RSS

Tag Archives: prawo

Dobre wieści – wprowadzenie akcyzy na liquidy odłożone!

Co prawda dziś był już jeden wpis, ale to jest wiadomość z ostatniej chwili, a do tego jest ona zaskakująco dobra. Okazuje się, że kwestia wprowadzenia akcyzy na liquidy zostanie odłożona w czasie. Pierwotnie miała wejść już od początku 2019 roku, potem przesunięto jej wprowadzenie o kilka miesięcy. Dziś natomiast na wykazie prac Rady Ministrów ukazał się dokument, w którym czytamy, że zerowa stawka akcyzy ma obowiązywać do 30 czerwca 2020, czyli jeszcze przez 20 miesięcy. Dodatkowo dystrybutorzy będą zwolnieni od oznaczania znakami akcyzy także do tego dnia.
Reasumując – jeśli ustawa przejdzie proces legislacyjny, wszystko na razie pozostanie po staremu. Nie wiem, co legło u podstaw takiej decyzji, ale w sumie powinniśmy się z tego cieszyć. Wszyscy, to znaczy zarówno my, konsumenci, jak też dystrybutorzy.
Mam nadzieję, że i was ucieszy ta informacja.

 
Leave a comment

Posted by on 26 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,

W USA trwa poważna batalia o zakaz używania aromatów w liquidach

Jak być może niektórzy z Was wiedzą, już jakiś czas temu w USA zaczęła się dziwna batalia o to, aby zakazać stosowania aromatów smakowych w liquidach do e-papierosów. Jeszcze niedawno były to tylko pojedyncze głosy, zwykle przeciwników chmurzenia jako takiego, ale zaraza pomału się rozpełzła i dotarła do miejsca decyzyjnego, czyli FDA. No i w marcu 2018 agencja rozpoczęła już konkretne działania w tej sprawie. Powstał dokument (Proposed Rule), który, mówiąc skrótowo, ma za zadanie eliminację jeśli nie wszystkich, to większości dodatków smakowych do liquidów. Zapewne wielu chmurzących spyta: ale jakie niby miałoby być uzasadnienie dla takiego działania? Odpowiem krótko – klasyczne. Dobro dzieci. Bo takie smaki i zapachy pasują dzieciakom i wciągają je w nałóg. Bo dzieciaki kochają wiśnie, truskawki, colę czy też czekoladę. Powiecie: hola, hola, ja też je lubię, a ponadto chcę mieć coś innego w smaku poza typowym tytoniem. HA! Trudno, będziesz musiał(a) przeżyć bez tego. My wiemy lepiej co dla was dobre. Dociekliwy użytkownik e-papierosów być może będzie drążył: pokażcie jakieś konkretne badania, które dowodzą, że dorośli i tak nie lubią innych smaków niż tytoniowe. I tu zwykle pada odpowiedź: czyż to nie jest dla wszystkich oczywiste? Po co badania, skoro tak przecież jest.
I zwykle tak się tego typu dyskusje kończą.
Dlatego z tym większą radością informuję, że pojawił się cenny argument, który można wykorzystać w tej dyskusji, a mianowicie wyniki olbrzymiej ankiety dotyczącej właśnie aromatów używanych przez amerykańskich chmurzących. Zespół niestrudzonego dr. Konstantinosa Farsalinosa przeprowadził badanie wśród niemal 70 tysięcy(!) osób mieszkających w USA i będących użytkownikami EIN. 95% z nich to byli palacze, a ponad 80% rzuciło całkowicie palenie, przy czym zdecydowana większość zrobiła to ponad rok przed badaniem. Niemal 90% zadeklarowało, że przeszli na e-papierosa po to, aby rzucić palenie. Tylko 7,5% stwierdziło, że przekonały ich reklamy. No i teraz ta najważniejsza część – aromaty. Jakie są ulubione smaki (przypomnijmy – badanie dotyczyło osób pełnoletnich)? Owocowe – dla ponad 80%! Niemal 70% lubi też smaki rozmaitych deserów czy ciast. Nieco ponad 50% lubi też smak cukierków, czekolady i ogólnie słodyczy. I tylko 20% respondentów wskazuje aromaty tytoniowe. W ankiecie pada też pytanie o smak, który badani wybrali jako pierwszy – gdy zaczynali chmurzyć. I tutaj też zwyciężają aromaty owocowe (48,5%) i deserowe (25,8%), reszta ma mniej niż 10%. I tylko niecałe 8% na start wybrało tytoń. Znamienne dane, prawda? Warto dodać, że większość ankietowanych używa różnych smaków w ciągu dnia lub zmienia je co 2-3 dni. Myślę, że te wyniki nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że jednak kwestia smaku jest istotna dla chmurzących – zarówno na samym starcie, jak i później. Tutaj muszę się przyznać do czegoś. Dawno, dawno temu sam byłem zwolennikiem ograniczenia liczby dostępnych smaków do zaledwie kilku. Myliłem się, to było faktycznie bez sensu. Wtedy jednak postrzegałem e-papierosy jako coś, co ma nie tylko wspomóc rzucenie palenia tytoniu, ale w ogóle pozbycie się nałogu wdychania czegokolwiek. Dziś jestem zwolennikiem rekreacyjnego używania nikotyny, pamiętając oczywiście, że nie jest to zupełnie obojętne dla zdrowia. Ale z drugiej strony – co tak naprawdę jest zupełnie nieszkodliwe?

 
Leave a comment

Posted by on 4 października 2018 in Uncategorized

 

Tags: ,

Jak wygląda sytuacja e-papierosów na świecie

Dziś chcę napisać kilka słów o tym, jak wygląda podejście do e-papierosów w różnych krajach na świecie. Jak jest u nas – wiadomo. Obowiązuje ustawa będąca implementacją dziwacznej Dyrektywy Tytoniowej, a więc w zasadzie mamy prawo podobne do tego, które obowiązuje w całej Unii Europejskiej. Niestety, nasi ustawodawcy poszli dalej i zakazali sprzedaży zdalnej i transgranicznej. Dlatego też zwykłe papierosy można kupić w zasadzie w dowolnym miejscu, natomiast po to, aby kupić sprzęt czy też, szczególnie, liquid, trzeba się wybrać w miejsce, w którym taki towar jest oferowany. W przestrzeni publicznej nie znajdziemy reklam czy nawet zwyczajnej informacji o różnicach między paleniem i chmurzeniem. Tymczasem np. w Czechach dozwolone jest nawet reklamowanie e-papierosów. Rajem dla chmurzących jest Wielka Brytania. Nie dość, że można tam kupić sprzęt i płyny w bardzo wielu miejscach, to zobaczymy też reklamy, a e-papierosy są dostępne w wielu sklepach przyszpitalnych(!). Oczywiście obowiązują tam reguły zastrzeżone dyrektywą, ale tak naprawdę nie wiemy, jak to będzie, gdy nastąpi ostateczny Brexit – prawdopodobnie wiele ograniczeń po prostu zniknie. No i trudno się dziwić, że liczba chmurzących w Wielkiej Brytanii przekroczyła już 3 miliony. Jeszcze lepsza sytuacja jest w Rosji, gdzie e-papierosy nie są uznawane za produkt tytoniowy.
Oczywiście są kraje, w których jest znacznie gorzej. Na Węgrzech sprzedaż prowadzona jest tylko w państwowej sieci sklepów tytoniowych, a więc dostępność jest mniejsza niż w Polsce. W Norwegii używanie e-papierosów jest legalne, ale liquidy nikotynowe mogą być tylko z importu. Włochy co prawda nie zakazały sprzedaży EIN, ale obłożyły liquidy olbrzymią akcyzą. Argentyna co prawda nie zakazała chmurzenia, ale nie wolno nic sprzedawać, produkować czy importować. Jeszcze dalej poszedł Bahrain, bo tam nawet nie wolno chmurzyć. Podobnie jest w Hong Kongu, choć tam zakaz nie obejmuje produktów beznikotynowych.
Z kolei w USA regulacje zależą od konkretnego stanu. Sytuacja tam jest zresztą dość dynamiczna, ponieważ od kilku lat agencja FDA próbuje wprowadzić silne restrykcje, szczególnie dotyczące aromatów.
Tak czy inaczej – jeśli wybieracie się w jakąś podróż, sprawdźcie, jak wyglądają aktualne przepisy w danym kraju, bo to się zmienia jak w kalejdoskopie. Ignorantia iuris nocet – nieznajomość prawa szkodzi.

Podsumowując – wiele krajów wprowadziło mniej lub bardziej ostre restrykcje, a część z nich zamierza jeszcze bardziej ograniczyć dostęp do EIN. Jedynym poważnym wyjątkiem jest Wielka Brytania, która kiedyś była bardzo restrykcyjna, ale od kilku lat zmienia swoje podejście. Co ważne – te zmiany oparte są na raportach o oddziaływaniu e-papierosów na zdrowie. Wynika z nich, że chmurzenie jest zdecydowanie mniej szkodliwe niż palenie tytoniu. Można tylko pomarzyć o tym, że i inne kraje świata (w tym i Polska) w końcu zrozumieją, że wszelkie ewentualne restrykcje powinny mieć jednoznaczne uzasadnienie medyczne.

 
Leave a comment

Posted by on 20 września 2018 in Uncategorized

 

Tags:

Raport komitetu parlamentarnego Wielkiej Brytanii dotyczący e-papierosów

Właśnie dziś został opublikowany raport Komitetu Nauki i Techniki parlamentu brytyjskiego dotyczący papierosów elektronicznych. Muszę przyznać, że zawsze czytam tego typu teksty wzdychając po cichu z nadzieją, że może kiedyś i u nas coś takiego powstanie. Ale do rzeczy – już kilka lat temu pojawił się pierwszy duży raport organizacji Public Health England (PHE), w którym jednoznacznie stwierdzono, że e-papierosy są co najmniej o 95% mniej szkodliwe niż palenie tytoniu. Tamten tekst został przygotowany przez kilkoro wybitnych specjalistów z zakresu medycyny oraz ochrony zdrowia. W konkluzji zawierał też sugestię, że całej tej sytuacji należy się przyglądać co jakiś czas i formułować kolejne wnioski.
I właśnie ten raport jest wynikiem kolejnego spojrzenia na kwestię EIN. Jego omówienie (w jęz. angielskim) znajdziecie tutaj. Jeśli ktoś chce na spokojnie przeczytać całość dokumentu, gdzie można też się zapoznać z konkretną literaturą źródłową, to jest on dostępny tutaj.
Co można tam znaleźć? Po pierwsze – potwierdzenie tego, co było w raporcie PHE, a więc to, że e-papierosy są wielokrotnie mniej szkodliwe niż konwencjonalne. Po drugie: to, o co się obawiano, a mianowicie możliwości, że młodzi ludzie zaczynający od e-papierosów przejdą do palenia tytoniu (tzw. efekt furtki) jest w praktyce zaniedbywalne i dotyczy ułamka procenta. Zauważono też, że ponieważ ludzie mający problemy ze zdrowiem psychicznym często są jednocześnie palaczami – e-papierosy powinny być dla nich zalecane jako szansa na porzucenie palenia tytoniu. Autorzy sugerują też, że powinna się rozpocząć debata nad tym, jak należy traktować używanie EIN w miejscach publicznych. Sugerują, że ze względu na to, iż nie stanowią one realnego zagrożenia dla otoczenia, przepisy powinny być inne niż dla palenia tytoniu. Co więcej – raport jednoznacznie proponuje zmiany w podejściu do możliwości reklamowania e-papierosów, co w chwili obecnej zakazane jest przez niesławną Dyrektywę Tytoniową. W tym przypadku Wielka Brytania ma większe możliwości ze względu na Brexit. Na koniec raport zaleca rządowi Wielkiej Brytanii, aby łożył na rozmaite programy badawcze w tym zakresie, a więc aby z kasy państwowej sypnął nieco funtów dla uczelni i innych instytucji.
Reasumując – autorzy silnie sugerują, że wszelkie działania polityczne (w tym też podatkowe) powinny opierać się wyłącznie na danych popartych dowodami naukowymi (podejście evidence-based), a nie na półprawdach i uprzedzeniach.
No cóż – możemy sobie tylko pomarzyć, że i u nas tak mogłoby być. Dobrze jednak, że jest choć jeden kraj, który ewoluuje w kierunku normalności.

 
Leave a comment

Posted by on 17 sierpnia 2018 in Uncategorized

 

Tags: , ,

WAŻNE – akcyza – konsultacje unijne!

Dziś napiszę parę słów na temat istotny zarówno dla początkujących, jak też zaawansowanych użytkowników e-papierosów. Chodzi o sprawy dotyczące cen, a konkretnie planowanej akcyzy. I tutaj sprawy biegną dwutorowo, ale tylko na jeden z tych torów mamy jakiś tam wpływ. Otóż po raz kolejny Unia Europejska przygląda się kwestii obłożenia płynów do e-papierosów, czyli liquidów, podatkiem akcyzowym (excise tax). Moje zdanie jest od dawna niezmienne – liquidy nie powinny podlegać takiemu podatkowi. Dlaczego? Ano dlatego, że podatek ten dotyczy albo towarów szkodliwych albo też luksusowych (haha, luksusowe liquidy). Niestety, rządy wszystkich państw patrzą bardzo chciwie na kwestie dotyczące podatków, bo w ten sposób mogą zabrać ludziom pieniądze. Nie muszę chyba tego tłumaczyć bardziej szczegółowo.
Unia jest zobowiązana prowadzić w istotnych sprawach konsultacje społeczne. Tak jest i w tym przypadku. Czy te konsultacje mogą coś zmienić? No cóż, chciałbym, aby tak było. Jedno jest pewne – nieobecni nie mają racji. Dlatego myślę, że każdy chmurzący powinien wziąć udział w tych konsultacjach. Ja swój kwestionariusz wypełniłem już dość dawno temu, teraz chcę Was zachęcić do tego samego.
No to jedziemy – aby zorientować się, o co w tym wszystkim chodzi, zajrzyjcie tutaj. Wszystko jest w języku polskim, więc nie powinno być problemów. Niech was nie przestraszy informacja, że wypełnienie kwestionariusza zajmuje ok. 30 minut – tak naprawdę jest to znacznie mniej. Uwaga – po kliknięciu przejścia do kwestionariusza zostaniecie skierowani na formularz angielski. Możecie oczywiście wybrać dowolny inny język unijny, w tym polski – po prawej jest wybór języka.
Kilka uwag odnośnie do samego kwestionariusza – bez problemu możecie pominąć pytania, przy których nie ma gwiazdki. Możecie w ten sposób zaoszczędzić sporo czasu, jeśli niespecjalnie was interesuje kwestia opodatkowania tytoniu i pochodnych. Pytania dotyczące e-papierosów zaczynają się od nr. 29. Przy okazji – są tam też miejsca, w których możecie dopisać swoje uwagi. Zróbcie to, jeśli chcecie. A na końcu po prawej możecie zaznaczyć, że chcecie pobrać swój kwestionariusz w postaci pliku PDF.
No i to tyle – powodzenia! Aha, ważna sprawa – konsultacje trwają do 3 września, ale nie odkładajcie, bo pamięć ludzka jest ulotna.
O polskich zakusach na wprowadzenie akcyzy napiszę jeszcze osobno, bo to kolejny ponury temat.

 
Leave a comment

Posted by on 13 sierpnia 2018 in Uncategorized

 

Tags: , ,

E-papierosy a prawo

Poradnik wzbogacił się o kolejny punkt – tym razem są to informacje dotyczące kwestii prawnych związanych z e-papierosami. Od razu uprzedzam: jeśli ktoś ma w pamięci sytuację prawną np. z 2010 czy 2014 roku, powinien jednak przeczytać ten tekst uważnie, bo wiele się zmieniło. W tamtym czasie wapowanie nie podlegało żadnym restrykcjom prawnym w Polsce, ponieważ e-papierosy istniały w swego rodzaju próżni. Było to w sumie całkiem dobre rozwiązanie, chociaż niestety wielu ludzi, szczególnie młodych, pomyliło wolność z anarchią. Pamiętam grupki gimnazjalistów wpadające do tramwaju i robiące tam konkursy na największą chmurę. Trudno się było dziwić ludziom, którym to przeszkadzało. Dziś używanie e-papierosów podlega takim samym formalnym restrykcjom jak palenie tytoniu. Dlatego też teraz w wielu miejscach spotkacie takie znaki, jak ten z autobusu komunikacji miejskiej w Gdańsku.

(tabliczka w autobusie – źródło: Wikimedia Commons, licencja CC0 1.0)

Przy okazji drobny komentarz: zwróćcie uwagę na sformułowanie „zakaz palenia”. Jak wiadomo, e-papierosów się raczej nie pali, ale tak to zostało określone w naszej nieszczęsnej ustawie – i to pomimo tego, że wiele razy na różnych etapach legislacji zwracaliśmy naszym ustawodawcom uwagę. Mimo wszystko radzę jednak nie chmurzyć i nie dyskutować z ewentualnymi kontrolerami.
Podobne obostrzenia występują we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Sytuacja prawna w innych krajach jest bardzo różna – jeśli wybieracie się w podróż, sprawdźcie koniecznie jak to jest w państwie docelowym i tranzytowych. Są miejsca, gdzie samo posiadanie e-papierosa może was wpędzić w kłopoty. Nie dość, że grożą tam grzywny idące w tysiące dolarów, to nawet można wylądować w więzieniu. Żeby nie było, że nie ostrzegałem.

 
Leave a comment

Posted by on 3 sierpnia 2018 in Uncategorized

 

Tags: