RSS

Tag Archives: chemia

UWAGA! Katowicki wykład o e-papierosach prof. Sobczaka w ramach Śląskiego Festiwalu Nauki

Jeśli mieszkacie na Śląsku lub w okolicach albo planujecie tam być w niedzielę, 13 stycznia – jest okazja, aby posłuchać wykładu popularnonaukowego na temat e-papierosów, który odbędzie się tego dnia w godz. 14.30-15.20. Festiwal odbywa się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym, które mieści się obok katowickiego Spodka.
Z informacji od wykładowcy – prof. Andrzeja Sobczaka – wynika, że wykład będzie nosił tytuł „Elektroniczne papierosy – ratunek dla palaczy czy koń trojański przemysłu tytoniowego?”.
Wystąpienie będzie oparte o najnowsze dane ze światowej literatury naukowej oraz doświadczenia własne zespołów naukowych Zakładu Szkodliwości Chemicznej i Toksykologii Genetycznej IMPiZŚ oraz Zakładu Chemii Ogólnej i Nieorganicznej Wydziału Farmaceutycznego SUM. Celem wykładu jest rzetelne poinformowanie o zagrożeniach, ale i korzyściach wynikających z używania elektronicznych papierosów. Wykład potrwa ok. 50 min, w tym 10 minut będzie przeznaczone na pytania.
Profesor Andrzej Sobczak jest uznanym na świecie specjalistą od badań e-papierosów – jego dwa zespoły badawcze wykonują zarówno złożone analizy liquidów, generowanego aerozolu, jak też rozmaite badania medyczne związane z chmurzeniem.
Serdecznie polecam – dostaniecie tam informacje z pierwszej ręki, a do tego będziecie mogli rozwiać rozmaite wątpliwości.

 
Leave a comment

Posted by on 6 stycznia 2019 in Uncategorized

 

Tags: ,

Palisz? Chmurzysz? Mocz prawdę ci powie…

W poprzednim odcinku pisałem o tym, jak to jest ze szkodliwością e-papierosów. Dziś kontynuuję temat, ponieważ właśnie ukazała się dość ciekawa praca porównawcza, której głównym autorem jest dr Maciej Goniewicz, pracujący obecnie w USA, w Roswell Park. Tym razem badacze postanowili iść szerokim frontem i analizować dane dla kilku grup ludzi – użytkowników e-papierosów, palaczy konwencjonalnych oraz „hybrydowców” (dual users), którzy używają EIN, ale też palą zwykłe. Dodatkowo grupą kontrolną byli ludzie, którzy nie palili ani nie używali e-papierosów. Badania objęły bardzo dużą grupę ludzi – ponad 5 tysięcy. Trochę dziwi mnie liczebność poszczególnych grup. Użytkownicy EIN stanowili tylko niecałe 5%, palacze tytoniu ok. 50%, niepalący i niechmurzący trochę ponad 30%, a hybrydowcy 16%.
Analizowano mocz osób badanych przy użyciu bardzo precyzyjnej spektrometrii mas. Pozwoliło to na oznaczenie ilościowe 50 biomarkerów. Wybrano je z kilku klas związków istotnych dla zdrowia (szczegóły znajdziecie w tabeli 1). Uśrednione dla każdej z grup wyniki można z kolei obejrzeć na rys. 1. Widać tam np. (wykres A), że nikotynę wykrywa się u wszystkich grup z wyjątkiem niepalących – to akurat nie jest specjalnie dziwne, prawda? Znacznie ważniejsze są wyniki, które są na wykresie B. Jest tam poziom NNK – pod tym skrótem kryje się związek z grupy nitrozoamin. Są to związki silnie rakotwórcze. Widać, że jest olbrzymia różnica pomiędzy tymi, którzy palą albo jednocześnie palą i chmurzą, a grupą która tylko chmurzy oraz niepalących. W tych dwóch ostatnich grupach praktycznie nie wykrywa się NNK. To bardzo cenna informacja.
Wykresy C i D to z kolei zawartość metali ciężkich – ołowiu i kadmu. Jak widać, w tych przypadkach nawet u totalnych abstynentów wykrywa się dość sporą ilość tych metali. To dowodzi tego, że żyjemy po prostu w skażonym środowisku, a więc chmurzenie niespecjalnie dokłada nam metali. Analogicznie wyglądają wykresy dla kolejnych związków: naftalenu, pirenu (te dwa należą do grupy wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, tzw. WWA), akrylonitrylu, akroleiny i akryloamidu. Te wszystkie związki też są podejrzewane o działanie rakotwórcze. Na szczęście na tych wszystkich wykresach widać wyraźnie, że samo chmurzenie jest zdecydowanie mniej obciążające niż palenie czy też palenie/chmurzenie.
Myślę, że ta publikacja jest dość istotna, choć tak naprawdę wyniki były zbierane w czasach, gdy na rynku królowały stare modele e-papierosów, głównie eGo. Dzisiejszy pejzaż jest jednak inny – nowsze modele emitują mniejszą ilość substancji szkodliwych, co też już zostało wykazane. Myślę, że byłoby dobrze, gdyby podobne badanie zostało powtórzone w najbliższych latach, przy czym zespół badawczy powinien jednak zebrać szczegółowe dane dotyczące modeli e-papierosów, które były wykorzystywane przez osoby poddawane badaniom. Dobrym pomysłem jest badanie właśnie moczu – nieinwazyjne, nadające się do standaryzowania. I kolejny raz marzy mi się, że w Polsce też można by przeprowadzić podobne badania – może nie na tysiącach, ale choćby na dziesiątkach ludzi. Wiem, że kiedyś prof. Sobczak próbował zainicjować takie analizy, ale było dość słabo z chętnymi. Trudno. Może kiedyś się uda.

 
Leave a comment

Posted by on 18 grudnia 2018 in Uncategorized

 

Tags: , ,

Nieszkodliwe czy mniej szkodliwe?

Jeszcze kilka lat temu, w czasie gdy można było zarówno reklamować jak też kupować e-papierosy i liquidy online, niektórzy sprzedawcy i dystrybutorzy pisali, że chmurzenie jest nieszkodliwe. Był to oczywiście zupełnie nieuprawniony chwyt reklamowy, zwłaszcza że dekadę temu badań na temat składu chmurki czy oddziaływania jej na organizm było tak naprawdę bardzo niewiele. Rzetelni sprzedawcy pisali, że chmurzenie jest mniej szkodliwe – i to było uczciwe. Od samego początku było wiadomo, że chmurka nie zawiera substancji smolistych oraz tlenku węgla (czadu, CO), które są niebezpiecznymi składnikami dymu tytoniowego. Badania składu chmurki zaczęły być dość szybko wykonywane. Są one względnie proste, ponieważ wystarczy uruchomić e-papierosa, a generowany aerozol wpuścić do urządzenia wykonującego analizę. Najczęściej takim urządzeniem jest system GC/MS, czyli chromatograf gazowy sprzężony ze spektrometrem mas. Nie będę wchodził w szczegóły tej analizy, bo to nie ma tutaj większego znaczenia. Powiem tylko tyle, że GC/MS rozdziela podawany aerozol na składniki i umożliwia (z pewnym, acz dość sporym prawdopodobieństwem) określenie związków chemicznych, z których on się składa.
Diabeł jednak często tkwi w szczegółach. Jeśli chmurka jest generowana automatycznie, możemy tylko do pewnego stopnia symulować prawdziwe chmurzenie. Gdy e-papierosa używa człowiek, natychmiast zauważy, że ma zbyt wysoką temperaturę grzałki albo jakieś problemy z transportem płynu. Efekt ten znany jest pod żargonową nazwą ściery, szmaty czy też bobra. Jest on nieco podobny do przypadku, w którym palacz papierosów zapali ćmika odwrotnie, czyli podpalając filtr. Smak takiego papierosa jest fatalny. Gdy mechaniczne urządzenie symuluje palenie/chmurzenie, nie ma takiej kontroli smaku. Stąd też wynikały błędy w analizach, które wykonywano jeszcze kilka lat temu. Automaty „paliły” tak, jak im operator kazał. Stąd też powstawały zaskakujące publikacje, w których donoszono o strasznie szkodliwych związkach w generowanej chmurze. Dziś na szczęście zespoły badawcze są znacznie bardziej świadome i nie przepuszczają takich błędów.
Czy to znaczy, że chmurka jest nieszkodliwa? Oczywiście, że nie można tak myśleć i rozpowszechniać takich wiadomości. Aerozol generowany za pomocą e-papierosa zawiera na pewno co najmniej kilkadziesiąt związków chemicznych (dla porównania – dym tytoniowy ma ich wiele tysięcy).Nawet w przypadku, w którym używamy podstawowej wersji liquidu, czyli mieszaniny glikolu propylenowego i nikotyny, w aerozolu będzie więcej związków. Wynika to z dwóch spraw: po pierwsze każdy ze składników zawiera minimalne ilości zanieczyszczeń, których praktycznie nie można się pozbyć. Ponadto temperatura grzałki może powodować, że związki się rozkładają lub reagują z sobą. Czy trzeba się tego bać? Niekoniecznie, ponieważ ilości powstających nowych związków są najczęściej minimalne, a już Paracelsus pisał, że tylko dawka stanowi o truciźnie. Setki prac naukowych poświęconych składowi chmurki pozwoliły na oszacowanie, że jest ona co najmniej o 95% mniej szkodliwa niż dym tytoniowy. I tę wersję można w tym momencie uznać za obowiązującą. Co jakiś czas w mediach można przeczytać: wykryto rakotwórcze czy toksyczne związki w aerozolu. I zaraz zaczyna się straszenie, że e-papierosy są równie a nawet bardziej szkodliwe niż zwykłe. Mało kto z piszących takie bzdury pofatyguje się, aby sprawdzić ile tego szkodliwego związku wykryto. Zwykle to wygląda tak, że jest go w tym aerozolu mniej niż w powietrzu, którym oddychamy. Tak to wygląda, jak ktoś chce na siłę epatować strachem.
Reasumując: chmurzenie nie jest nieszkodliwe, ale na pewno wielokrotnie mniej szkodliwe niż palenie tytoniu.

 
Leave a comment

Posted by on 13 grudnia 2018 in Uncategorized

 

Tags: , ,

Czystość surowców do tworzenia liquidów

Jednym z najbardziej istotnych zagadnień związanych z produkcją własnych liquidów jest zapewnienie sobie surowców o odpowiedniej czystości. Kolejny raz uczulam was na kwestie związane z bezpieczeństwem. Na rynku można spotkać odczynniki rozmaitej jakości. Jeśli kupujemy je w specjalistycznym sklepie, zazwyczaj możemy być spokojni o to, że będzie tam odpowiedni towar. Czasem jednak ludzie zaopatrują się w niektóre surowce, takie jak gliceryna czy też glikol, w innych źródłach. Dlatego bardzo ważne jest, aby umieć czytać etykiety. O tym właśnie piszę w kolejnym odcinku Poradnika.
Planuję jeszcze dwa odcinki poświęcone bezpośrednio tworzeniu własnych liquidów, potem zaczną się inne tematy. Cały czas namawiam oczywiście do zadawania pytań oraz sugerowania tematów, które mogą się znaleźć w poradniku.

 
Leave a comment

Posted by on 5 listopada 2018 in Uncategorized

 

Tags: , ,

W Poradniku nowy wpis o mieszaniu i postępowaniu z odpadami

Dziś kolejny odcinek poradnika dla mieszających własne liquidy. Tym razem piszę właśnie o samym sposobie mieszania, praktycznych kwestiach związanych z uzyskiwaniem właściwych mieszanek, jak też o likwidacji resztek, które czasami pozostają po takiej pracy. W kolejnych wpisach będzie o czystości odczynników i o tym, jak można naprawić niektóre błędy, które możecie popełnić w trakcie pracy. Zachęcam do eksperymentów. Oczywiście na pewno zdarzy się, że coś tam pójdzie do ścieku, ale uwierzcie, że mieszanie liquidów jest naprawdę doskonałą zabawą. A może komuś się w końcu uda znaleźć liquidowego Graala, czyli płyn o smaku dawnego tytoniu fajkowego Amphora. Podkreślam, dawnego, bo ten obecny nie ma nawet 25% tamtej magii. Jakby komuś się udało, proszę o kontakt. Zostanę pierwszym kupującym.
W tym tygodniu napiszę trochę na temat tego, co się dzieje w świecie nauki związanym z e-papierosami, jak też o tym, co słychać w mediach.

 
Leave a comment

Posted by on 29 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: , ,

UWAGA! Tego nie próbujcie. Nie działa, a może zaszkodzić

Już jakiś czas temu było wiadomo, że e-papieros jako urządzenie może być wykorzystany w celach niezbyt zgodnych z jego pierwotnym przeznaczeniem. Oczywiście nie należy winić za to samego urządzenia. To trochę tak jak ze szklanką – można do niej nalać soku, wody, mleka ale też roztworu cyjanku. Ostatnio zaczęły się znowu pojawiać informacje o tym, że ludzie zaczynają dziwne eksperymenty. Co gorsza, te diabelskie pomysły potrafią wcielać w życie także firmy handlujące liquidami, a to już jest nie tylko głupie, ale przede wszystkim niebezpieczne.
Kilka dni temu zostało wydane oficjalne ostrzeżenie amerykańskiej agencji FDA – z prostym przekazem: nie wapujcie Viagry! Okazuje się bowiem, że co najmniej jedna z japońskich firm sprzedających (zupełnie legalnie) liquidy do e-papierosów postanowiła wypuścić na rynek liquid z dodatkiem substancji do leczenia zaburzeń erekcji. Celowo nie podaję tutaj nazwy firmy, jeśli ktoś chce sobie wyszukać, zapewne znajdzie. Co więcej, jeszcze kilka dni temu na stronie wspomnianej firmy liquid ten był opatrzony informacją „FDA approved”, czyli – zatwierdzony przez FDA. Prawdopodobnie to właśnie przelało czarę goryczy dyrektora FDA, Scotta Gottlieba. Podejrzewam, że marketingowcy firmy poszli na skróty – Viagra (substancja czynna to sildenafil, znane są też podobne leki, jak Cialis – tadalafil) jest rzeczywiście dopuszczona do użytku na terenie USA, ale tylko jako tabletka doustna z określoną dawką substancji czynnej.
Od razu napiszę: nie, to nie jest tak, że ktoś sobie kupi liquid, zaciągnie się kilka razy i nagle konar mu zapłonie 😉 To tak nie działa. Nie istnieje ŻADEN lek, który zostałby dopuszczony do stosowania w e-papierosach. Dokładnie to samo dotyczy wszelkich suplementów, takich jak witaminy, minerały czy koenzym Q.
FDA wysłało także listy ostrzegawcze do 21 innych firm, które reklamują swoje liquidy jako zawierające zarówno sildenafil, jak też np. dostępne jedynie na receptę i to tylko w niektórych krajach (zakazany w USA i UE)środki odchudzające (Acomplia, czyli rimonabant).
Choć osobiście niespecjalnie lubię FDA, to akurat tutaj zgadzam się z agencją w 100%. Liquidy zawierające takie substancje nie działają w sposób pożądany przez użytkowników. Co więcej, składniki w nich obecne trafiając na grzałkę ulegają rozkładowi w dość nieprzewidywalny sposób. Użytkownik wdychający taki koktajl chemiczny raczej sobie zaszkodzi niż pomoże.
Proszę więc, abyście mieli moje ostrzeżenie na uwadze. Naprawdę nie warto ryzykować.

 
Leave a comment

Posted by on 18 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: , ,

A może zrobić własny liquid?

Gdy ktoś pozna już smak iluś tam liquidów, często pragnie coś zmodyfikować, zacząć działać po swojemu. To jest dość naturalna sprawa i uważam, że każdy powinien przejść przez ten etap. Od razu napiszę – tworzenie zupełnie nowych smaków od zera jest w zasadzie w warunkach domowych może nie tyle niemożliwe, co żmudne i niesamowicie kosztowne. Co gorsza, obawiam się, że rezultaty mogą być niekoniecznie powalające. Firmy produkujące płyny do e-papierosów najczęściej zatrudniają specjalistów od tych spraw – podobnie jak robią to firmy produkujące aromaty spożywcze czy perfumy. Stworzenie nowego smaku/aromatu wymaga zarówno czasu jak i pieniędzy, a także zazwyczaj specjalistycznej aparatury. A mało kto z nas ma w domu chromatograf czy spektrometr mas,
Ale jest też inna droga – nieco na skróty. Ktoś się tam już napracował i stworzył np. smak miętowy, a ktoś inny całkiem ciekawy czekoladowy. Lubisz lody miętowe z czekoladą? Może warto spróbować zmieszać takie aromaty? I tak to się zwykle zaczyna. Potem mamy eksperymenty, rozmaite proporcje, wiele mililitrów liquidów lądujących w śmieciach. Czasami udaje się stworzyć coś naprawdę niezwykłego – smak, który pasuje idealnie. I to prawda, że dla takich chwil warto żyć.
Dlatego każdego chmurzącego namawiam do eksperymentowania w tej dziedzinie. Od razu dodam – eksperymentowania z głową. Warto przyswoić sobie pewne konkretne reguły zanim zacznie się zabawę w mieszanie liquidów. Dlatego też w Poradniku dodałem właśnie informację o tym, co jest najistotniejsze, jeśli ktoś chce stworzyć domowe laboratorium liquidów.

 
Leave a comment

Posted by on 8 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: , ,

Sprawa smaku

Smak jest bardzo często jednym z istotnych czynników, który bierzemy pod uwagę wybierając liquidy. W przypadku palenia tytoniu mieliśmy wybór dość ograniczony. Owszem, tytonie smakują różnie, ale zasadniczo są dość podobne. Są też papierosy mentolowe, niektórzy być może spotkali się z papierosami o nazwie kretek – z dodatkiem goździków. I to w zasadzie wszystko. W przypadku liquidów granice stanowi tylko wyobraźnia. Mamy smaki tytoniowe, owocowe, kawowe i wiele innych. Ba, spotkałem się nawet z liquidem o smaku bekonu. Twórcy smaków komponują je mając zestawy konkretnych związków chemicznych, z których wiele jest stosowanych w przemyśle spożywczym.
Początkujących muszę od razu uprzedzić – pomimo tego, że rozmaitych smaków są tysiące, nie poszukujcie liquidów, które będą smakować dokładnie tak, jak papierosy, które paliliście. Czasami można spotkać płyny o nazwach będących odpowiednikami konkretnych marek papierosów. Uprzedzam, to czysty marketing. Klasycznym przykładem jest poszukiwanie waperskiego Graala – liquidu o smaku/zapachu dawnego fajkowego tytoniu Amphora (ktoś pamięta ten charakterystyczny zapach?). Od lat spece mieszają chemikalia, ale efektu specjalnego brak. Trzeba więc uznać, że tamte smaki i zapachy należą do przeszłości i poszukać czegoś, co będzie nam odpowiadać.
W najnowszym wpisie do Poradnika znajdziecie nieco informacji właśnie na temat aromatów – z czego się składają, na co należy zwrócić uwagę, jeśli sami dodajemy aromatów do tworzonych liquidów. Oczywiście jak zawsze omawiam kwestie dotyczące bezpieczeństwa. Zapraszam do lektury.

 
Leave a comment

Posted by on 24 września 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,

PG, VG, PEG – co to takiego?

Kolejny odcinek Poradnika poświęciłem głównym składnikom wszelkich liquidów, czyli glicerynie i glikolowi. Dowiecie się trochę o tym, co to są za związki i jakie mają znaczenie. Są one tutaj nośnikami, rozcieńczalnikami, dzięki którym możemy wdychać nikotynę i substancje aromatyzujące. Nie będę zresztą tego streszczał, sami poczytajcie.
W kolejnych odcinkach będzie o tym, skąd się bierze smak liquidów, a także o substancjach, których w naszych płynach nie powinno być.
Niebawem będę mógł też napisać o tym, co znajduje się w raporcie, o którym wspominałem niedawno, jak też o najnowszych badaniach, które zostały przeprowadzone w rozmaitych laboratoriach na świecie. A z innych doniesień medialnych – organizacja Cancer Research UK podała, że liczba chmurzących w Wielkiej Brytanii przekroczyła 3 miliony. To wiadomość optymistyczna, ale jest też taka smutniejsza: z badań King’s College London wynika, że nadal do ponad 20% Brytyjczyków nie dociera informacja, że chmurzenie jest znacznie mniej szkodliwe niż palenie. Swoją drogą zastanawiam się, jak ten odsetek wygląda w Polsce. Obawiam się, że takich ludzi u nas jest jednak więcej, bo propaganda wymierzona w e-papierosy jest silna i powszechna.

