdziemy wykład imienia Michaela Russela (bardzo ciekawy!) oraz wręczenie nagród „Advocate of the Year” (tu trzeba przewinąć kilkanaście minut do startu):

W najbliższych dniach napiszę trochę o tym, co najciekawszego było w tym roku, bo muszę to sobie w siwej głowie trochę poukładać.

 

 
Leave a comment

Posted by on 17 czerwca 2019 in Uncategorized

 

Tags: , , ,

UWAGA! Transmisja wykładów z GFN

Jak co roku uczestniczę w obradach Global Forum on Nicotine. Sprawozdanie napiszę za kilka dni.
Dziś tylko szybka informacja – organizatorzy uruchomili streaming z najważniejszych wykładów i paneli dyskusyjnych.
Można go znaleźć tutaj:

Dobrego oglądania!

 
Leave a comment

Posted by on 14 czerwca 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

Nadchodzi GFN ’19

Już za nieco ponad 3 tygodnie w warszawskim hotelu Marriott rozpocznie się kolejna międzynarodowa konferencja Global Forum on Nicotine. Organizatorzy spodziewają się w tym roku około 500 uczestników z całego świata – od Dalekiego Wschodu przez Australię i Nową Zelandię, Amerykę, Afrykę, aż do Europy. Już od jakiegoś czasu dostępny jest szczegółowy program konferencji – można się z nim zapoznać tutaj.
Równolegle do tej konferencji odbędzie się inna impreza, International Symposium on Nicotine Technology (ISoNTech). Tutaj będzie się można zapoznać z najnowszymi osiągnięciami technologicznymi związanymi z dostarczaniem nikotyny – nowymi modelami e-papierosów oraz wszelakimi nowatorskimi produktami tytoniowymi, takimi jak podgrzewacze. Ta impreza jest otwarta dla wszystkich. Uwaga – aby tam się znaleźć trzeba koniecznie się zarejestrować na stronie wydarzenia. Warto to zrobić jak najszybciej, ponieważ ze względu na ograniczoną przestrzeń będzie tylko określona liczba rezerwacji. Od razu uprzedzam, że to nie jest impreza, na której będzie można cokolwiek kupić – z założenia jest to sympozjum, a nie punkt sprzedaży. ISoNTech odbędzie się w czwartek, 13 czerwca, w godzinach 9-16.40. W ramach sympozjum przewiduje się prezentacje firm zajmujących się rozwojem nowych technologii. Będzie oczywiście też mały lunch oraz przekąski. Ponieważ powszechnie wiadomo, że nie ma czegoś takiego jak darmowy lunch, wspomnę, że firmy, które tu się prezentują muszą za to nieco zapłacić (o ile wiem, cena sięga kilku tysięcy funtów brytyjskich – w zależności od wielkości rezerwowanego miejsca).
Wiem, że w tym roku będzie m.in. prezentacja tego, czego w Polsce jeszcze nie ma, a jest bardzo popularne w USA, a mianowicie sprzętu Juul. Jest to odmiana e-papierosów, w której używa się kapsułek z liquidem, znanych pod nazwą pod. Liquid zawiera sole nikotyny, podczas gdy w zwykłych e-papierosach nikotyna występuje w formie wolnej zasady. Od razu zastrzegam, że prawda jest nieco bardziej skomplikowana, ale nie będę rozwijał, aby nie zaciemniać.
Tak czy inaczej – zapraszam serdecznie na GFN oraz na ISoNTech – ja też tam oczywiście będę, jeśli nie zdarzy się jakiś kataklizm.

 

 
Leave a comment

Posted by on 20 maja 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

WAŻNE! Poprzyjmy Europejską Inicjatywę Obywatelską w sprawie chmurzenia

Bez większego rozpisywania się – jakiś czas temu grupa ludzi doszła do wniosku, że niesławna Dyrektywa Tytoniowa, do której kompletnie bez sensu wtłoczono e-papierosy, wymaga pilnych zmian. To prawda – ten dziwny ruch Unii spowodował, że e-fajki są postrzegane za równie szkodliwe jak zwykłe papierosy. Najwyższa pora to zmienić. Od jakiegoś czasu istnieje mechanizm pozwalający samym obywatelom działać w sprawach związanych z prawem unijnym. Jednym z takich sposobów jest właśnie Europejska Inicjatywa Obywatelska. Jeśli ktoś jest zainteresowany, jak wygląda cała procedura krok po kroku, warto zajrzeć tutaj. Jak widać, cała procedura trwa kilkanaście miesięcy, więc tak naprawdę realne działania legislacyjne mogą się zacząć dopiero w 2021 roku.
Jaki jest pomysł twórców Inicjatywy? Ano, bardzo prosty – wyjąć e-papierosy (czyli po prostu usunąć art. 20) z Dyrektywy Tytoniowej i stworzyć dla nich osobne prawo. Przepisy powinny zapewnić przede wszystkim bezpieczeństwo użytkownikom, spowodować, że sprzęt i liquidy będą musiały realnie spełniać określone normy. Dziś teoretycznie też jest takie prawo, ale tak naprawdę jest ono martwe.
Teraz parę słów o wymaganiach. Każda tego typu inicjatywa musi wykazać się podpisami. Trzeba zebrać w minimum siedmiu krajach UE łącznie  milion podpisów, przy czym każdy kraj ma swój limit minimum. Co prawda na zebranie podpisów mamy rok, ale trzeba ich zebrać dużo, bardzo dużo. Przepisy stanowią jednoznacznie, że w przypadku Polski jest to 38250 podpisów. Musimy się więc zmobilizować. Nie tylko użytkowników e-papierosów, ale też rodziny, znajomych itp. Myślę, że powinni się w to włączyć też sprzedawcy i dystrybutorzy – wyjaśniać swoim klientom, że dzięki tej inicjatywie jest szansa na lepszy dostęp do kolejnych nowych modeli e-papierosów (przypomnę, że teraz po zarejestrowaniu wyrobu jest sześciomiesięczny okres karencji). Dla porządku przypominam tylko, że prawo podpisu pod inicjatywą przysługuje osobom dorosłym (w Polsce – min. 18 lat).
Aby ułatwić wam to działanie przedstawiam to, co trzeba zrobić – krok po kroku.

  • wejść na stronę rejestru inicjatyw obywatelskich
  • odnaleźć inicjatywę „Let’s demand smarter vaping regulation!”
  • kliknąć po prawej przycisk „Poprzyj”
  • zostaniecie przeniesieni na stronę „Vaping is not tobacco”
  • teraz trzeba znaleźć przycisk „Act NOW” i kliknąć
  • dalej już jest po polsku – wystarczy wypełnić i zatwierdzić.

Prośba do wszystkich – rozpowszechnijcie ten wpis jak najszerzej. Z doświadczenia wiem, że trzeba działać szybko.

 
Leave a comment

Posted by on 29 kwietnia 2019 in Uncategorized

 

Tags: , ,

Opublikowałem artykuł o e-papierosach w „Medycynie Rodzinnej”

Latem zeszłego roku zaproszono mnie do napisania artykułu w kwartalniku „Medycyna Rodzinna”. Wybrałem temat bliski moim zainteresowaniom, a konkretnie redukcję szkód spowodowanych paleniem tytoniu. Wersja drukowana ukazała się na początku kwietnia, a dziś całość jest też dostępna online (PDF pl/en). Nie będę go tu szeroko streszczał, każdy kto chce się z nim zapoznać, może zajrzeć na stronę internetową czasopisma. Tekst jest dwujęzyczny, a więc można go też podrzucić osobom znającym angielski i zainteresowanym tematem.
Wszyscy znamy podejście naszych decydentów medycznych do tematów związanych z e-papierosami. Piszę zresztą o tym w artykule (z nadzieją, że może ktoś z nich przeczyta), pokazując jako pozytywny przykład Wielką Brytanię, w której rząd zdecydowanie zmienił swoje podejście do chmurzenia i dziś w zasadzie kraj ten stanowi eldorado dla użytkowników (pominąwszy ograniczenia wynikające wprost z niesławnej dyrektywy tytoniowej). Głównym celem tekstu było wyposażenie wszystkich pracowników ochrony zdrowia w minimum rzetelnej wiedzy o tym, czym jest e-papieros, z czego składają się liquidy, jakie są możliwe działania niepożądane itp. Napisałem też trochę na temat e-papierosy a dzieci i młodzież.
Mam cichą nadzieję, że tekst ten rzeczywiście dotrze do adresatów – lekarzy, pielęgniarek, pracowników oświaty zdrowotnej, a może też do nauczycieli. Mam też cichą nadzieję, że za jakiś czas będę mógł napisać jakiś kolejny tekst do tego albo innego czasopisma adresowanego do profesjonalistów.
Przy okazji – jeśli ktoś chciałby się podzielić swoją opinią na temat tego tekstu – zapraszam. Przyjmę z wdzięcznością wszelkie uwagi.

 
Leave a comment

Posted by on 18 kwietnia 2019 in Uncategorized

 

Tags:

Jest już program Global Forum on Nicotine (GFN) oraz szansa na udział w konferencji

Już za dwa miesiące w warszawskim hotelu Marriott odbędzie się kolejna, już szósta edycja dużej międzynarodowej konferencji – Global Forum on Nicotine, znanej pod skrótem GFN. Gdy organizowaliśmy pierwszą, w 2014 roku, nie byliśmy pewni czy przypadkiem na tej jednej się nie zakończy. W tamtym czasie zainteresowanie takim spotkaniem nie było zbyt imponujące, choć gościliśmy około 200 uczestników z 26 krajów. Okazało się jednak, że informacje o GFN szybko się rozeszły po całym świecie naukowym. W kolejnych latach liczba uczestników rosła znacząco – na tyle, że musieliśmy dokładać kolejne sale do spotkań. W 2016 było nas już ponad 300 – z 51 krajów, a w 2018 około 450 z ponad 60 krajów. Spodziewamy się, że w tym roku liczba ta przekroczy 500, a wiec będzie jedną z bardzo dużych konferencji naukowych organizowanych w Polsce.
Tegoroczne hasło GFN brzmi – It’s time to talk about nicotine (Już czas porozmawiać o nikotynie). Wiem, może to wyglądać dość dziwnie, skoro to właśnie konferencja poświęcona temu związkowi. Wyjaśnię krótko: w tym roku będzie szerokie spektrum wykładowców zajmujących się nie tylko kwestią redukcji szkód spowodowanych paleniem, ale też będą prezentowane prace dotyczące korzystnego oddziaływania nikotyny na organizm człowieka (tak, tak, naprawdę!). Jak co roku pojawią się w Warszawie kluczowi badacze zajmujący się tymi sprawami. Będą obecni lekarze, chemicy, specjaliści ochrony zdrowia, ale też psychologowie i prawnicy. Zapowiadają się ciekawe prezentacje np. o regulacji e-papierosów w USA (każdy stan sam sobie reguluje), jak też o podobnej kwestii w krajach Ameryki Łacińskiej (ciekawostka: tę prezentację poprowadzi fizyk-kosmolog – prof. Roberto Sussman z Meksyku). Ciekawie zapowiadają się też dwa wykłady poświęcone używaniu e-papierosów przed kobiety w ciąży. Z programem można się zapoznać na oficjalnej stronie GFN.
Równolegle do części naukowej konferencji odbędzie się druga edycja International Symposium on Nicotine Technology (ISoNTech). Będzie tam można obejrzeć najnowsze sprzęty do dostarczania nikotyny (w tym e-papierosy oraz tzw. nowatorskie wyroby tytoniowe), ale też uzyskać cenne informacje o badaniach mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa ich użytkowania oraz kontroli jakości.
Wstęp na konferencję jest płatny (dla Polaków opłata konferencyjna wynosi 129£), ale jest całkiem prawdopodobne, że będę mógł zaoferować kilka (2-3) bezpłatnych wejściówek uprawniających do udziału w GFN. Przypominam tylko, że całość odbywa się w języku angielskim, tłumaczenie nie jest przewidziane. Osoby zainteresowane proszę o wstępne zgłoszenie.

 
Leave a comment

Posted by on 15 kwietnia 2019 in Uncategorized

 

Tags: , ,

E-papierosy i drgawki?

Muszę przyznać, że z dużym zdziwieniem przeczytałem pilny komunikat amerykańskiej agencji FDA dotyczący zarejestrowanych przypadków drgawek (ang. seizures) występujących w związku z używaniem e-papierosów. No właśnie – „w związku”? Owszem, zatrucie nikotyną może spowodować drgawki, ale zgodnie z aktualną wiedzą medyczną takie działanie niepożądane występuje po przyjęciu naprawdę dużej dawki tego alkaloidu. Zanim wystąpią drgawki, osoba zatruta nikotyną odczuwa tachykardię (przyspieszone bicie serca), mdłości (czasami prowadzące do wymiotów – w ten naturalny sposób organizm próbuje pozbyć się trucizny), światłowstręt. Drgawki są w zasadzie przedostatnim etapem, po którym następuje już zgon. Opisano w literaturze przypadki drgawek występujących w wyniku zatrucia nikotyną, ale praktycznie wszystkie tego typu przypadki były związane z połknięciem dużej ilości stężonego roztworu (np. przy próbie samobójczej) albo też zjedzeniem przez dziecko tytoniu z papierosów. Jak wiecie, regularnie czytuję literaturę medyczną – gdyby pojawiła się taka informacja odnosząca się do chmurzenia, na pewno bym jej nie przeoczył.
Jeśli przeanalizujemy cały komunikat FDA, sygnowany przez jej szefa, Gottlieba, zauważymy kilka interesujących szczegółów. Po pierwsze – od razu na początku wspominane są osoby w młodym wieku. Dziwnie to się wiąże z trwającą od kilku miesięcy nagonką na domniemaną epidemię używania e-papierosów przez młodych ludzi. Nie ma oczywiście żadnych szczegółów, ale generalnie pisze się tam o 35 przypadkach wystąpienia drgawek – na przestrzeni niemal 10 lat (2010-początek 2019). Może warto te dane porównać z innymi. Dzieci często się dławią, o tym wiemy wszyscy. W podobnym czasie w USA trafiło na SOR ponad 20 tys. dzieci, z których kilkanaście zmarło. Uwaga – dotyczy to tylko przypadków zadławienia się lub połknięcia niewielkich baterii. No to teraz możecie porównać te dane.
Co więcej, nie ma absolutnie żadnych danych, które by mogły potwierdzić związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy chmurzeniem i drgawkami. Pisze o tym zresztą FDA, choć przekaz ten jest nieco ukryty. Sytuacja jest „under investigation”, czyli będzie badana. OK, jestem jak najbardziej za tym, aby to wszystko badać. Obawiam się jednak, że zanim jakiekolwiek wyniki zostaną opublikowane przez FDA, minie kilka lat.
Drgawki to bardzo poważna sprawa. Warto jednak wiedzieć, że występują one w wyniku rozmaitych schorzeń, nie tylko jako skutek zatrucia czymkolwiek, w tym nikotyną. Bardzo często drgawki są związane z padaczką – czy te 35 przypadków analizowano pod tym kątem? A co z używaniem całkiem popularnej w USA kokainy? Też powoduje drgawki. To samo dotyczy wielu całkiem popularnych leków. Wiele pytań, żadnych odpowiedzi.
Niestety, obawiam się, że nasze media szybko podchwycą ten temat. FDA swój komunikat opublikowała zaledwie wczoraj, a już dziś szybka analiza wiadomości w sieci pokazała dziesiątki tekstów na ten temat. Rozprzestrzenia się to jak pożar lasu. Dlatego też postanowiłem o tym napisać, zanim się zacznie kolejna histeria medialna.

 
Leave a comment

Posted by on 5 kwietnia 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

Kilka refleksji po 1 kwietnia

Opublikowany przedwczoraj wpis był oczywiście dowcipem primaaprilisowym. Chyba nikt się nie dał nabrać. Ale tak sobie pomyślałem, że pewnie gdybym coś takiego puścił w dowolnym innym dniu, też raczej mało kto by uwierzył. Od dawno postawa władz wydaje się być nieprzejednana – i to niezależnie od tego, jaka opcja polityczna właśnie rządzi. Już nawet nie mówię o opisanych 1 kwietnia dopłatach do liquidów i sprzętu – choć z punktu widzenia zdrowia publicznego to naprawdę miałoby sens. Mam raczej na myśli generalne podejście do chmurzenia jako takiego. Przyznam, że szczerze zazdroszczę Brytyjczykom normalnego podejścia ich władz do e-papierosów. Jeszcze kilka lat temu też były bardzo sceptyczne, ale w miarę napływania rzetelnych argumentów naukowych zrobiły istotny zwrot. Dość powiedzieć, że w wielu szpitalach, w których obowiązuje oczywiście zakaz palenia tytoniu, dozwolone jest chmurzenie. Co więcej – jeśli na terenie takiej jednostki jest stoisko oferujące gumy nikotynowe czy też spreje, z definicji musi też oferować e-papierosy i liquidy.
Dopłaty do sprzętu? Tu i ówdzie Brytyjczycy je mają! I to nie jest żart. Rzućcie okiem choćby na tę stronę. Osoba, która się do nich zgłosi, dostaje 25 funtów na zestaw startowy, a potem dwa razy po kolejnych dwóch tygodniach po 5 funtów. A wszystko odbywa się w ramach systemu ochrony zdrowia. Co więcej, taki ktoś trafia do specjalisty, który doradzi mu, jak rzucić palenie – właśnie z pomocą e-papierosów. Brzmi jak bajka? Ano właśnie – dla nas tak brzmi. Oni to już mają, my możemy sobie pomarzyć.
Co więcej – jak być może wiecie, Brytyjczycy publikują coroczny raport dotyczący chmurzenia – badań medycznych, chemicznych, psychologicznych, socjologicznych czy statystycznych. Stworzenie raportu powierzyli uznanym specjalistom w zakresie ochrony zdrowia, z których co najmniej kilku znamy z dorocznych konferencji w Warszawie. Dlaczego tak robią? Proste – bo patrzą w przyszłość i nie obawiają się zainwestować pewne sumy pieniędzy, aby społeczeństwo było zdrowsze. Nie za rok czy pięć, ale może za jedno pokolenie.
A nam pozostaje westchnąć i zazdrościć.

 
Leave a comment

Posted by on 3 kwietnia 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,