RSS

Category Archives: Uncategorized

Sytuacja w USA jest rozwojowa

Od dobrych kilku tygodni w USA do szpitali zgłaszają się ludzie (głównie młodzi, ale nie tylko) z problemami z oddychaniem, uczuciem ucisku w klatce piersiowej itp. Część z nich jest w złym stanie, trzeba im podawać tlen, niektórych wprowadza się w stan śpiączki farmakologicznej. Zgodnie z danymi FDA potwierdzono już 215 takich przypadków w 25 stanach, a dalsze podlegają analizie. Jak dotąd jedna osoba zmarła (w stanie Illinois). Laboratoria FDA badają zgromadzone próbki, ale jak dotychczas nie ma pewności, co jest pierwotną przyczyną problemów zdrowotnych. Część lekarzy uważa, że mamy do czynienia z tzw. egzogennym lipidowym zapaleniem płuc (lipoid pneumonia). Jest to bardzo poważna choroba wywołana przez dostanie się do układu oddechowego substancji tłuszczowych. Obraz choroby potrafi być bardzo różny, stąd trudności w diagnostyce.Niestety, w mediach zaraz podchwycono temat i powiązano go w niesamowicie pokrętny sposób z używaniem e-papierosów. Owszem, ci ludzie ich używali, ale nie wiadomo, co było w inhalowanych płynach. Jestem w pełni przekonany, że nie były to zwykłe liquidy, które możemy dostać w sklepach. Tylko niedouczony dziennikarz może powiązać składniki tych liquidów z tłuszczami. Owszem, glicerynę można otrzymać z tłuszczu, jeśli się go zmydli. Rzecz w tym, że czysta gliceryna nie jest tłuszczem, lecz alkoholem trójwodorotlenowym. Z dotychczasowych danych wiemy, że ludzie mający problemy eksperymentowali z THC i syntetycznymi kanabinoidami, często w postaci oleju. I to jest jakiś trop, ale ja bym się nadal wstrzymał z diagnozą ostateczną. Jeszcze raz podkreślę: gdyby powodem tych problemów była obecność gliceryny (bo to z tłuszczu, panie!), to takich przypadków mielibyśmy nie 200, ale grube tysiące i to od lat. I na całym świecie, a nie tylko w USA.
Tak czy inaczej – śledzę informacje z Ameryki i będę was na bieżąco informował.

 
Leave a comment

Posted by on 31 sierpnia 2019 in Uncategorized

 

Tags: , ,

Ostatnie wydarzenia w USA – mój komentarz

W ostatnim czasie w USA pojawiło się sporo doniesień o tym, że do szpitali trafiają ludzie (głównie młodzi) używający e-papierosów, u których stwierdzono poważne dysfunkcje układu oddechowego. Pierwsze tego typu przypadki pojawiły się w stanie Wisconsin, gdzie zarejestrowano ich 30, z czego 15 jest potwierdzonych, a kolejne 15 jest badanych przez odpowiednie władze. Pacjenci byli przyjmowani na oddziały szpitalne skarżąc się na trudności w oddychaniu, kaszel, ból w klatce piersiowej i zmęczenie. Jak na razie nie wiadomo dokładnie, co spowodowało problemy, ale podejrzewa się, że wszyscy oni zamiast klasycznych liquidów używali jakichś niestandardowych mieszanin, w skład których poza nikotyną wchodził THC, syntetyczne kannabinoidy oraz inne niesprecyzowane substancje. Całą sprawą zainteresowały się Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC), które zbierają informacje epidemiologiczne z całego kraju. W swoim komunikacie piszą oni o prawdopodobnych 94 przypadkach obejmujących teren 14 stanów USA.
Oczywiście zaraz sprawą zainteresowały się media, produkując wiele tekstów, w których wieszają psy na e-papierosach i chmurzeniu. Przyjrzyjmy się jednak kilku szczegółom. Wspomina się przypadek 26-latka z Wisconsin, który trafił na intensywną terapię z poważnymi zaburzeniami oddechu i musiał być wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Okazało się, że w swoim e-papierosie używał mikstury, w której był olej z THC (prawdopodobnie), który nierozważny facet kupił od jakiegoś ulicznego dilera. Mężczyzna na szczęście przeżył, choć jego stan był naprawdę poważny.
Mój prywatny komentarz: jak na razie widać jedno – w jakichś miejscach w USA młodzi i głupi ludzie zaczęli eksperymentować dodając rozmaite substancje do tworzonych przez siebie liquidów. Kupowali olej z THC, jakieś nieznane syntetyczne kanabinoidy, nie wykluczam też wszechobecnych w tym kraju opiatów (patrz: książka Dreamland – polecam każdemu, choć nie jest łatwa). Niestety, tego typu eksperymenty bardzo często kończą się poważnymi kłopotami zdrowotnymi, a niewykluczone, że dowiemy się też o przypadkach śmierci. Rzecz jednak w tym, że wiązanie tego z e-papierosami i chmurzeniem to tak naprawdę paranoja. Jeśli gdzieś zdarza się zatrucie kupionym na lewo alkoholem, w którym jest metanol (wcale nie takie rzadkie nawet w cywilizowanych krajach), chyba nikt nie kieruje hejtu w kierunku producentów kieliszków, literatek czy szklanek. E-papieros nie służy do eksperymentowania i nie można go winić za jakiekolwiek szkody, jeśli znajdzie się w nim coś ewidentnie szkodliwego dla zdrowia. Zauważmy, że pomimo tego, że na świecie są już miliony użytkowników e-fajek, w żadnym innym kraju poza USA nic podobnego się nie zdarzyło. Brak jakichkolwiek doniesień z krajów, w których są miliony waperów, takich jak Wielka Brytania czy Niemcy. Uważam, że to jest znaczące.
Na koniec chciałbym gorąco zaapelować do wszystkich, którzy używają e-fajek. Nie eksperymentujcie, proszę, to naprawdę nie ma sensu. Jeśli sami mieszacie liquidy, to używajcie wyłącznie składników z legalnych źródeł i od sprawdzonych dostawców. Jeśli znacie kogoś, kto eksperymentuje z THC czy też tzw. dopalaczami (designer drugs), przekonajcie go aby zrezygnował z tego. Zdrowie i życie są najważniejsze i nie da się ich kupić za pieniądze.

 
1 Comment

Posted by on 20 sierpnia 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

Jak zadbać o sprzęt

Co jakiś czas dostaję pytania o to, jak należy prawidłowo dbać o sprzęt. Co prawda w instrukcjach zwykle jest o tym trochę napisane, ale… no właśnie, kto czyta instrukcje. Tymczasem jednak warto poświęcić regularnie nieco czasu, aby nie mieć kłopotów. Najpierw może kilka słów o tym, czego raczej w instrukcjach nie ma. Chodzi mi tutaj o kwestie zdrowotne, a konkretnie o czystość ustnika. To element, który ma bezpośredni styk z naszymi ustami, a więc musimy zadbać o to, aby był on czysty. Warto więc co jakiś czas przyjrzeć się mu z bliska. Najlepiej oczywiście wymontować go z atomizera – w zależności od konstrukcji wystarczy go wyciągnąć albo odkręcić. Ja zwykle zaczynam od czyszczenia na sucho, do czego wykorzystuję zwykłą chusteczkę higieniczną. Mechanicznie przecieram z zewnątrz, ale jeszcze istotniejsze jest wyczyszczenie ustnika w środku. Chusteczkę zwijam w taki sposób, aby bez problemu weszła w otwór i przeciągam powoli, aby usunąć zanieczyszczenia, które zawsze się gromadzą wewnątrz. Gdy już wszystko wygląda dobrze, następuje etap czyszczenia na mokro, czyli przemycia całości ciepłą wodą. Jeśli ustnik jest mechaniczny, można go nawet przelać wrzątkiem, do plastikowego lepiej użyć bardzo ciepłej wody. Jeśli ktoś chce być jeszcze bardziej dokładny, może do ostatecznego płukania wykorzystać jakiś mocny alkohol. Odradzam wszelkie perfumy czy też spirytus salicylowy albo kamforowy. Najlepszy będzie oczywiście spirytus spożywczy albo czysta wódka. Jak ktoś chce użyć whisky czy koniaku, też można, chociaż trochę szkoda.
Drugi etap konserwacji polega na zadbaniu o zasilanie. Tu też przyda się chusteczka higieniczna, którą czyścimy przede wszystkim gwint w miejscu, w którym przykręcany jest atomizer. I znowu sugeruję, aby to zrobić na sucho. Żadnych płynów do elektroniki, alkoholu izopropylowego czy podobnych wynalazków. Wystarczy znowu skręcić chusteczkę i okrężnym ruchem oczyścić gwint i styk. Przy okazji warto też wyczyścić gwint samego atomizera. Jeśli zasilanie wyposażone jest w baterie wymienne, wyjmujemy je i na sucho czyścimy styki. W przypadku zasilania z wbudowanym akumulatorem tego etapu po prostu nie ma. I to w zasadzie wszystko. Warto ewentualnie przyjrzeć się obudowie i w razie czego też ją oczyścić. Oczywiście w żadnym wypadku nie myjemy zasilania w wodzie (znam taki przypadek!) ani w żadnym innym płynie.
I to już wszystko. Jak często się czyści? To już zależy od częstotliwości używania. Jeśli ktoś chmurzy regularnie, warto to zrobić np. raz w tygodniu. To tylko kilka minut, więc nie ma mowy o jakichś wielkich stratach czasu. Dbałość o sprzęt pozwoli uniknąć niepotrzebnych awarii, a dodatkowo zabezpieczy nasze zdrowie.

 
Leave a comment

Posted by on 5 sierpnia 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

Minął rok

Dziś taki wpis podsumowujący rok, który minął od startu projektu edukacyjnego, którego podstawową częścią jest ta witryna. Minął już więc okres noworodkowy i niemowlęcy, idziemy w dojrzałość 😉 Przypomnę tylko, że był on realizowany w ramach grantu, który udało mi się wygrać w konkursie organizowanym przez Knowledge*Action*Change – brytyjską organizację zajmującą się szeroko pojętymi zagadnieniami redukcji szkód spowodowanych przez alkohol, substancje niedozwolone oraz tytoń.
Rok temu startowałem z pewną taką nieśmiałością, ponieważ cały czas istniał mój podstawowy blog, Stary Chemik bloguje. Na początku zainteresowanie nowym projektem było średnie, ale już po wakacjach zauważyłem, że coraz chętniej odwiedzacie to miejsce. Statystyki pokazują, że w ciągu roku odwiedziło witrynę ponad 17 tysięcy użytkowników, a liczba odsłon wyniosła niemal 35 tys. Odpowiedziałem też na niemal 100 mniej lub bardziej złożonych pytań drogą mailową. Jestem całkiem zadowolony z tego wyniku.
Co dalej? Co prawda grant się zakończył, ale postanowiłem, że witryna pozostanie. Z rozmaitych względów będę tutaj publikował nowe wpisy nieco rzadziej. Chciałbym nieco nadrobić działania na blogu Starego Chemika, który był przez ten rok nieco opuszczony, a poza tym mam jeszcze kilka innych projektów, którym chcę poświęcić też nieco czasu. Będę oczywiście monitorował ruch na witrynie, bo oczywiście nie ma co ciągnąć projektów, które nie są nikomu potrzebne.
I jak zawsze – ważna jest dla mnie interakcja z czytelnikami. Jeśli ktoś ma jakieś pomysły na tematy, które mogą zainteresować początkujących użytkowników, proszę o kontakt przez formularz albo na grupie na FB.
Dziękuję za zainteresowanie moim projektem.

 
Leave a comment

Posted by on 1 lipca 2019 in Uncategorized

 

Tags:

Mam dość hipokrytów! Mój osobisty manifest

Już od jakiegoś czasu w wielu krajach trwa walka o to, aby zablokować prawnie możliwość sprzedaży liquidów smakowych. Jak zawsze naczelnym hasłem jest: musimy myśleć o dzieciach! Tak, dzieci to zawsze bardzo chwytliwy argument. Wszyscy troszczymy się o dzieci i nikt nie przyzna, że nie dba o ich dobro. Ten sam argument stał za decyzjami ograniczenia albo całkowitego zakazu produkcji i sprzedaży konwencjonalnych papierosów o innych smakach niż tytoniowy. Z półek zniknęły te z aromatem waniliowym czy też takie, które smakowały goździkami. Mentol też zaczyna być na celowniku. Działania amerykańskiej agencji FDA wspiera np. American Cancer Society.
Szef FDA, Gottlieb, napisał: “Based on our evidence, we believe the presence of flavors is one component making these products especially attractive to kids. The mandate to reverse this trend in youth addiction to nicotine is one of my highest priorities.” (czyli plus-minus: W oparciu o dowody [ha, ha – ciekawe jakie?] wierzymy, że obecność aromatów jest jednym z czynników, które powodują, że te produkty są atrakcyjne dla dzieci. Chcę odwrócić trend uzależnienia młodych od nikotyny).
A dziś się we mnie zagotowało. Zobaczyłem bowiem produkt w spreyu, pod marką zaczynającą się od litery „N” (nazwy reklamować nie zamierzam), już nawet nie mentolowy, ale o smaku Cool Berry (bardzo szybko można wyguglać). Jagodowy. No i cool, czyli super, świetny, rewelacja. I co? To nie jest atrakcyjne dla dzieci? Jagód nie lubią? Oczywiście wiadomo, w czym rzecz. To jest produkt dobrych koncernów Big Pharma, a nie znienawidzonych producentów liquidów. Tu nie trzeba myśleć o dzieciach.
Co tam mamy w tym Cool Berry? Ano ten sam glikol propylenowy, który jest w liquidzie, nikotynę (też bywa w liquidzie), jakiś aromat jagodowy, etanol(!) i pewnie kilka innych składników. I można to kupić w dowolnej aptece, bez żadnej recepty.

Mam was dość, pieprzeni hipokryci! Jakim prawem chcecie zabronić dorosłym ludziom używania rekreacyjnego nikotyny w postaci, którą lubią? Osobiście wolę smaki tytoniowe, czasem lekko przełamane miętą, ale znam dziesiątki ludzi, którzy właśnie dzięki smakom owocowym, egzotycznym, ciasteczkowym, czekoladowym czy dowolnym innym rzucili palenie tytoniu, czyli coś, co ewidentnie jest szkodliwe. Jeśli ustawowo tego zakażecie, wielu ludzi pozostanie przy paleniu papierosów. A może właśnie o to wam chodzi?
Bo tak naprawdę wy tylko udajecie, że walczycie z paleniem tytoniu. Ogarnia was przerażenie, ponieważ właśnie dzięki e-fajkom spada liczba ludzi palących, a co za tym idzie gigantyczne dochody z podatków od sprzedaży wyrobów tytoniowych. Wam wcale nie chodzi o zdrowie, ale tylko i wyłącznie o kasę, wielką kasę. A jak ktoś chce rzucić, to oferujecie mu tylko to, co sprzedaje Big Pharma. Myślicie, że my tego nie widzimy?
Wiem, co jeszcze powoduje waszą frustrację. Od lat czekacie, aby zdarzyło się coś spektakularnego, a najlepiej jakiś trup po używaniu e-papierosa. Albo chociaż tuzin ludzi, u których rozwinął się rak czy też słynne „popcornowe płuco” (popcorn lung). I co? I nico, hipokryci! Od kilkunastu lat e-fajki są na rynku. I nico! Od kilkunastu lat prowadzone są badania nad e-fajkami. Już nie dziesiątki, ale tysiące publikacji można znaleźć w renomowanych czasopismach medycznych. I w żadnej z nich nie ma stwierdzenia, że chmurzenie szkodzi. Owszem, autorzy się gimnastykują, piszą „może być szkodliwe”, „jest prawdopodobieństwo”. A szkodliwe MOŻE być w zasadzie wszystko. Określenie „może uszkadzać komórki” to nie to samo, co „uszkadza komórki”. I to durne porównywanie aerozolu z czystym powietrzem. Nie, hipokryci cholerni – porównuje się z tym, do czego powinno się porównywać – ze śmierdzącym, toksycznym i ewidentnie rakotwórczym dymem tytoniowym. I z niczym innym. I badania in vitro czy też na myszach niekoniecznie przekładają się na działanie na ludzi.
Straszycie ludzi – tylko to potraficie. Dlaczego żaden z was, tak pięknie wypowiadających się dla mediów, nie miał dość odwagi, aby pojawić się tydzień temu na Global Forum on Nicotine w Warszawie? Ani nikt z Ministerstwa Zdrowia, ani żaden lekarz z tych wspaniałych stowarzyszeń lekarskich. Gdzie byliście, specjaliści z poradni tytoniowych? Z Polskiego Towarzystwa Programów Zdrowotnych?
Zachowujecie się jak małe dzieciaki. Zamykam oczy i wszystko przed nosem przestaje istnieć?  Dzieci można zrozumieć, ale ludzi po wyższych studiach, ba – z doktoratami czy habilitacjami jednak zdecydowanie nie. Ale zaraz pójdziecie udzielić wywiadów, że wy oczywiście walczycie dzielnie, że zdecydowanie, że z całych sił. HIPOKRYCI!
Nie macie monopolu na prawdę. I przyjdzie czas, że będziecie to musieli przyznać. Tego akurat jestem pewien.

Ten wpis umieszczam na obu moich blogach z nadzieją, że dotrze do jak największej liczby czytelników. Proszę o rozpowszechnianie.

 
Leave a comment

Posted by on 23 czerwca 2019 in Uncategorized

 

Tags: , , , ,

Global Forum on Nicotine 2019 – czas na krótkie podsumowanie

 

Wczoraj wróciłem z dorocznej konferencji GFN, która tym razem odbywała się pod hasłem „It’s time to talk about nicotine” – „Czas porozmawiać o nikotynie”. I w zasadzie nazwa tego alkaloidu przewijała się we wszystkich niemal wystąpieniach. Omawiano działanie nikotyny na organizm w aspekcie chemicznym i biologicznym, ale też rozważano rozmaite kwestie psychologiczne czy też socjologiczne związane z przyjmowaniem nikotyny do organizmu. Na konferencji pojawiło się niemal 650 osób z ponad 70 krajów, co jest kolejnym rekordem. Gdy zaczęliśmy organizować te spotkania uczestników było mniej niż 200. Uprzedzając możliwe pytania: tradycyjnie nie pojawili się na GFN ani przedstawiciele rządu ani też żadnych polskich organizacji zrzeszających lekarzy czy innych pracowników ochrony zdrowia. Smutne to jest, bo głoszą oni ex cathedra rozmaite dziwne rzeczy, a nie przyjmują zaproszenia do dyskusji. Inną smutną sprawą jest to, że wśród kilkudziesięciu przedstawicieli mediów była tylko jedna reprezentantka Polski. No cóż, pozostawię to bez komentarza. Oczywiście informacje o forum były już dawno rozesłane do redakcji i mieli oni sporo czasu, aby kogoś wydelegować. Tymczasem pojawili się np. dziennikarze z Filipin(!), którzy już u siebie zamieścili informacje o GFN. Zapewne w najbliższych dniach pojawią się sprawozdania z GFN w rozmaitych miejscach na świecie. I tylko wypada westchnąć, że ci, którzy mieli najbliżej, odpuścili. Może za rok…
W tym roku główne sesje plenarne były transmitowane jako stream, a więc każdy mógł niejako uczestniczyć w obradach. Nagrania zostały elegancko opracowane, mamy informacje o mówcach, a jeśli ktoś chce (i ma techniczną możliwość), może sobie je obejrzeć w standardzie HD. Dwa duże nagrania można znaleźć tutaj:

 

oraz tutaj:

 

Osobno znajdziemy wykład imienia Michaela Russela (bardzo ciekawy!) oraz wręczenie nagród „Advocate of the Year” (tu trzeba przewinąć kilkanaście minut do startu):

W najbliższych dniach napiszę trochę o tym, co najciekawszego było w tym roku, bo muszę to sobie w siwej głowie trochę poukładać.

 

 
Leave a comment

Posted by on 17 czerwca 2019 in Uncategorized

 

Tags: , , ,

UWAGA! Transmisja wykładów z GFN

Jak co roku uczestniczę w obradach Global Forum on Nicotine. Sprawozdanie napiszę za kilka dni.
Dziś tylko szybka informacja – organizatorzy uruchomili streaming z najważniejszych wykładów i paneli dyskusyjnych.
Można go znaleźć tutaj:

Dobrego oglądania!

 
Leave a comment

Posted by on 14 czerwca 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

Nadchodzi GFN ’19

Już za nieco ponad 3 tygodnie w warszawskim hotelu Marriott rozpocznie się kolejna międzynarodowa konferencja Global Forum on Nicotine. Organizatorzy spodziewają się w tym roku około 500 uczestników z całego świata – od Dalekiego Wschodu przez Australię i Nową Zelandię, Amerykę, Afrykę, aż do Europy. Już od jakiegoś czasu dostępny jest szczegółowy program konferencji – można się z nim zapoznać tutaj.
Równolegle do tej konferencji odbędzie się inna impreza, International Symposium on Nicotine Technology (ISoNTech). Tutaj będzie się można zapoznać z najnowszymi osiągnięciami technologicznymi związanymi z dostarczaniem nikotyny – nowymi modelami e-papierosów oraz wszelakimi nowatorskimi produktami tytoniowymi, takimi jak podgrzewacze. Ta impreza jest otwarta dla wszystkich. Uwaga – aby tam się znaleźć trzeba koniecznie się zarejestrować na stronie wydarzenia. Warto to zrobić jak najszybciej, ponieważ ze względu na ograniczoną przestrzeń będzie tylko określona liczba rezerwacji. Od razu uprzedzam, że to nie jest impreza, na której będzie można cokolwiek kupić – z założenia jest to sympozjum, a nie punkt sprzedaży. ISoNTech odbędzie się w czwartek, 13 czerwca, w godzinach 9-16.40. W ramach sympozjum przewiduje się prezentacje firm zajmujących się rozwojem nowych technologii. Będzie oczywiście też mały lunch oraz przekąski. Ponieważ powszechnie wiadomo, że nie ma czegoś takiego jak darmowy lunch, wspomnę, że firmy, które tu się prezentują muszą za to nieco zapłacić (o ile wiem, cena sięga kilku tysięcy funtów brytyjskich – w zależności od wielkości rezerwowanego miejsca).
Wiem, że w tym roku będzie m.in. prezentacja tego, czego w Polsce jeszcze nie ma, a jest bardzo popularne w USA, a mianowicie sprzętu Juul. Jest to odmiana e-papierosów, w której używa się kapsułek z liquidem, znanych pod nazwą pod. Liquid zawiera sole nikotyny, podczas gdy w zwykłych e-papierosach nikotyna występuje w formie wolnej zasady. Od razu zastrzegam, że prawda jest nieco bardziej skomplikowana, ale nie będę rozwijał, aby nie zaciemniać.
Tak czy inaczej – zapraszam serdecznie na GFN oraz na ISoNTech – ja też tam oczywiście będę, jeśli nie zdarzy się jakiś kataklizm.

 

 
Leave a comment

Posted by on 20 maja 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

WAŻNE! Poprzyjmy Europejską Inicjatywę Obywatelską w sprawie chmurzenia

Bez większego rozpisywania się – jakiś czas temu grupa ludzi doszła do wniosku, że niesławna Dyrektywa Tytoniowa, do której kompletnie bez sensu wtłoczono e-papierosy, wymaga pilnych zmian. To prawda – ten dziwny ruch Unii spowodował, że e-fajki są postrzegane za równie szkodliwe jak zwykłe papierosy. Najwyższa pora to zmienić. Od jakiegoś czasu istnieje mechanizm pozwalający samym obywatelom działać w sprawach związanych z prawem unijnym. Jednym z takich sposobów jest właśnie Europejska Inicjatywa Obywatelska. Jeśli ktoś jest zainteresowany, jak wygląda cała procedura krok po kroku, warto zajrzeć tutaj. Jak widać, cała procedura trwa kilkanaście miesięcy, więc tak naprawdę realne działania legislacyjne mogą się zacząć dopiero w 2021 roku.
Jaki jest pomysł twórców Inicjatywy? Ano, bardzo prosty – wyjąć e-papierosy (czyli po prostu usunąć art. 20) z Dyrektywy Tytoniowej i stworzyć dla nich osobne prawo. Przepisy powinny zapewnić przede wszystkim bezpieczeństwo użytkownikom, spowodować, że sprzęt i liquidy będą musiały realnie spełniać określone normy. Dziś teoretycznie też jest takie prawo, ale tak naprawdę jest ono martwe.
Teraz parę słów o wymaganiach. Każda tego typu inicjatywa musi wykazać się podpisami. Trzeba zebrać w minimum siedmiu krajach UE łącznie  milion podpisów, przy czym każdy kraj ma swój limit minimum. Co prawda na zebranie podpisów mamy rok, ale trzeba ich zebrać dużo, bardzo dużo. Przepisy stanowią jednoznacznie, że w przypadku Polski jest to 38250 podpisów. Musimy się więc zmobilizować. Nie tylko użytkowników e-papierosów, ale też rodziny, znajomych itp. Myślę, że powinni się w to włączyć też sprzedawcy i dystrybutorzy – wyjaśniać swoim klientom, że dzięki tej inicjatywie jest szansa na lepszy dostęp do kolejnych nowych modeli e-papierosów (przypomnę, że teraz po zarejestrowaniu wyrobu jest sześciomiesięczny okres karencji). Dla porządku przypominam tylko, że prawo podpisu pod inicjatywą przysługuje osobom dorosłym (w Polsce – min. 18 lat).
Aby ułatwić wam to działanie przedstawiam to, co trzeba zrobić – krok po kroku.

  • wejść na stronę rejestru inicjatyw obywatelskich
  • odnaleźć inicjatywę „Let’s demand smarter vaping regulation!”
  • kliknąć po prawej przycisk „Poprzyj”
  • zostaniecie przeniesieni na stronę „Vaping is not tobacco”
  • teraz trzeba znaleźć przycisk „Act NOW” i kliknąć
  • dalej już jest po polsku – wystarczy wypełnić i zatwierdzić.

Prośba do wszystkich – rozpowszechnijcie ten wpis jak najszerzej. Z doświadczenia wiem, że trzeba działać szybko.

 
Leave a comment

Posted by on 29 kwietnia 2019 in Uncategorized

 

Tags: , ,

Opublikowałem artykuł o e-papierosach w „Medycynie Rodzinnej”

Latem zeszłego roku zaproszono mnie do napisania artykułu w kwartalniku „Medycyna Rodzinna”. Wybrałem temat bliski moim zainteresowaniom, a konkretnie redukcję szkód spowodowanych paleniem tytoniu. Wersja drukowana ukazała się na początku kwietnia, a dziś całość jest też dostępna online (PDF pl/en). Nie będę go tu szeroko streszczał, każdy kto chce się z nim zapoznać, może zajrzeć na stronę internetową czasopisma. Tekst jest dwujęzyczny, a więc można go też podrzucić osobom znającym angielski i zainteresowanym tematem.
Wszyscy znamy podejście naszych decydentów medycznych do tematów związanych z e-papierosami. Piszę zresztą o tym w artykule (z nadzieją, że może ktoś z nich przeczyta), pokazując jako pozytywny przykład Wielką Brytanię, w której rząd zdecydowanie zmienił swoje podejście do chmurzenia i dziś w zasadzie kraj ten stanowi eldorado dla użytkowników (pominąwszy ograniczenia wynikające wprost z niesławnej dyrektywy tytoniowej). Głównym celem tekstu było wyposażenie wszystkich pracowników ochrony zdrowia w minimum rzetelnej wiedzy o tym, czym jest e-papieros, z czego składają się liquidy, jakie są możliwe działania niepożądane itp. Napisałem też trochę na temat e-papierosy a dzieci i młodzież.
Mam cichą nadzieję, że tekst ten rzeczywiście dotrze do adresatów – lekarzy, pielęgniarek, pracowników oświaty zdrowotnej, a może też do nauczycieli. Mam też cichą nadzieję, że za jakiś czas będę mógł napisać jakiś kolejny tekst do tego albo innego czasopisma adresowanego do profesjonalistów.
Przy okazji – jeśli ktoś chciałby się podzielić swoją opinią na temat tego tekstu – zapraszam. Przyjmę z wdzięcznością wszelkie uwagi.

 
Leave a comment

Posted by on 18 kwietnia 2019 in Uncategorized

 

Tags: