RSS

Tag Archives: badania naukowe

Jest już program Global Forum on Nicotine (GFN) oraz szansa na udział w konferencji

Już za dwa miesiące w warszawskim hotelu Marriott odbędzie się kolejna, już szósta edycja dużej międzynarodowej konferencji – Global Forum on Nicotine, znanej pod skrótem GFN. Gdy organizowaliśmy pierwszą, w 2014 roku, nie byliśmy pewni czy przypadkiem na tej jednej się nie zakończy. W tamtym czasie zainteresowanie takim spotkaniem nie było zbyt imponujące, choć gościliśmy około 200 uczestników z 26 krajów. Okazało się jednak, że informacje o GFN szybko się rozeszły po całym świecie naukowym. W kolejnych latach liczba uczestników rosła znacząco – na tyle, że musieliśmy dokładać kolejne sale do spotkań. W 2016 było nas już ponad 300 – z 51 krajów, a w 2018 około 450 z ponad 60 krajów. Spodziewamy się, że w tym roku liczba ta przekroczy 500, a wiec będzie jedną z bardzo dużych konferencji naukowych organizowanych w Polsce.
Tegoroczne hasło GFN brzmi – It’s time to talk about nicotine (Już czas porozmawiać o nikotynie). Wiem, może to wyglądać dość dziwnie, skoro to właśnie konferencja poświęcona temu związkowi. Wyjaśnię krótko: w tym roku będzie szerokie spektrum wykładowców zajmujących się nie tylko kwestią redukcji szkód spowodowanych paleniem, ale też będą prezentowane prace dotyczące korzystnego oddziaływania nikotyny na organizm człowieka (tak, tak, naprawdę!). Jak co roku pojawią się w Warszawie kluczowi badacze zajmujący się tymi sprawami. Będą obecni lekarze, chemicy, specjaliści ochrony zdrowia, ale też psychologowie i prawnicy. Zapowiadają się ciekawe prezentacje np. o regulacji e-papierosów w USA (każdy stan sam sobie reguluje), jak też o podobnej kwestii w krajach Ameryki Łacińskiej (ciekawostka: tę prezentację poprowadzi fizyk-kosmolog – prof. Roberto Sussman z Meksyku). Ciekawie zapowiadają się też dwa wykłady poświęcone używaniu e-papierosów przed kobiety w ciąży. Z programem można się zapoznać na oficjalnej stronie GFN.
Równolegle do części naukowej konferencji odbędzie się druga edycja International Symposium on Nicotine Technology (ISoNTech). Będzie tam można obejrzeć najnowsze sprzęty do dostarczania nikotyny (w tym e-papierosy oraz tzw. nowatorskie wyroby tytoniowe), ale też uzyskać cenne informacje o badaniach mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa ich użytkowania oraz kontroli jakości.
Wstęp na konferencję jest płatny (dla Polaków opłata konferencyjna wynosi 129£), ale jest całkiem prawdopodobne, że będę mógł zaoferować kilka (2-3) bezpłatnych wejściówek uprawniających do udziału w GFN. Przypominam tylko, że całość odbywa się w języku angielskim, tłumaczenie nie jest przewidziane. Osoby zainteresowane proszę o wstępne zgłoszenie.

 
Leave a comment

Posted by on 15 kwietnia 2019 in Uncategorized

 

Tags: , ,

UWAGA! Interesująca debata w Sosnowcu – 25 marca

Dowiedziałem się właśnie, że w następny poniedziałek, 25 marca, o godzinie 10.00 odbędzie się półtoragodzinna debata pt. „CZY ELEKTRONICZNE PAPIEROSY STWORZĄ NOWĄ GENERACJĘ OSÓB UZALEŻNIONYCH?

W debacie udział wezmą:
Prof. Piotr Tutka, Wydział Medyczny Uniwersytetu Rzeszowskiego „Jak powstaje uzależnienie od tytoniu”
Dr Michał Koszowski, Uniwersytet Jagielloński „Specyfika nowatorskich wyrobów tytoniowych – specyfika regulacji prawnej”
Dr Grzegorz Król, Uniwersytet Warszawski oraz Fundacja Knowledge•Action•Change „Wojna z nikotyną – rachunek zysków i strat”.
•Panel dyskusyjny. Wprowadzenie i prowadzenie panelu – prof. Andrzej Sobczak, Śląski Uniwersytet Medyczny

25 marca 2019 (poniedziałek)
godz. 10.00 – 11.30
AULA Wydziału Farmaceutycznego z OML
ul Jedności 8, 41-200 Sosnowiec

Wstęp oczywiście jest wolny

Myślę, że warto wziąć udział w tym spotkaniu. Będą na nim obecni naprawdę dobrzy specjaliści. Prof. Sobczaka chyba nie trzeba przedstawiać, bo od lat jest znany w środowisku użytkowników e-papierosów. Prof. Tutka jest kierownikiem Zakładu Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej Wydziału Medycznego UR, ale znany jest przede wszystkim z badań nad cytyzyną – lekiem stosowanym w leczeniu uzależnienia od tytoniu. Dr Grzegorz Król jest psychologiem i od początku zajmuje się organizacją dorocznych konferencji nikotynowych w Warszawie.
Patronem medialnym jest Wydawnictwo Borgis, publikujące m.in. kwartalnik Medycyna Rodzinna. Wydało też książkę prof. Sobczaka „1500 razy mniej”, o której kiedyś pisałem na blogu.

 

 
Leave a comment

Posted by on 17 marca 2019 in Uncategorized

 

Tags: , , ,

Szkodliwość e-papierosów: amerykańscy uczeni donoszą… a Grek ich mocno punktuje

Doroczna konferencja American Stroke Association (zajmuje się kwestiami dotyczącymi udarów – w ramach American Heart Association – Amerykańskiego Stowarzyszenia Chorób Serca) odbyła się pod koniec stycznia tego roku w Honolulu na Hawajach. Jednym z omawianych tam tematów była też kwestia wpływu używania e-papierosów na rozwój takich chorób, jak udar, zawał serca czy też choroba wieńcowa. Dość szybko informacje o tej konferencji rozeszły się w mediach. Nic dziwnego – każde negatywne doniesienie o e-papierosach jest szybko podchwytywane przez żądnych sensacji dziennikarzy. I nie są to tylko media amerykańskie, bo artykuł o tej konferencji pojawił się na polskim portalu Focus (ale tu powinni jeszcze raz przeliczyć dane, bo 66 tys. z 400 tys to na pewno nie jest 66%, a też kłania się korekta, bo dość śmiesznie brzmi sformułowanie „4,2 e-palaczy uczestniczących w badaniu miało zawał (przy okazji – stroke to udar, a nie zawał, ale to już szczegół”). Co ciekawe, podobny tekst pojawił się na Portalu Spożywczym.
Teoretycznie dane prezentowane na konferencji są imponujące, albowiem analizowano dane dotyczące 400 tys. pacjentów, z czego ponad 66 tys. używało regularnie (tzn. jak często? Nie wiadomo) e-papierosów. Panowie badacze wyliczyli z tych danych, jak to te straszne e-papierosy niszczą zdrowie. Ryzyko udaru wzrasta o 71%, zawału o 59%, a choroby wieńcowej o 40%. Te liczby robią wrażenie, prawda? Pada też stwierdzenie, że 4,2% użytkowników e-papierosów miało udar. Oczywiście nie wykazują, że to właśnie e-papierosy były tego przyczyną, ale co tam – straszyć jest fajnie.
Jak wiecie, nie jestem lekarzem i nie zamierzam snuć swoich rozważań, bo nie czuję się kompetentny. Dlatego ucieszyłem się, że do tych wszystkich informacji odniósł się fachowiec – Konstantinos Farsalinos, który jest lekarzem-kardiologiem. Powiedzieć, że rozjechał to wszystko walcem to nic nie powiedzieć. To jest grecka masakra bez piły mechanicznej. Delikatnie, po lekarsku, ale wprost i uczciwie. Farsalinos całe te doniesienia nazywa po prostu błędem w sztuce lekarsko-naukowej. Sprawa jest prosta: aby wykazać, że czynnik X spowodował chorobę Y, musi być zachowana kolejność przyczyna-skutek. Tymczasem w prezentowanych danych nie ma po prostu takich informacji. Można się tylko domyślać, że w wielu przypadkach przebyty zawał albo udar spowodował, że pacjent się przestraszył i rzucił palenie na rzecz chmurzenia. Czego dowodzi taki przypadek? Ano – niczego.
Co więcej – zespół Farsalinosa użył tych samych danych i stwierdził, że osoby używające leków obniżających poziom cholesterolu miały ponad 100% większą szansę na zawał mięśnia sercowego. Czy to oznacza, że te powodem zawału są te leki? „Taki wniosek to absurd” – tak to kwituje Farsalinos. Z danych, z których korzystali badacze tak naprawdę nie da się wyciągnąć ŻADNYCH wniosków co do konkretnego wpływu używania e-papierosów na częstość występowania tych chorób.
Reasumując – nadmuchano kolejną bańkę. Na szczęście znalazł się ktoś, kto ją dość szybko przekłuł. Niestety, idę o zakład, że komentarz Farsalinosa nie zyska takiego poklasku jak doniesienia z konferencji. Dlatego też uznałem, że powinienem o tym napisać. Rozpowszechnijcie te wiadomości – bo żadne portale się nimi same nie zainteresują.

 
Leave a comment

Posted by on 13 marca 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

Czy warto uratować milion ludzi rocznie? Ważne wyniki badań dotyczących e-papierosów

Pod koniec stycznia w prestiżowym czasopiśmie medycznym – New England Journal of Medicine ukazały się teksty bardzo ważne z punktu widzenia użytkowników e-papierosów. Jednym z nich jest tzw. edytorial, czyli artykuł od redakcji. Tekst ten jest niejako komentarzem do bardzo ważnego innego artykułu w tym samym numerze NEJM, o którym napiszę za chwilę. Edytorzy czasopisma piszą, że artykuł Hajka pokazuje jednoznacznie, że e-papierosy należy zacząć traktować poważnie jako pomoc przy rzucaniu palenia. Wskazują, że efektywność jest tutaj zbliżona do tej, którą można osiągnąć złożonymi metodami farmakologicznymi. Metody te obejmują używanie leków takich jak wareniklina czy bupropion, połączone z nikotynową terapią zastępczą (NTZ). Edytorzy zauważają, że e-papierosy nie są wolne od wad. Są badania, które pokazują pewne negatywne skutki ich stosowania – ale większość z nich prowadzono albo in vitro albo też na myszach. Piszą też o kwestii używania e-papierosów przez dzieci i młodzież. Moim zdaniem ta sprawa jest bardziej niż dyskusyjna, ale czas pokaże kto ma rację. Co jest istotne – w tekście mamy jednoznaczne stwierdzenie, że e-papierosy są bezpieczniejsze niż konwencjonalne. OK, my to wiemy od dawna, ale jeszcze kilka miesięcy temu w poważnych amerykańskich czasopismach naukowych takie stwierdzenie by nie padło. Widzę to jako delikatne światełko w tunelu.
Teraz kilka słów o tym, co zbadał prof. Peter Hajek (dodam, że jednym z autorów jest też „nasz człowiek”, czyli Maciej Goniewicz). Badano niemal 900 osób, z których nikt nie stosował wcześniej ani e-papierosów ani też NTZ. Wszyscy byli pełnoletni, a z badania wykluczono kobiety w ciąży oraz karmiące piersią. Podzielono ich na dwie grupy – jedna miała używać e-papierosów, a druga jednej z metod NTZ. Nie wchodzę głębiej w metodykę badań – to można znaleźć w artykule. Istotne są wyniki. Okazuje się, że w grupie e-papierosowej po roku 18% nadal nie paliło, podczas gdy w grupie NTZ odsetek ten wyniósł 9,9. Mamy tu jednoznaczny dowód, że e-fajki są dwa razy bardziej efektywne w działaniu. Zbierano też informacje dotyczące ewentualnych działań niepożądanych. W grupie E-P najczęściej raportowano podrażnienia gardła (przemijające po czasie), natomiast w grupie NTZ najczęstszym działaniem niepożądanym były nudności.
Popatrzmy jeszcze raz na liczby. Na świecie z powodu chorób odtytoniowych umiera rocznie 6 mln ludzi. Jeśli weźmiemy dane statystyczne Hajka – 18% sukcesu w rzucaniu palenia przy pomocy e-papierosów – wyjdzie nam, że MILION istnień rocznie można uratować. Milion! OK, to jest świat, a Polska? U nas rocznie umiera ok. 70 tys. ludzi – średniej wielkości miasto. 18% od tej liczby to 12,6 tys. Ja to napiszę w nieco inny sposób – upór naszego ministerstwa i polityków powoduje, że tysięcy ludzi nie da się uratować. Ich śmierć obciąża każdego, kto przeciwstawia się popularyzacji e-papierosów w imię jakiejś niejasnej chorej ideologii.

 
Leave a comment

Posted by on 8 lutego 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

Kolejne bzdury na popularnym portalu internetowym

Przez jakiś czas nie pojawiały się na portalach internetowych jakieś szczególnie dziwaczne artykuły. Myślałem, że powoli sytuacja normalnieje. Niestety, raptem kilka dni temu na portalu abcZdrowie, będącym częścią wp.pl został opublikowany tekst, którego nie mogę pominąć milczeniem.
Już sam tytuł powoduje, że się nóż w kieszeni otwiera. „E-papierosy są bardzo szkodliwe. Wyniki badań”. Jak wiadomo, większość przeglądających wiadomości rejestruje przede wszystkim tytuł – i ten zapada w pamięć. Zacznijmy od filmu, w którym już niemal na początku pada sformułowanie: „wdychanie sztucznej nikotyny”. No tak – mamy tu klasyczny przekaz – to jest sztuczna nikotyna, a w tytoniu jest naturalna. Dalej jest oczywiście o formaldehydzie, klasyczny temat jak wiecie.
Dalej z kolei jest o amerykańskich naukowcach, którzy coś tam odkryli. Starsi czytelnicy na pewno pamiętają dowcipy z czasów PRL o sowieckich naukowcach. Teraz podobne są o amerykańskich. No i właśnie teraz o American Heart Association. Skąd oni wzięli te liczby? Skąd mają dane do porównania? Tak naprawdę trudno powiedzieć. Postanowiłem prześledzić nieco źródła. Liczby cytowane z lubością na wp.pl znalazłem tutaj. I w tym samym miejscu jest tylko krótka informacja o tym, że uzyskano je metodą regresji logistycznej (logistic regression analysis). I tyle. Krótkie wyjaśnienie – to oznacza, że na podstawie jakichś niejasnych parametrów wylicza się szanse zachorowania na jakąś chorobę. To nie są żadne badania porównawcze, w których biorą udział ludzie realni. Nie analizuje się przypadków chorobowych, ale konstruuje model teoretyczny. Zazwyczaj zresztą jest tak, że minimalna zmiana parametrów powoduje olbrzymią zmianę wyników (coś w rodzaju efektu motyla). Dlatego też – moim skromnym zdaniem – te sensacyjne „wyniki”, które nie są żadnymi wynikami, ale liczbami z modelu teoretycznego, można spokojnie zwinąć w rurkę i wetknąć gdzie tam kto sobie chce.
Ja poczekam na wyniki badań realnych – np. przypadków udaru mózgu spowodowanego używaniem e-papierosów. Jak się wczytacie w ten ostatni link, to zobaczycie, że oni tam nawet piszą, że 4,2% używających e-papierosy miało zawał, ale uczciwie przyznają, że dane nie dowodzą, że to właśnie one były przyczyną.
I jeszcze jedna sprawa – kolejny raz mamy do czynienia z dużą manipulacją. Chcę was na to uczulić.
Weźmy ten fragment tekstu pani autorki: „Mimo że powszechnie uważa się, że e-papierosy są mniej szkodliwe niż te tradycyjne, badania przeprowadzone przez American Heart Association zdają się temu przeczyć. Naukowcy odkryli, że palenie tych wyrobów zwiększa ryzyko…” Dawno nie czytałem aż tak piramidalnej bzdury.
Zobaczcie – nawet jeśli dane liczbowe byłyby wzięte z realnych przypadków, a nie z modelu, to jest to porównanie waperów z osobami niepalącymi. A gdzie – do ciężkiego diabła – jest porównanie z palaczami zwykłych papierosów? To jest przecież kombinacja alpejska, ale wielu ludzi się nabierze. Tymczasem przypomnę, że Public Health England oszacowało, że chmurzenie jest o 95% mniej szkodliwe niż palenie.
I tyle na ten temat. Dodam jeszcze może na koniec, że rzuciłem okiem, co pisuje pani autorka na portalu WP. Okazuje się, że w zasadzie zajmuje się wyłącznie tematyką kulinarną. Szkoda, że przy niej nie pozostała.

 
Leave a comment

Posted by on 1 lutego 2019 in Uncategorized

 

Tags: , ,

Wykład profesora Andrzeja Sobczaka na Śląskim Festiwalu Nauki

Kilka dni temu zapowiadałem wykład prof. Andrzeja Sobczaka na Śląskim Festiwalu Nauki. Domyślam się, że mało kto miał szansę tam dotrzeć. Dlatego bardzo się cieszę, że profesor zdecydował się na upublicznienie swojego wystąpienia. Tematem wykładu jest porównanie papierosów elektronicznych i konwencjonalnych. Prof. Sobczak jest niekwestionowanym autorytetem w tej dziedzinie. Przez wiele lat prowadził m.in. badania nad szkodliwością dymu tytoniowego, a od kilku lat jego dwa zespoły badawcze zajmują się e-papierosami i to zarówno od strony chemicznej, jak też medycznej. Myślę, że warto obejrzeć ten wykład, ale też udostępnić jak najszerzej – ludziom, którzy powtarzają jak mantrę „nie ma badań”, „nie wiadomo, co tam siedzi”, „woda w płucach” itd.
Wykład znajdziecie na YouTube. Dobrego oglądania!

 
Leave a comment

Posted by on 27 stycznia 2019 in Uncategorized

 

Tags: , , ,

UWAGA! Katowicki wykład o e-papierosach prof. Sobczaka w ramach Śląskiego Festiwalu Nauki

Jeśli mieszkacie na Śląsku lub w okolicach albo planujecie tam być w niedzielę, 13 stycznia – jest okazja, aby posłuchać wykładu popularnonaukowego na temat e-papierosów, który odbędzie się tego dnia w godz. 14.30-15.20. Festiwal odbywa się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym, które mieści się obok katowickiego Spodka.
Z informacji od wykładowcy – prof. Andrzeja Sobczaka – wynika, że wykład będzie nosił tytuł „Elektroniczne papierosy – ratunek dla palaczy czy koń trojański przemysłu tytoniowego?”.
Wystąpienie będzie oparte o najnowsze dane ze światowej literatury naukowej oraz doświadczenia własne zespołów naukowych Zakładu Szkodliwości Chemicznej i Toksykologii Genetycznej IMPiZŚ oraz Zakładu Chemii Ogólnej i Nieorganicznej Wydziału Farmaceutycznego SUM. Celem wykładu jest rzetelne poinformowanie o zagrożeniach, ale i korzyściach wynikających z używania elektronicznych papierosów. Wykład potrwa ok. 50 min, w tym 10 minut będzie przeznaczone na pytania.
Profesor Andrzej Sobczak jest uznanym na świecie specjalistą od badań e-papierosów – jego dwa zespoły badawcze wykonują zarówno złożone analizy liquidów, generowanego aerozolu, jak też rozmaite badania medyczne związane z chmurzeniem.
Serdecznie polecam – dostaniecie tam informacje z pierwszej ręki, a do tego będziecie mogli rozwiać rozmaite wątpliwości.

 
Leave a comment

Posted by on 6 stycznia 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

Palisz? Chmurzysz? Mocz prawdę ci powie…

W poprzednim odcinku pisałem o tym, jak to jest ze szkodliwością e-papierosów. Dziś kontynuuję temat, ponieważ właśnie ukazała się dość ciekawa praca porównawcza, której głównym autorem jest dr Maciej Goniewicz, pracujący obecnie w USA, w Roswell Park. Tym razem badacze postanowili iść szerokim frontem i analizować dane dla kilku grup ludzi – użytkowników e-papierosów, palaczy konwencjonalnych oraz „hybrydowców” (dual users), którzy używają EIN, ale też palą zwykłe. Dodatkowo grupą kontrolną byli ludzie, którzy nie palili ani nie używali e-papierosów. Badania objęły bardzo dużą grupę ludzi – ponad 5 tysięcy. Trochę dziwi mnie liczebność poszczególnych grup. Użytkownicy EIN stanowili tylko niecałe 5%, palacze tytoniu ok. 50%, niepalący i niechmurzący trochę ponad 30%, a hybrydowcy 16%.
Analizowano mocz osób badanych przy użyciu bardzo precyzyjnej spektrometrii mas. Pozwoliło to na oznaczenie ilościowe 50 biomarkerów. Wybrano je z kilku klas związków istotnych dla zdrowia (szczegóły znajdziecie w tabeli 1). Uśrednione dla każdej z grup wyniki można z kolei obejrzeć na rys. 1. Widać tam np. (wykres A), że nikotynę wykrywa się u wszystkich grup z wyjątkiem niepalących – to akurat nie jest specjalnie dziwne, prawda? Znacznie ważniejsze są wyniki, które są na wykresie B. Jest tam poziom NNK – pod tym skrótem kryje się związek z grupy nitrozoamin. Są to związki silnie rakotwórcze. Widać, że jest olbrzymia różnica pomiędzy tymi, którzy palą albo jednocześnie palą i chmurzą, a grupą która tylko chmurzy oraz niepalących. W tych dwóch ostatnich grupach praktycznie nie wykrywa się NNK. To bardzo cenna informacja.
Wykresy C i D to z kolei zawartość metali ciężkich – ołowiu i kadmu. Jak widać, w tych przypadkach nawet u totalnych abstynentów wykrywa się dość sporą ilość tych metali. To dowodzi tego, że żyjemy po prostu w skażonym środowisku, a więc chmurzenie niespecjalnie dokłada nam metali. Analogicznie wyglądają wykresy dla kolejnych związków: naftalenu, pirenu (te dwa należą do grupy wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, tzw. WWA), akrylonitrylu, akroleiny i akryloamidu. Te wszystkie związki też są podejrzewane o działanie rakotwórcze. Na szczęście na tych wszystkich wykresach widać wyraźnie, że samo chmurzenie jest zdecydowanie mniej obciążające niż palenie czy też palenie/chmurzenie.
Myślę, że ta publikacja jest dość istotna, choć tak naprawdę wyniki były zbierane w czasach, gdy na rynku królowały stare modele e-papierosów, głównie eGo. Dzisiejszy pejzaż jest jednak inny – nowsze modele emitują mniejszą ilość substancji szkodliwych, co też już zostało wykazane. Myślę, że byłoby dobrze, gdyby podobne badanie zostało powtórzone w najbliższych latach, przy czym zespół badawczy powinien jednak zebrać szczegółowe dane dotyczące modeli e-papierosów, które były wykorzystywane przez osoby poddawane badaniom. Dobrym pomysłem jest badanie właśnie moczu – nieinwazyjne, nadające się do standaryzowania. I kolejny raz marzy mi się, że w Polsce też można by przeprowadzić podobne badania – może nie na tysiącach, ale choćby na dziesiątkach ludzi. Wiem, że kiedyś prof. Sobczak próbował zainicjować takie analizy, ale było dość słabo z chętnymi. Trudno. Może kiedyś się uda.

 
Leave a comment

Posted by on 18 grudnia 2018 in Uncategorized

 

Tags: , ,

Ze świata nauki – przegląd I

Obiecałem co jakiś czas zwrócić Waszą uwagę na nowe doniesienia naukowe związane z e-papierosami. Staram się śledzić te informacje na bieżąco, korzystając bezpośrednio ze źródeł. Jeśli to możliwe, docieram wprost do tekstów artykułów, choć czasem muszę bazować na streszczeniach. Nigdy nie uznaję za źródło artykułów prasowych czy też z popularnych portali internetowych. Niestety, źródła popularne najczęściej przekłamują informacje – czasami dlatego, że są po prostu żądne sensacji, ale często też dlatego, że osoby, które piszą te teksty zwyczajnie nie potrafią porządnie interpretować tekstów źródłowych.
No ale do rzeczy. Co takiego ciekawego ostatnio się pojawiło? Dosłownie w ostatnich dniach zespół z Brazylii poinformował, że szkliwo zębów poddawanych działaniu liquidów staje się mniej żółte. Jak doskonale wiecie, palenie tytoniu powoduje efekt dokładnie odwrotny. Przyznam, że jestem ciekawy, jaki jest mechanizm tej zmiany barwy, ale na jakieś wyniki trzeba pewnie będzie poczekać.
Zupełnie innym tematem zajmowała się grupa z Nowej Zelandii. Analizowali oni, skąd użytkownicy e-papierosów biorą informacje o nich. Większość oczywiście korzystała z wyszukiwarek internetowych, takich jak Google. Co ważne – zauważali oni, że często wyszukiwanie takie dawało niejasne lub nawet sprzeczne rezultaty. Sporo ludzi uzyskuje informacje bezpośrednio od bardziej doświadczonych chmurzących, spotykanych przede wszystkim na rozmaitych forach oraz grupach. Bardzo niewielu próbuje samodzielnie szukać wprost źródeł opisujących badania naukowe.
Z kolei Amerykanie rozpoczęli badania nad tzw. biernym chmurzeniem, czyli sytuacją, w której wydychana chmurka trafia do płuc osób znajdujących się w otoczeniu chmurzącego. Ich wyniki są dość zastanawiające. Badanie dotyczyło ludzi młodych, w wieku 11-17 lat, chorujących na astmę. Stwierdzono, że obecność w pobliżu osoby chmurzącej powoduje częstsze występowanie ataków astmatycznych. Jest to o tyle dziwne, że badania prowadzone od kilku lat we Włoszech przez zespół prof. Riccardo Polosy wykazały, że tego typu wpływ jest minimalny. Co więcej, Polosa zaprezentował dane świadczące o zdecydowanej poprawie mierzonych parametrów płuc u astmatyków chmurzących. Wydychana chmurka miałaby być gorsza? Nieco dziwne, ale miejmy nadzieję, że kolejne wyniki rozwiążą tę zagadkę.
W USA poważnym problemem w ostatnim czasie stał się popularny, szczególnie wśród młodzieży, e-papieros marki JUUL. Z wyglądu przypomina on pendrive’a, więc jest zdecydowanie bardziej dyskretny niż klasyczne „duże” e-papierosy typu box. Zespół badaczy z Pittsburgha oraz Los Angeles analizował popularność tego urządzenia właśnie wśród nieletnich. Okazuje się, że wiele dzieciaków w tym wieku obserwuje konto twitterowe JUULa i dzieli się uzyskanymi stamtąd informacjami. Analiza retweetów wykazała, że najczęściej informacje są rozprzestrzeniane od młodych do młodych, ale w 11% przypadków dorośli (> 18 lat) także retweetowali informacje zamieszczane przez nieletnich.
Na koniec ciekawa praca, w której brali udział Polacy – prof. Andrzej Sobczak oraz dr Leon Kośmider. Badali oni metodami biochemicznymi metabolizm nikotyny w zależności od wieku kobiet. Okazuje się, że kobiety będące po menopauzie wolniej metabolizują nikotynę niż te, które są młodsze. Nie stwierdzono takiej zależności w grupie mężczyzn, która była poddawana identycznym badaniom. Jaki to ma związek z chmurzeniem? Tu sprawa jest dość jasna – Osoby, które szybciej metabolizują nikotynę będą wymagać większych jej dawek, przyjmowanych w postaci liquidu z e-papierosów czy też produktów z grupy nikotynowej terapii zastępczej.

 
Leave a comment

Posted by on 7 listopada 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,

O laboratorium liquidów i najnowszych kontrowersyjnych badaniach

Dziś w nowym odcinku Poradnika znajdziecie informacje o tym, jak stworzyć swoje laboratorium liquidowe. Oczywiście nie będzie to żadne profesjonalne laboratorium, lecz raczej tanie domowe stanowisko do komponowania mieszanek. Od razu zastrzegam, że u Was niekoniecznie to wszystko musi wyglądać tak, jak u mnie. Chciałem raczej przekazać ogólną ideę tworzenia takiego miejsca.
Najważniejszą sprawą jest bezpieczeństwo – o tym musicie zawsze pamiętać, robiąc cokolwiek. Zanim cokolwiek zrobicie, zastanówcie się, czy nie stanie się wam (albo komuś w pobliżu) krzywda. Na szczęście nie musicie się martwić o sprawy przeciwpożarowe. Roztwory, którymi posługujemy się przy produkcji liquidów nie są specjalnie palne. Jedynym wyjątkiem jest spirytus (alkohol etylowy), który czasami stosowany jest do rozrzedzenia mieszanek o zbyt dużej lepkości. On jest oczywiście palny, ale to chyba każdy dorosły powinien wiedzieć. Reszta w poradniku, a kolejne części są już przygotowywane.

Z innej beczki – w ostatnich dniach szerokim echem odbiła się na świecie publikacja zespołu naukowców z USA, w której autorzy informują o tym, że niektóre aromaty, a dokładniej rzecz biorąc związki, które tam się znajdują, mogą wchodzić w reakcje z glikolem propylenowym, tworząc nowe produkty o niezbyt dobrym działaniu na płuca. Nie są to dobre informacje, ale osobiście proponuję poczekać na pełne informacje. Dostałem właśnie kopię tej pracy, ale muszę ją na spokojnie przeanalizować. Dopiero wtedy będę mógł cokolwiek na ten temat powiedzieć.
Sygnalizuję tylko ten temat, abyście nie wpadali w panikę, gdy media podejmą temat i zaczną go po swojemu obrabiać, strasząc chmurzących. A przykładów na takie działanie mieliśmy przez ostatnich kilka lat sporo. Wystarczy wspomnieć niesławne doniesienia o formaldehydzie czy też o tzw. acetalach.

 
Leave a comment

Posted by on 22 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: , ,