 
Leave a comment

Posted by on 17 września 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,

Z czego składają się liquidy i kto chce je opodatkować akcyzą

Do tej pory w poradniku dla początkujących omówiłem najistotniejsze sprawy podstawowe. Teraz pora nieco poszerzyć tę wiedzę. Dlatego też kilka kolejnych punktów będzie poświęconych troszkę bardziej złożonym sprawom. Dziś dołączyłem tekst dotyczący tego, z czego składają się liquidy. Wiedza o składnikach pozwoli Wam na bardziej świadomy wybór konkretnego rodzaju liquidu czy też prób własnych eksperymentów z ich przygotowaniem.
Przy okazji chciałbym napisać kilka słów o innych sprawach związanych z używaniem e-papierosów. Przede wszystkim musicie się przygotować na to, że już za kilka miesięcy możemy się spodziewać wzrostu cen liquidów oraz ich składników. Wynika to oczywiście z polityki fiskalnej rządu, który planuje wprowadzić akcyzę. Zadziwiający jest fakt, że podatek ten ma objąć nie tylko płyny czy też roztwory bazowe zawierające nikotynę, ale też tzw. zerówki. Trudno zrozumieć ten pomysł, biorąc to na logikę. Akcyza pierwotnie  miała być podatkiem, który nakłada się na towary szkodliwe (jak papierosy czy alkohol) albo też na dobra uważane za luksusowe (samochody, futra, perfumy itp.). Państwa zauważyły jednak, że można ludzi bezkarnie łupić nakładając akcyzę na szeroką gamę innych towarów, takich jak prąd elektryczny, węgiel i inne paliwa. Dlaczego więc nie dołączyć do tego wyrobów dla chmurzących. I tutaj mamy coś, co mnie naprawdę rusza. Stawka akcyzy od benzyny silnikowej wynosi ok. 1500 zł/1000 litrów, czyli 1,50 zł/litr. Spirytus (w przeliczeniu na 100%) ma stawkę 5704 zł/1000 litrów, czyli 5,70 zł/litr. Tymczasem liquidy mają być obłożone stawką 0,50 zł za 1 mililitr! I tak podawane jest to do wiadomości publicznej, a tak naprawdę powinno się napisać wprost: proponowana stawka akcyzy to 500 zł za 1 litr. Niemal 90 razy więcej! Dodajmy, że to wszystko stawki netto, brutto wyniesie to 615 zł/litr.
Chcę, abyście sobie z tego zdawali sprawę, choć nie bardzo możemy cokolwiek zrobić w tym momencie. Raczej trudno będzie wpłynąć na nasze władze, aby zrezygnowały z pomysłu obłożenia liquidów akcyzą. Jedyne, co można zrobić, to zaopatrzyć się w jakiś tam zapas płynów przed końcem roku. Trudno jednak gromadzić kanistry z liquidami, ponieważ mają one ograniczony czas przydatności do spożycia. Tą kwestią zajmę się jednak za jakiś czas, gdy wszystko będzie już jasne.
I jeszcze jedna sprawa – na samym początku października zostanie opublikowany duży raport dotyczący światowej sytuacji redukcji szkód spowodowanych paleniem tytoniu. Spora jego część będzie poświęcona także e-papierosom. Raport jest przygotowywany w związku z konferencją WHO dotyczącą tego samego tematu (tzw. Conference of Parties – 9 edycja), która planowana jest na 1-6 października w Genewie. Będę oczywiście trzymał rękę na pulsie i informował o wszystkim, czego się dowiem.

 
Leave a comment

Posted by on 27 sierpnia 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,