RSS

Marzenia na rok 2019

27 Gru

Na blogu Starego Chemika pod koniec grudnia zawsze pisałem o moich marzeniach na kolejny rok. Myślę, że i tutaj mogę wprowadzić taki zwyczaj. Każdy koniec roku jest okazją do snucia planów na rok następny. Planów, ale i marzeń – bo plany to coś, co od nas zależy, a marzenia… no właśnie – niekoniecznie mamy wpływ na to, czy się spełnią czy też nie.
Jakie mam marzenia na ten 2019 rok? Po pierwsze – chciałbym, aby nikt nie zaczął majstrować przy ustawach związanych z chmurzeniem. Nie oznacza to oczywiście, że istniejący stan prawny mi się podoba. Od dawna twierdzę, że zarówno sama dyrektywa tytoniowa, jak też ustawa, która ją implementowała w Polsce, są nieporozumieniem. Praktyczne zrównanie e-papierosów z konwencjonalnymi wyrobami tytoniowymi jest nieporozumieniem. Niestety, wiem jednak też, że jak do tej pory każda zmiana prawa szła w złą stronę. Nie wierzę też, że Unia pójdzie po rozum do głowy i nagle zacznie słuchać naukowców w kwestii EIN.
Marzy mi się natomiast, że czerwcowy GFN znowu będzie spektakularnym wydarzeniem. Po cichu liczę, że zaczną się tam pojawiać też ludzie z „naszej strony”, czyli użytkownicy e-papierosów. Wiem, że dla osoby prywatnej opłata konferencyjna w wysokości 100 funtów brytyjskich jest poważną sumą, ale jest duża szansa, że uda mi się załatwić darmowe wejściówki dla kilku zainteresowanych osób. Dlatego jeśli ktoś byłby zainteresowany udziałem w tej konferencji, niech sobie rezerwuje czas w dniach 13-15 czerwca 2019.
Co jeszcze mi się marzy? Ano choćby to, że w mediach będą się pojawiać uczciwe teksty o e-fajkach. Nie chodzi o to, aby było to bezkrytyczne wychwalanie, ale patrząc na to, jak chmurzenie jest traktowane do tej pory, każda zmiana na plus będzie fajna. Jestem też ciekawy, czy polskie media dostrzegą wreszcie konferencję GFN. W tym roku pojawiła się jedna(!) dziennikarka, choć informacje i zaproszenia zostały wysłane do dziesiątek redakcji. To samo zresztą dotyczy polskiego środowiska naukowego. Paradoksalnie – przyjeżdżają do Polski ludzie z drugiego końca świata – z Nowej Zelandii czy Ameryki Południowej – i jakoś ich nie przeraża odległość i czas podróży, a ktoś, kto mieszka i pracuje w Warszawie czy Wrocławiu nie ruszy czterech liter, aby się pojawić. Może jednak w 2019 to się zmieni – tak sobie marzę.
Byłoby też fajnie, aby w Polsce pojawił się chociaż jeden nowy zespół zajmujący się badaniem EIN. Od lat jest jeden – prof. Andrzeja Sobczaka. Robią tam naprawdę ciekawe rzeczy, powstał już nawet jeden doktorat z tej tematyki, a kolejne są w przygotowaniu. Może jakaś inna uczelnia w końcu też się zainteresuje.
No i na koniec marzenie, które mam od lat – ale powoli przestaję wierzyć, ze może się ono spełnić. Chodzi oczywiście o stowarzyszenie użytkowników e-papierosów. Jesteśmy jednym z nielicznych krajów w Europie, który takiego stowarzyszenia nie ma. Prześcignęła nas nawet maleńka Estonia. Może w końcu znajdą się ludzie, którzy chcieliby coś takiego stworzyć. Oby.

A na sam koniec tego wpisu chciałbym życzyć wszystkim Czytelnikom naprawdę dobrego 2019 roku.

 
Leave a comment

Posted by on 27 grudnia 2018 in Uncategorized

 

Tags:

Comments are closed.